Gość (37.30.*.*)
Pita to jeden z najbardziej rozpoznawalnych rodzajów pieczywa na świecie, który od wieków stanowi fundament kuchni Bliskiego Wschodu i basenu Morza Śródziemnego. Ten okrągły, pszenny placek charakteryzuje się niezwykłą lekkością oraz unikalną strukturą – podczas pieczenia w wysokiej temperaturze pęcznieje, tworząc w środku naturalną kieszonkę. To właśnie ta przestrzeń sprawia, że pita jest idealnym „opakowaniem” dla falafeli, gyrosa, hummusu czy świeżych warzyw. Choć dziś kojarzymy ją głównie z szybkim street foodem, jej historia i tradycyjny sposób przygotowania kryją w sobie magię prostoty.
Korzenie pity sięgają tysięcy lat wstecz i są nierozerwalnie związane z terenami starożytnej Mezopotamii oraz Egiptu. To właśnie tam, na żyznych terenach Bliskiego Wschodu, ludzie po raz pierwszy zaczęli wypiekać płaskie chleby z mąki i wody. Nazwa „pita” pochodzi najprawdopodobniej z języka greckiego, gdzie oznacza po prostu „placek” lub „ciasto”, ale podobne określenia znajdziemy w wielu kulturach – od bałkańskiego „pide” po arabskie „khubz”.
Warto wiedzieć, że tradycyjna pita nie zawsze miała kieszonkę. Wersja z „dziurką” w środku stała się popularna dzięki technice pieczenia w bardzo wysokiej temperaturze, która powoduje gwałtowne parowanie wody zawartej w cieście. Para rozszerza ciasto od środka, tworząc charakterystyczny balon. Po wyjęciu z pieca placek opada, ale warstwy pozostają rozdzielone, gotowe do wypełnienia ulubionymi dodatkami.
Przygotowanie pity w domu jest zaskakująco proste i daje ogromną satysfakcję. Kluczem do sukcesu jest dobrze wyrobione ciasto oraz bardzo mocno nagrzany piekarnik (lub patelnia).
Składniki:
Przygotowanie krok po kroku:
Choć klasyczna pita jest pyszna w swojej prostocie, możesz ją łatwo podkręcić, dodając do ciasta składniki, które zmienią jej aromat, teksturę i wygląd. Oto trzy propozycje, które warto wypróbować:
Dodanie nasion czarnuszki bezpośrednio do ciasta lub posypanie nimi placków przed pieczeniem to absolutny „game changer”. Czarnuszka nadaje pieczywu korzenny, lekko pieprzny aromat, który idealnie komponuje się z daniami kuchni arabskiej. Dodatkowo te małe czarne ziarenka wyglądają niezwykle efektownie na jasnym cieście.
Zastąpienie białego cukru naturalnym miodem sprawia, że drożdże pracują jeszcze aktywniej, a gotowe chlebki zyskują głębszy, złocisty kolor. Miód wprowadza też delikatną, niemal niewyczuwalną nutę słodyczy, która genialnie kontrastuje ze słonymi wypełnieniami, takimi jak ser feta czy marynowane mięso.
Jeśli zależy Ci na tym, aby Twoja pita była wyjątkowo miękka i puszysta nawet następnego dnia, dodaj do ciasta 2-3 łyżki gęstego jogurtu greckiego (zmniejszając odpowiednio ilość wody). Jogurt sprawia, że ciasto jest bardziej elastyczne, a po upieczeniu chlebki mają delikatnie maślany posmak i dłuższą świeżość.
Pita to nie tylko jedzenie, to element kultury. W wielu krajach Bliskiego Wschodu nie używa się sztućców – to właśnie kawałki pity służą jako „łyżki” do nabierania hummusu, mutabalu czy innych past. Co ciekawe, w Izraelu pita jest traktowana niemal jak narodowy skarb, a najlepsze piekarnie prześcigają się w tworzeniu idealnie miękkich „kieszonek”, które nie pękają pod ciężarem bogatego nadzienia.
Jeśli zdarzy Ci się upiec zbyt dużo chlebków, nie wyrzucaj ich! Czerstwa pita to idealna baza do sałatki Fattoush (gdzie kawałki pieczywa smaży się na chrupko) lub domowych chipsów z pit – wystarczy pokroić ją w trójkąty, skropić oliwą z przyprawami i podpiec w piekarniku na złoty kolor. To świetna, zdrowsza alternatywa dla sklepowych przekąsek.