Gość (37.30.*.*)
Wybór idealnej aktywności fizycznej to często wyzwanie, przed którym staje każdy, kto chce zadbać o formę. Pływanie, bieganie, jazda na rowerze, gimnastyka, pole dance, ćwiczenia w domu czy na drabince gimnastycznej – każda z tych dyscyplin oferuje zupełnie inne korzyści. Prawda jest taka, że nie ma jednej „najlepszej” aktywności dla każdego, ale istnieje taka, która będzie najlepsza dla Twoich konkretnych celów.
Jeśli szukasz dyscypliny, która spala najwięcej kalorii w krótkim czasie, bieganie zazwyczaj wygrywa w rankingach. Pozwala na szybkie podkręcenie tętna i angażuje całe ciało, choć mocno obciąża stawy. Z kolei pływanie jest uznawane za najbardziej wszechstronny i bezpieczny sport. Angażuje niemal wszystkie grupy mięśniowe, poprawia wydolność krążeniowo-oddechową, a dzięki wyporności wody nie obciąża kręgosłupa ani kolan.
Dla osób, które chcą budować niesamowitą siłę funkcjonalną i kontrolę nad ciałem, bezkonkurencyjne będą gimnastyka oraz pole dance. Te dyscypliny łączą w sobie trening siłowy, izometryczny oraz rozciąganie. Z kolei ćwiczenia w domu i trening na drabince to fundamenty mobilności i zdrowego kręgosłupa, idealne jako baza dla każdej innej aktywności.
Jeśli planujesz włączyć kilka z tych dyscyplin do swojego planu tygodniowego, kluczem do sukcesu jest odpowiednia periodyzacja, czyli planowanie wysiłku tak, aby jedna aktywność nie przeszkadzała drugiej, a wręcz ją wspomagała.
Zacznij od nich swoją przygodę ze sportem lub traktuj je jako codzienną rutynę. Drabinka gimnastyczna to genialne narzędzie do dekompresji kręgosłupa i wzmacniania chwytu. Ćwiczenia domowe (np. planki, pompki) przygotują Twoje ścięgna i mięśnie do większych obciążeń.
Te aktywności wymagają świeżego układu nerwowego. Najlepiej wykonywać je na początku tygodnia lub po dniu przerwy. Wymagają one ogromnego skupienia i precyzji, więc robienie ich na „zmęczonych nogach” po długim biegu może prowadzić do kontuzji.
Treningi cardio najlepiej planować w dniach, w których nie wykonujesz ciężkich ćwiczeń siłowych, lub robić je po treningu technicznym. Bieganie świetnie dotlenia organizm, ale wymaga czasu na regenerację mięśni nóg.
Pływanie jest idealnym „zakończeniem” intensywnego cyklu. Jeśli w poniedziałek miałeś pole dance, a we wtorek bieganie, środa na basenie pomoże rozluźnić spięte mięśnie i przyspieszy usuwanie produktów przemiany materii z tkanek.
W sporcie obowiązuje zasada: od najtrudniejszych technicznie i najbardziej obciążających układ nerwowy zadań do tych bardziej monotonnych i wytrzymałościowych.
Gimnastyka i pole dance to sporty wysokiego ryzyka w kontekście błędów technicznych – gdy jesteś zmęczony, Twoja technika kuleje, co przy akrobacjach może być niebezpieczne. Bieganie czy rower to ruchy cykliczne, które można wykonywać nawet przy lekkim zmęczeniu (choć oczywiście z zachowaniem umiaru). Pływanie natomiast działa jak masaż wodny, dlatego najlepiej sprawdza się jako element domykający tydzień treningowy lub jako relaks po ciężkim dniu.
Czy wiesz, że po intensywnym treningu gimnastycznym lub interwałowym bieganiu Twoje ciało spala kalorie jeszcze przez wiele godzin po powrocie do domu? To zjawisko nazywa się EPOC (zwiększona powysiłkowa konsumpcja tlenu). Dlatego łączenie krótkich, intensywnych sesji (gimnastyka) z dłuższymi, spokojniejszymi (pływanie) jest najbardziej efektywną strategią dla zdrowia i sylwetki.
Jeśli dysponujesz czasem i chcesz połączyć wszystko, Twój przykładowy tydzień mógłby wyglądać tak:
Pamiętaj, że najważniejsza jest regularność. Nawet 15 minut na drabince gimnastycznej każdego dnia przyniesie lepsze efekty dla Twojego kręgosłupa niż jeden morderczy trening raz na dwa tygodnie. Słuchaj swojego ciała – jeśli czujesz ból w stawach, zamień bieganie na basen. Jeśli czujesz przypływ energii, postaw na gimnastykę. Każda z tych aktywności ma swoje unikalne miejsce w drodze do pełnej sprawności.