Gość (37.30.*.*)
Biathlon letni to fascynująca dyscyplina, która pozwala kibicom cieszyć się emocjami znanymi z zimy, ale w znacznie cieplejszych okolicznościach przyrody. Bieg na dochodzenie (ang. pursuit) jest jedną z najbardziej widowiskowych konkurencji, ponieważ zawodnicy rywalizują bezpośrednio na trasie, a o zwycięstwie decyduje kolejność przekroczenia linii mety, a nie tylko czas mierzony stoperem. W wersji letniej rywalizacja ta odbywa się w dwóch głównych formach: na nartorolkach oraz w formie biegu przełajowego (crossu).
Istota biegu na dochodzenie polega na tym, że wyniki z poprzedniej konkurencji – zazwyczaj sprintu – determinują kolejność i czas startu w biegu pościgowym. Zwycięzca sprintu rusza na trasę jako pierwszy, a kolejni zawodnicy wybiegają z taką stratą czasową, jaką zanotowali do lidera w biegu sprinterskim.
Jeśli więc drugi zawodnik stracił do zwycięzcy 15 sekund, w biegu na dochodzenie wystartuje dokładnie 15 sekund po nim. To sprawia, że rywalizacja jest niezwykle czytelna dla kibiców: ten, kto pierwszy dobiegnie do mety, wygrywa całe zawody. W biathlonie letnim, podobnie jak w zimowym, kluczowym elementem są cztery wizyty na strzelnicy, które potrafią wywrócić klasyfikację do góry nogami.
W biegu na dochodzenie zawodnicy strzelają cztery razy w następującej kolejności:
Za każdy niecelny strzał zawodnik musi pokonać karną rundę. W przypadku biathlonu na nartorolkach runda ta ma standardową długość 150 metrów. W odmianie biegowej (crossowej) runda karna jest zazwyczaj krótsza i wynosi 70 metrów, co wynika z mniejszej prędkości poruszania się biegacza w porównaniu do osoby jadącej na nartorolkach.
Dystanse różnią się w zależności od tego, czy zawodnicy startują na nartorolkach, czy biorą udział w biegu przełajowym. Międzynarodowa Unia Biathlonu (IBU) ściśle określa te parametry dla poszczególnych kategorii wiekowych.
Ta odmiana najbardziej przypomina biathlon zimowy i jest rozgrywana na specjalnych asfaltowych trasach.
W tej wersji zawodnicy poruszają się bez nartorolek, po prostu biegnąc w terenie. Dystanse są tutaj zazwyczaj krótsze ze względu na większy wysiłek fizyczny związany z biegiem po nierównym podłożu.
Warto zauważyć, że w przypadku zawodów krajowych lub regionalnych dystanse te mogą ulegać modyfikacjom, jednak powyższe wartości są standardem dla zawodów rangi Mistrzostw Świata czy Pucharu IBU.
Nartorolki używane w biathlonie letnim nie posiadają hamulców. Zawodnicy muszą polegać na swoich umiejętnościach technicznych, aby wytracać prędkość przed zakrętami lub wjazdem na strzelnicę. Upadki na asfalcie bywają znacznie boleśniejsze niż te na śniegu, dlatego biathloniści letni zawsze startują w kaskach, co jest obowiązkowym elementem ich wyposażenia ochronnego.
To, co przyciąga fanów do tej konkretnej odmiany, to psychologia. Lider, który wybiega na trasę jako pierwszy, czuje na plecach oddech goniącej go grupy. Z kolei zawodnicy z dalszych miejsc widzą przed sobą cele, co motywuje ich do jeszcze szybszego biegu. Ostatnie strzelanie (w pozycji stojącej) często nazywane jest "wojną nerwów" – to wtedy najczęściej dochodzi do spektakularnych awansów lub bolesnych spadków w klasyfikacji, gdy zmęczenie i presja dają o sobie znać.