Gość (37.30.*.*)
Planując przeprowadzkę lub dłuższą podróż po Europie, szybko można zauważyć, że podejście do profilaktyki zdrowotnej różni się w zależności od szerokości geograficznej. Choć polski Program Szczepień Ochronnych jest dość rozbudowany, inne kraje europejskie wprowadzają własne zasady, często uznając za obowiązkowe preparaty, które u nas figurują jedynie na liście zalecanych (płatnych). Warto wiedzieć, gdzie wymagania są najbardziej rygorystyczne i jakie choroby są na celowniku zagranicznych systemów ochrony zdrowia.
Zanim przejdziemy do konkretnych chorób, warto wyjaśnić istotną różnicę w nazewnictwie. W Europie panują dwa główne modele. Kraje takie jak Polska, Francja czy Włochy posiadają listę szczepień obowiązkowych, których unikanie może wiązać się z karami administracyjnymi lub problemami z zapisaniem dziecka do żłobka. Z kolei w krajach skandynawskich, Niemczech czy Wielkiej Brytanii większość szczepień jest „zalecana”. Nie oznacza to jednak, że są one opcjonalne w naszym rozumieniu – tamtejsze systemy opierają się na wysokim zaufaniu społecznym, a stopień wyszczepienia jest często wyższy niż w krajach z przymusem prawnym.
Jedną z największych różnic między Polską a resztą Europy jest podejście do szczepień przeciwko meningokokom (bakteriom wywołującym m.in. sepsę i zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych). W Polsce szczepienia te są zalecane i pełnopłatne. Tymczasem w wielu krajach europejskich są one częścią bezpłatnego i obowiązkowego (lub powszechnego) kalendarza:
W Polsce szczepienie przeciwko ospie wietrznej jest obowiązkowe tylko dla dzieci z grup ryzyka lub przebywających w placówkach opiekuńczych (np. żłobkach). W innych częściach Europy podchodzi się do tego tematu znacznie szerzej.
Na przykład na Łotwie oraz we Włoszech szczepienie przeciwko ospie wietrznej jest obowiązkowe dla całej populacji dziecięcej. Również w Niemczech i Grecji jest ono powszechnie zalecane i finansowane, co w praktyce czyni je standardem medycznym, z którego rezygnuje niewielki odsetek rodziców.
Szczepienie przeciwko wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV), odpowiedzialnemu m.in. za raka szyjki macicy, staje się w Europie priorytetem. Choć w Polsce od niedawna funkcjonuje program bezpłatnych szczepień dla nastolatków, w niektórych krajach nacisk na jego wykonanie jest znacznie większy.
W Grecji szczepienie przeciwko HPV jest wpisane do kalendarza jako obowiązkowe dla dziewcząt w określonym wieku. Z kolei kraje takie jak Portugalia czy Wielka Brytania osiągają jedne z najwyższych wskaźników wyszczepialności na świecie dzięki sprawnym programom realizowanym bezpośrednio w szkołach.
Jeśli szukamy krajów o najszerszym katalogu szczepień obowiązkowych, Francja i Włochy wysuwają się na prowadzenie. W 2018 roku Francja rozszerzyła listę obowiązkowych szczepień z 3 do aż 11. Obecnie francuski rodzic ma prawny obowiązek zaszczepić dziecko przeciwko:
We Włoszech sytuacja wygląda podobnie – tamtejszy „Dekret Lorenzin” wprowadził 10 obowiązkowych szczepień, które są niezbędne do przyjęcia dziecka do placówek oświatowych.
Warto pamiętać, że niektóre kraje wprowadzają specyficzne wymagania ze względu na swoje położenie geograficzne. Na przykład w krajach bałtyckich oraz w Austrii i Czechach kładzie się ogromny nacisk na szczepienia przeciwko kleszczowemu zapaleniu mózgu (KZM). Choć rzadko są one „twardo” obowiązkowe w sensie prawnym, kampanie społeczne i refundacje sprawiają, że większość populacji je przyjmuje.
Z kolei w niektórych regionach Europy Południowej (np. w częściach Grecji czy Bułgarii) częściej niż w Polsce zwraca się uwagę na szczepienia przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu A (WZW A), co wiąże się z lokalną sytuacją epidemiologiczną.
Ponieważ kalendarze szczepień są dynamiczne i mogą ulegać zmianom (np. Niemcy wprowadziły obowiązek szczepienia przeciwko odrze w 2020 roku), najlepszym źródłem wiedzy dla osób wyjeżdżających jest ECDC Vaccine Scheduler. Jest to interaktywne narzędzie prowadzone przez Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób, które pozwala porównać kalendarze szczepień wszystkich krajów UE.
Moja baza wiedzy nie zawiera informacji o nagłych zmianach wprowadzonych w ostatnich tygodniach w poszczególnych landach czy regionach, dlatego zawsze przed wyjazdem na stałe warto skonsultować się z lokalnym lekarzem medycyny pracy lub pediatrą w kraju docelowym.