Jakie masz pytanie?

lub

Jaka jest geneza i przesłanie piosenki „I Don’t Like Mondays”?

Geneza strzelaniny San Diego Przesłanie bezsensu przemocy Bob Geldof szokująca inspiracja
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Jedna z najbardziej znanych i jednocześnie najbardziej ponurych piosenek w historii rocka, „I Don’t Like Mondays” zespołu The Boomtown Rats, ma genezę, która jest równie szokująca, co jej tytuł. To nie jest po prostu utwór o niechęci do początku tygodnia pracy, ale o bezsensownej tragedii, która wstrząsnęła Ameryką pod koniec lat 70.

Geneza: Strzelanina w San Diego

Piosenka „I Don’t Like Mondays” została napisana przez lidera The Boomtown Rats, Boba Geldofa, w 1979 roku, a inspiracją stało się makabryczne wydarzenie, które miało miejsce w Stanach Zjednoczonych.

Był poniedziałek, 29 stycznia 1979 roku, kiedy 16-letnia Brenda Ann Spencer otworzyła ogień z karabinu półautomatycznego ze swojego domu, celując w dzieci i personel szkoły podstawowej Grover Cleveland Elementary School w San Diego w Kalifornii. W wyniku ataku zginęły dwie dorosłe osoby (dyrektor szkoły i woźny, który próbował ratować uczniów), a osiem dzieci i jeden policjant zostali ranni.

Bob Geldof dowiedział się o tragedii, gdy pracował w kampusowej stacji radiowej WRAS na Georgia State University w Atlancie i otrzymał informację za pośrednictwem teleksu.

Bezsensowna odpowiedź, która stała się tytułem

To, co najbardziej uderzyło Geldofa i co stało się bezpośrednią inspiracją do napisania piosenki, to niewiarygodnie bezsensowne wyjaśnienie, jakiego udzieliła Brenda Spencer, gdy rozmawiała z reporterem przez telefon, będąc zabarykadowana w swoim domu. Na pytanie o motywy swojego czynu, nastolatka miała odpowiedzieć: „Nie lubię poniedziałków. To ożywia dzień” (ang. „I don’t like Mondays. This livens up the day”).

Bezsensowność tych słów, w obliczu tak strasznej zbrodni, zainspirowała Geldofa do stworzenia tekstu, który miał uchwycić ten absurdalny akt. Już po przeczytaniu wiadomości, szybko wymyślił wers: „Silicon chip inside her head had switched to overload” (Krzemowy chip w jej głowie przełączył się na przeciążenie).

Przesłanie piosenki: Poszukiwanie sensu w bezsensie

Choć piosenka jest balladą z charakterystycznym, dramatycznym fortepianowym aranżem, jej przesłanie jest głębokie i mroczne.

Głównym przesłaniem utworu jest próba uchwycenia i zrozumienia bezsensowności i absurdu tragedii, która wydarzyła się z tak błahego powodu. Piosenka nie jest tylko relacją z wydarzeń, ale szerszym komentarzem na temat utraty niewinności, alienacji i desperackiego poszukiwania motywacji w obliczu niewytłumaczalnej przemocy.

Tekst Geldofa ukazuje dramat z perspektywy sprawczyni, jej rodziny (wersy o ojcu, który „nie może znaleźć powodu, bo nie ma powodów”) oraz szerszej społeczności, która nie potrafi pojąć, dlaczego doszło do takiej zbrodni. Piosenka stawia pytanie: „Tell me why?” (Powiedz mi dlaczego?), na które jedyną odpowiedzią jest: „I don’t like Mondays.”

Uniwersalny komentarz

Bob Geldof podkreślał, że jego intencją nie było wykorzystanie tragedii, ale stworzenie utworu, który ilustrowałby „idealny bezsens” tego czynu i jego motywacji. Chociaż piosenka opowiada o konkretnym wydarzeniu w USA, jej przesłanie ma charakter uniwersalny. Służy jako komentarz do narastającej częstotliwości tragicznych incydentów na całym świecie, niezależnie od lokalizacji.

Ciekawostka: Żal Geldofa

Mimo że „I Don’t Like Mondays” stało się ogromnym hitem (numerem jeden w Wielkiej Brytanii przez cztery tygodnie), Bob Geldof po latach wyrażał żal z powodu napisania tej kompozycji. Powodem tego było przekonanie, że piosenka przyczyniła się do rozsławienia morderczyni, Brendy Ann Spencer, która nawet miała podziękować mu w liście z więzienia za uczynienie jej sławną.

W Stanach Zjednoczonych, zwłaszcza w San Diego, utwór nie odniósł sukcesu i przez pewien czas był bojkotowany przez lokalne stacje radiowe ze względu na wrażliwość społeczną i szacunek dla ofiar. Niemniej jednak, w Wielkiej Brytanii i innych krajach, piosenka stała się ponadczasowym hymnem, który, choć często mylnie interpretowany jako lament nad rozpoczęciem tygodnia pracy, w rzeczywistości jest poruszającym świadectwem mrocznej i niezrozumiałej strony ludzkiej natury.

Podziel się z innymi: