Gość (37.30.*.*)
Jazda na nartach i snowboardzie kojarzy się większości z nas z szerokimi, wyratrakowanymi trasami i spokojnym szusowaniem od schroniska do schroniska. Istnieje jednak świat, w którym grawitacja zdaje się działać nieco inaczej, a śnieg to tylko tło dla metalowych rurek, drewnianych ścianek i ogromnych skoczni. Mowa o freestyle’u, czyli narciarstwie i snowboardingu z przeszkodami. To dyscyplina, która łączy sportową wytrzymałość z niemal artystyczną ekspresją.
Narciarstwo i snowboarding z przeszkodami to styl jazdy, w którym głównym celem nie jest prędkość zjazdu, ale wykonywanie ewolucji (trików) przy wykorzystaniu specjalnie przygotowanych elementów terenu. Miejsca, w których uprawia się ten sport, nazywamy snowparkami. To wydzielone strefy na stoku, przypominające skateparki, ale w zimowym wydaniu.
W tym sporcie liczy się kreatywność. Każdy przejazd przez park może wyglądać inaczej – narciarz lub snowboardzista sam decyduje, na którą przeszkodę najechać i jaki trik na niej wykonać. Może to być prosta rotacja w powietrzu, efektowny ślizg po poręczy czy skomplikowane salto.
Przeszkody w snowparku dzielą się na kilka głównych kategorii, z których każda wymaga nieco innych umiejętności i techniki.
To najbardziej widowiskowe elementy. Skocznie pozwalają wybić się wysoko w górę, co daje czas na wykonanie rotacji (np. 360, 540 stopni), salt (backflip, frontflip) lub tzw. grabów, czyli chwytania narty lub deski w locie. Skocznie w parkach są oznaczane stopniem trudności (S, M, L, XL), co pozwala dopasować wyzwanie do swoich umiejętności.
Jibbing to jazda po wszystkim, co nie jest śniegiem. W snowparku są to przede wszystkim:
To ogromna rynna ze śniegu o wysokich, pionowych ścianach. Riderzy jeżdżą od jednej krawędzi do drugiej, wybijając się ponad nie i wykonując triki w powietrzu. To jedna z najbardziej wymagających technicznie konkurencji, znana doskonale z Igrzysk Olimpijskich.
Jeśli myślisz, że zawodnicy od razu rzucają się na wielkie skocznie, jesteś w błędzie. Nauka freestyle’u to proces oparty na małych krokach i tzw. progresji.
Narciarstwo i snowboarding z przeszkodami to sporty ekstremalne, dlatego ochrona ciała jest tu kluczowa. Kask to absolutne minimum, ale profesjonaliści i amatorzy freestyle’u często korzystają z dodatkowego wsparcia:
Czy wiesz, że narciarstwo dowolne (freestyle skiing) zadebiutowało na Igrzyskach Olimpijskich dopiero w 1992 roku w Albertville? Z kolei snowboarding musiał czekać do 1998 roku (Nagano). Od tego czasu dyscypliny te przeszły ogromną ewolucję.
Inną ciekawostką jest fakt, że narty do freestyle’u różnią się od tych klasycznych. Są to tzw. narty twintip, które mają podgięte tyły. Dzięki temu narciarz może tak samo łatwo jechać przodem, jak i tyłem, co jest niezbędne przy lądowaniu trików z rotacją. Snowboardziści freestyle’owi również wybierają deski typu "true twin" – symetryczne pod każdym względem, co ułatwia manewrowanie w obie strony.
Jazda z przeszkodami to nie tylko sport, to także styl życia i niesamowita społeczność. W snowparkach panuje zazwyczaj bardzo luźna, wspierająca atmosfera, gdzie bardziej doświadczeni riderzy chętnie podpowiadają nowicjuszom, jak poprawić technikę. To idealna droga dla każdego, komu zwykły zjazd po stoku przestał wystarczać i kto szuka dodatkowej dawki adrenaliny.