Jakie masz pytanie?

lub

Czym jest edamame?

właściwości zdrowotne edamame jak przygotować edamame czym jest edamame
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Jeśli kiedykolwiek odwiedziliście azjatycką restaurację, a w szczególności bar sushi, prawdopodobnie rzuciły Wam się w oczy małe, intensywnie zielone strączki posypane grubą solą. To właśnie edamame – przekąska, która w ostatnich latach podbiła serca miłośników zdrowego odżywiania na całym świecie. Choć na pierwszy rzut oka mogą przypominać nasz rodzimy bób lub groszek cukrowy, kryją w sobie zupełnie inny profil smakowy i mnóstwo wartości odżywczych.

Czym dokładnie jest edamame?

Edamame to nic innego jak młode, niedojrzałe ziarna soi. Podczas gdy tradycyjna soja, z której produkuje się tofu czy mleko sojowe, jest zbierana, gdy strąki są już suche i twarde, edamame zrywa się w momencie, gdy ziarna są jeszcze miękkie, soczyste i mają żywy, zielony kolor.

Nazwa wywodzi się z języka japońskiego i dosłownie oznacza „fasolę na gałązce” (eda – gałązka, mame – fasola). Tradycyjnie sprzedawano ją bowiem w całych pęczkach, prosto z krzaka. Dziś najczęściej znajdziemy ją w sklepach w formie mrożonej – w całych strączkach lub jako same wyłuskane ziarna.

Właściwości zdrowotne, czyli dlaczego to superfood

Edamame to prawdziwa bomba witaminowa i jedno z najlepszych źródeł białka roślinnego. Jest to tzw. białko pełnowartościowe, co oznacza, że dostarcza wszystkich niezbędnych aminokwasów, których nasz organizm nie potrafi wytworzyć samodzielnie. To sprawia, że jest to produkt idealny dla wegetarian i wegan.

Oto co jeszcze znajdziemy w tych zielonych ziarenkach:

  • Błonnik: Wspomaga trawienie i zapewnia uczucie sytości na dłużej.
  • Witaminy i minerały: Edamame jest bogate w kwas foliowy (witaminę B9), witaminę K, żelazo, magnez oraz mangan.
  • Niski indeks glikemiczny: Dzięki temu edamame nie powoduje gwałtownych skoków cukru we krwi, co jest kluczowe dla osób z insulinoopornością czy cukrzycą.
  • Przeciwutleniacze: Zawiera izoflawony, które mogą pomagać w obniżaniu poziomu „złego” cholesterolu (LDL).

Jak jeść edamame, żeby nie popełnić gafy?

Jeśli zamawiacie edamame w restauracji po raz pierwszy, warto znać jedną kluczową zasadę: strączków się nie je. Są one bardzo włókniste i twarde, co sprawia, że są praktycznie niestrawne. Jadalne są wyłącznie miękkie, zielone ziarna ukryte w środku.

Właściwy sposób jedzenia polega na włożeniu całego strączka do ust i „wyciśnięciu” ziaren zębami prosto na język. Dzięki temu, że strączki są zazwyczaj gotowane w osolonej wodzie lub posypane solą morską z zewnątrz, ziarna nabierają idealnego smaku w momencie ich wydobywania. To nie tylko smaczna, ale i bardzo angażująca przekąska, podobna do łuskania słonecznika czy orzeszków ziemnych.

Jak przygotować edamame w domu?

Przygotowanie tej przekąski w domowym zaciszu jest banalnie proste i zajmuje dosłownie kilka minut. Najczęściej kupujemy edamame mrożone (dostępne w sklepach z żywnością azjatycką lub większych marketach).

  1. Gotowanie: Wrzuć zamrożone strączki do wrzącej, osolonej wody na około 3–5 minut.
  2. Parowanie: Możesz też użyć koszyczka do parowania – ziarna zachowają wtedy jeszcze więcej koloru i chrupkości.
  3. Doprawianie: Po odcedzeniu przelej je zimną wodą (aby zatrzymać proces gotowania) i posyp grubą solą morską.

Jeśli chcesz nieco zaszaleć, możesz przygotować wersję na ostro, podsmażając ugotowane strączki na patelni z dodatkiem oleju sezamowego, czosnku, imbiru i płatków chili.

Czy wiesz, że...?

Choć edamame kojarzy się głównie z Japonią, pierwsze wzmianki o spożywaniu młodej soi pochodzą z Chin, z okresu około 200 lat przed naszą erą. W Japonii natomiast stała się popularna w okresie Edo (XVII-XIX wiek), gdzie była traktowana jako szybki „street food”, sprzedawany przez wędrownych handlarzy bezpośrednio z gałązek.

Dziś edamame to nie tylko przystawka do sushi. Wyłuskane ziarna świetnie sprawdzają się jako dodatek do sałatek, misek typu poke bowl, a nawet jako baza do past kanapkowych (podobnych do hummusu). To doskonała alternatywa dla chipsów podczas wieczornego seansu filmowego – jest równie słona i wciągająca, ale o niebo zdrowsza.

Podziel się z innymi: