Gość (83.4.*.*)
System prawny w Stanach Zjednoczonych jest niezwykle złożony, ponieważ opiera się na przepisach federalnych, stanowych oraz lokalnych rozporządzeniach (ordinances). Odpowiedź na pytanie, czy prawo zakazuje niepokojenia lub złośliwego niepokojenia w miejscu publicznym, brzmi: tak, ale definicja tych czynów oraz surowość kar zależą od konkretnego stanu i okoliczności zdarzenia. W amerykańskim systemie prawnym pojęcia te najczęściej funkcjonują pod nazwami takimi jak Disturbing the Peace, Disorderly Conduct czy Harassment.
Większość stanów posiada przepisy dotyczące tzw. zakłócania spokoju publicznego. Jest to szeroka kategoria, która obejmuje zachowania naruszające porządek i prawo obywateli do spokoju w przestrzeni publicznej. Choć definicje różnią się w zależności od jurysdykcji, zazwyczaj za zakłócanie spokoju uznaje się:
Warto wiedzieć, że w Kalifornii na przykład, słynny paragraf 415 Kodeksu Karnego (Penal Code 415) wyraźnie zakazuje nielegalnych walk, nadmiernego hałasu oraz używania obraźliwych słów w miejscu publicznym, jeśli mają one wywołać gwałtowną reakcję.
Jeśli mówimy o "niepokojeniu" skierowanym przeciwko konkretnej osobie, wchodzimy w sferę przepisów o nękaniu (Harassment). Wiele stanów rozróżnia zwykłe zakłócanie porządku od celowego, złośliwego nękania jednostki.
Złośliwe niepokojenie (Malicious Harassment) często pojawia się w kontekście przepisów o przestępstwach z nienawiści. Przykładowo, w stanie Waszyngton termin ten był używany do określania czynów, w których sprawca celowo nęka ofiarę ze względu na jej rasę, kolor skóry, religię czy orientację seksualną. Obecnie wiele z tych przepisów zostało przekształconych w szersze definicje "przestępstw z nienawiści" (Hate Crimes).
W ujęciu ogólnym, aby zachowanie zostało uznane za nękanie w miejscu publicznym, zazwyczaj musi ono:
Jednym z największych wyzwań dla amerykańskich sądów jest pogodzenie przepisów o zakłócaniu spokoju z Pierwszą Poprawką do Konstytucji USA, która gwarantuje wolność słowa. Amerykańskie prawo bardzo silnie chroni prawo do wyrażania opinii, nawet jeśli są one obraźliwe, irytujące lub niepokojące dla innych.
Aby policja mogła interweniować i postawić zarzuty za "niepokojenie" słowne, wypowiedzi muszą zazwyczaj wykraczać poza zwykłą krytykę czy bycie nieuprzejmym. Muszą one stanowić bezpośrednie zagrożenie (True Threats) lub wspomniane wcześniej "fighting words". Samo bycie "uciążliwym" w miejscu publicznym często nie wystarcza do skazania, jeśli zachowanie to mieści się w granicach ekspresji politycznej lub społecznej.
Kary za zakłócanie spokoju lub nękanie w USA są zróżnicowane. W większości przypadków są to wykroczenia (misdemeanors). Możliwe konsekwencje to:
Czy wiesz, że w 2014 roku Sąd Najwyższy stanu Ohio uchylił lokalne prawo w mieście Coatesville, które zakazywało bycia "irytującym" (annoying) w miejscu publicznym? Sędziowie uznali, że termin "irytujący" jest zbyt niejasny i subiektywny, co mogłoby prowadzić do nadużyć ze strony policji i ograniczać wolność obywatelską. To pokazuje, jak precyzyjne muszą być amerykańskie przepisy, by mogły być egzekwowane.
Podsumowując, choć prawo w USA chroni obywateli przed nękaniem i agresywnym zakłócaniem porządku, granica między tym, co jest karalne, a tym, co jest chronioną wolnością słowa, jest stale przedmiotem debat prawnych. Jeśli zachowanie jest złośliwe, ma na celu zastraszenie lub wywołanie przemocy, z dużym prawdopodobieństwem spotka się z reakcją organów ścigania.