Gość (37.30.*.*)
To jest jedno z tych przekonań, które ma swoje korzenie w historii i jest w dużej mierze prawdziwe, ale wymaga doprecyzowania! Raki faktycznie są uważane za naturalne wskaźniki czystości wód, ale dotyczy to głównie rodzimych gatunków.
Przekonanie o tym, że obecność raków świadczy o czystości wody, dotyczy przede wszystkim rodzimych gatunków raków występujących w Europie, w tym w Polsce: raka szlachetnego (Astacus astacus) i raka błotnego (Astacus leptodactylus).
Dlaczego te gatunki są tak czułymi "barometrami" stanu rzek i jezior?
Rak szlachetny ma bardzo wysokie wymagania co do zawartości tlenu w wodzie. Optymalna zawartość tlenu to 8-10 mg/l. Niska zawartość tlenu (deficyty tlenowe), często będąca wynikiem zanieczyszczenia organicznego i procesów gnilnych, jest dla niego śmiertelna. Rak szlachetny jest jednym z gatunków, który najszybciej reaguje na zanieczyszczenia.
Rodzime raki są bardzo wrażliwe na zmiany w środowisku, zwłaszcza na zanieczyszczenia chemiczne, takie jak pestycydy czy metale ciężkie. Rak szlachetny jest również wyjątkowo czuły na zakwaszenie wody i przestaje występować w wodach o odczynie poniżej pH 6,8. Z tego powodu są one klasyfikowane jako bioindykatory, czyli organizmy, których obecność, brak lub stan zdrowia informują o jakości środowiska.
Raki szlachetne i błotne preferują wody dobrze natlenione, unikają silnego prądu i miejsc zamulonych. Potrzebują naturalnych kryjówek, takich jak podmyte korzenie drzew, kamienie lub spoisty grunt do kopania nor. Regulacja rzek, prostowanie koryt i zabudowa linii brzegowej, które niszczą te naturalne siedliska, również przyczyniają się do ich ustępowania.
Rak rzeczny pełni w zbiornikach wodnych ważną funkcję sanitarną, zjadając martwe ryby, szczątki roślinne i zwierzęce, przyczyniając się w ten sposób do "oczyszczania" środowiska.
Niestety, to przekonanie nie jest już tak jednoznaczne jak sto lat temu. W polskich wodach żyją obecnie cztery gatunki raków, a tylko dwa z nich są rodzime i wrażliwe.
Na przełomie XIX i XX wieku do Europy sprowadzono gatunki raków z Ameryki Północnej, które miały zastąpić dziesiątkowane przez dżumę raczą populacje rodzime. Są to rak pręgowaty (Orconectes limosus) i rak sygnałowy (Pacifastacus leniusculus).
Te inwazyjne gatunki mają znacznie mniejsze wymagania środowiskowe. Rak pręgowaty, zwany też amerykańskim, doskonale radzi sobie nawet w wodach o niskiej jakości i zanieczyszczonych, a jego obecność absolutnie nie świadczy o czystości wody. Co gorsza, są one nosicielami śmiertelnej dla rodzimych raków dżumy raczej, co przyczyniło się do ich niemal całkowitego wyparcia.
Podsumowując, jeśli widzisz raka w rzece, możesz mieć nadzieję na czystą wodę, ale aby mieć pewność, musiałbyś wiedzieć, że to rak szlachetny lub błotny. Jeśli jest to rak pręgowaty lub sygnałowy, to niestety świadczy to jedynie o tym, że dany zbiornik jest zasiedlony przez gatunki inwazyjne, które są odporne na gorsze warunki. Z tego powodu rodzime raki szlachetne i błotne są obecnie objęte ochroną prawną.