Gość (93.159.*.*)
Jesień to czas, kiedy drzewa jarzębiny uginają się pod ciężarem intensywnie czerwonych owoców, tworząc przepiękny, niemal malarski krajobraz. Od pokoleń widok ten wywołuje u wielu osób jedno konkretne skojarzenie i skłania do zadania pytania: czy czeka nas mroźna i śnieżna zima? W polskiej tradycji ludowej obfitość jarzębiny jest uznawana za jeden z najpewniejszych zwiastunów nadchodzących chłodów. Przyjrzyjmy się bliżej temu, co na ten temat mówią wierzenia, a co nauka.
Według starych ludowych podań, natura jest niezwykle mądra i potrafi przygotować się na trudne warunki z dużym wyprzedzeniem. Przekonanie, że duża ilość jarzębiny zwiastuje srogą, długą i mroźną zimę, opiera się na prostej obserwacji: przyroda "produkuje" więcej pożywienia dla ptaków i drobnych zwierząt, aby pomóc im przetrwać czas, kiedy ziemię przykryje gruba warstwa śniegu.
W dawnych czasach rolnicy i obserwatorzy przyrody wierzyli, że jeśli jarzębina obrodziła wyjątkowo mocno, należy spodziewać się wczesnych przymrozków i obfitych opadów śniegu. Z kolei mała ilość owoców miała zapowiadać zimę łagodną i krótką. To przekonanie jest tak głęboko zakorzenione w naszej kulturze, że do dziś wielu z nas, widząc czerwone kiście, podświadomie myśli o zakupie cieplejszej kurtki czy wymianie opon na zimowe.
Choć ludowe mądrości są fascynujące i budują naszą więź z naturą, nauka patrzy na to zjawisko z zupełnie innej perspektywy. Botanicy wyjaśniają, że obfitość owoców na drzewach jarzębiny nie jest prognozą przyszłości, lecz wynikiem warunków, jakie panowały w przeszłości – konkretnie wiosną i latem bieżącego roku.
Na to, ile owoców pojawi się na jarzębinie, wpływa kilka kluczowych czynników:
Zatem, z naukowego punktu widzenia, duża ilość jarzębiny mówi nam raczej o tym, że miniona wiosna i lato były dla drzewa bardzo łaskawe, a nie o tym, że nadchodząca zima nas zmrozi.
Jarzębina to niejedyny element przyrody, któremu przypisuje się zdolności "prorocze". Jeśli lubisz obserwować naturę, być może zainteresują Cię inne popularne sygnały, które według tradycji zwiastują mroźną zimę:
Warto wiedzieć, że owoce jarzębiny (a właściwie jarzębu pospolitego) są skarbnicą witamin, zwłaszcza witaminy C i A. Choć na surowo są gorzkie i mogą powodować dolegliwości żołądkowe ze względu na zawartość kwasu parasorbowego, po przemrożeniu lub obróbce cieplnej stają się jadalne. W wielu domach do dziś przygotowuje się z nich nalewki (słynną jarzębiak), dżemy czy konfitury, które idealnie pasują do dziczyzny i serów.
Mimo że meteorolodzy dysponują dziś zaawansowanymi modelami matematycznymi i satelitami, ludowe przepowiednie wciąż mają w sobie pewien urok. Nawet jeśli duża ilość jarzębiny nie gwarantuje nam białego szaleństwa na nartach, jest to doskonały pretekst, by zatrzymać się na chwilę, docenić piękno jesieni i przygotować swój dom na chłodniejsze wieczory. Niezależnie od tego, czy prognoza się sprawdzi, czerwone korale jarzębiny pozostają jednym z najpiękniejszych symboli polskiej przyrody.