Gość (37.30.*.*)
To pytanie należy do kategorii tych, które pokazują, jak niesamowicie precyzyjny i genialnie zaprojektowany jest nasz organizm. Różnica między krzepnięciem poza ciałem a jego brakiem wewnątrz zdrowych naczyń to kwestia delikatnej równowagi, w której główną rolę odgrywa wyściółka naszych tętnic i żył — śródbłonek.
Krzepnięcie krwi to naturalny mechanizm obronny, który ma jeden cel: zatamować krwawienie i zapobiec utracie krwi w przypadku uszkodzenia naczynia krwionośnego.
Kiedy krew opuszcza organizm (lub dochodzi do urazu w jego wnętrzu), uruchamia się skomplikowany proces zwany kaskadą krzepnięcia. Dzieje się to w kilku kluczowych krokach:
Poza organizmem, na przykład w probówce, krew krzepnie, ponieważ brakuje naturalnych mechanizmów hamujących, a kontakt z obcą powierzchnią (np. szkłem) może również aktywować kaskadę krzepnięcia.
W zdrowym organizmie, w nienaruszonych naczyniach krwionośnych, krew musi pozostać płynna, aby mogła swobodnie transportować tlen i składniki odżywcze. Zapobiega temu niezwykła, pojedyncza warstwa komórek wyściełająca naczynia, zwana śródbłonkiem naczyniowym (endothelium).
Śródbłonek nie jest tylko pasywną barierą; jest to aktywny "organ", który nieustannie monitoruje i reguluje równowagę między krzepnięciem a jego brakiem (tzw. homeostaza).
Po pierwsze, zdrowy śródbłonek jest niezwykle gładki i ma właściwości, które fizycznie zapobiegają przyleganiu płytek krwi. Płytki krwi "ślizgają się" po nim, nie ulegając aktywacji.
Po drugie, komórki śródbłonka aktywnie wydzielają substancje, które są potężnymi naturalnymi "rozrzedzaczami" krwi (antykoagulantami) i inhibitorami płytek krwi:
Ciągły, szybki przepływ krwi w naczyniach również odgrywa rolę. Pomaga on rozcieńczać i "wypłukiwać" wszelkie małe ilości aktywowanych czynników krzepnięcia, zanim zdążą się one skumulować i utworzyć niebezpieczny zakrzep.
Problem pojawia się, gdy śródbłonek zostaje uszkodzony lub jego funkcja jest zaburzona (np. w wyniku miażdżycy, wysokiego ciśnienia, cukrzycy czy palenia papierosów). Wtedy produkcja naturalnych antykoagulantów maleje, a jednocześnie odsłonięte zostają tkanki podśródbłonkowe, co aktywuje kaskadę krzepnięcia. Właśnie w takich sytuacjach wewnątrz naczynia może powstać niebezpieczny zakrzep (trombofilia), prowadzący do poważnych schorzeń, takich jak zawał serca czy udar mózgu.
Podsumowując, krew krzepnie poza organizmem, ponieważ traci kontakt z genialnie zaprojektowanym, antykoagulacyjnym systemem śródbłonka i styka się z czynnikami aktywującymi krzepnięcie (czynnik tkankowy). Wewnątrz, śródbłonek i krążące inhibitory utrzymują idealną równowagę, zapewniając płynność krwi.