Gość (37.30.*.*)
To pytanie, które dotyka sedna systemu edukacji i jest przedmiotem gorących dyskusji wśród pedagogów, psychologów i rodziców. Odpowiedź brzmi: tak, w praktyce oceny szkolne (a w pewnym sensie także informacje zwrotne w przedszkolu) pełnią funkcję, która bardzo mocno przypomina mechanizm nagradzania i karania, a także stanowią główny motor napędowy do porównywania się i szkolnej rywalizacji.
Choć w teorii ocena szkolna ma przede wszystkim funkcję informacyjną i diagnostyczną – ma przekazywać uczniowi i rodzicom, na jakim poziomie opanował materiał – w rzeczywistości jej psychologiczny i społeczny wpływ jest o wiele szerszy.
Dobra ocena (np. 6, 5, a nawet 4) działa na ucznia jak klasyczna nagroda w psychologii behawioralnej. Jest pozytywnym wzmocnieniem, które ma za zadanie zwiększyć prawdopodobieństwo powtórzenia pożądanego zachowania (czyli nauki, zaangażowania, osiągnięcia dobrego wyniku) w przyszłości. Uczeń, który dostaje "szóstkę", czuje się doceniony, doświadcza wzrostu poczucia własnej wartości i zyskuje pozytywny status w grupie rówieśniczej i w oczach rodziców. Ten mechanizm jest tak silny, że często to właśnie dla oceny, a nie dla wiedzy, uczniowie podejmują wysiłek.
Analogicznie, niska ocena (np. 1 lub 2) działa jak kara. Jest negatywną konsekwencją braku pożądanego rezultatu. Może prowadzić do poczucia winy, frustracji, złości i obniżenia poczucia własnej wartości. W konsekwencji, zamiast motywować do poprawy, kara w postaci słabej oceny może demotywować, wywoływać lęk przed szkołą, a nawet prowadzić do unikania nauki, aby zminimalizować ryzyko kolejnej porażki.
Warto zauważyć, że eksperci w dziedzinie wychowania często krytykują stosowanie kar i nagród (w tym ocen) jako głównych narzędzi dyscyplinujących, ponieważ mogą one prowadzić do posłuszeństwa opartego na strachu lub chęci zasłużenia, zamiast na wewnętrznej motywacji i świadomości.
System oceniania, zwłaszcza ten oparty na skali cyfrowej, jest z natury rzeczy narzędziem selekcyjnym i porównawczym.
Ocena cyfrowa jest łatwym do zmierzenia i porównania wskaźnikiem. Już od najmłodszych lat uczniowie, rodzice i nauczyciele używają jej do określenia "statusu ucznia w grupie rówieśniczej". Kiedy uczniowie są nieustannie porównywani do innych, ich tożsamość może być budowana wokół spełniania zewnętrznych standardów, a nie rozwijania własnego potencjału i zainteresowań.
Gdy o przejściu na kolejny etap edukacji (np. dostaniu się do najlepszego liceum) decyduje średnia ocen i wyniki egzaminów, system ten siłą rzeczy generuje wyścig szczurów. Uczniowie, a często pod ich naciskiem także rodzice, dążą do jak najwyższych wyników we wszystkich przedmiotach, co może prowadzić do chaosu w głowie, wypalenia i skupienia się na "zaliczaniu" zamiast na głębokim uczeniu się. Co ciekawe, niektóre badania wskazują, że sami uczniowie o wyższych osiągnięciach edukacyjnych mogą popierać ten system, dążąc do segregacji i selekcji, która zapewni im lepszą pozycję w przyszłym "rynkowym świecie".
W przedszkolu nie stosuje się ocen cyfrowych, ale i tam obecne jest ocenianie. Najczęściej ma ono formę oceny opisowej lub oceny funkcjonalnej.
Ocenianie opisowe jest znacznie lepsze, ponieważ:
Dlatego właśnie wielu pedagogów uważa, że odejście od ocen cyfrowych na rzecz oceniania opisowego (lub kształtującego) jest kluczem do ograniczenia negatywnych skutków systemu nagród i kar oraz szkolnej rywalizacji.