Gość (37.30.*.*)
Apostolski Kościół Ormiański to jedna z najstarszych i najbardziej fascynujących wspólnot chrześcijańskich na świecie. Odpowiadając bezpośrednio na postawione pytanie: tak, jest to kościół przedchalcedoński. Oznacza to, że należy on do grupy Kościołów orientalnych, które nie przyjęły dogmatów sformułowanych podczas Soboru Chalcedońskiego w 451 roku. Choć dla wielu osób brzmi to jak zawiły spór teologiczny sprzed wieków, decyzja ta ukształtowała tożsamość narodową i religijną Ormian na kolejne półtora tysiąca lat.
Aby zrozumieć, dlaczego Apostolski Kościół Ormiański określa się mianem przedchalcedońskiego, musimy cofnąć się do V wieku. W tamtym czasie świat chrześcijański był targany sporami dotyczącymi natury Jezusa Chrystusa. Głównym punktem zapalnym był wspomniany Sobór Chalcedoński, który ogłosił dogmat o dwóch naturach Chrystusa – boskiej i ludzkiej – współistniejących w jednej osobie „bez zmieszania i bez zmiany”.
Kościoły przedchalcedońskie, w tym ormiański, koptyjski, syryjski czy etiopski, odrzuciły te sformułowania. Nie zrobili tego jednak dlatego, że nie wierzyli w boskość czy człowieczeństwo Jezusa. Spór dotyczył terminologii i obawy przed powrotem do herezji nestorianizmu (która zbyt mocno rozdzielała obie natury). Ormianie opowiedzieli się za miafizytyzmem, czyli nauką o „jednej naturze Boga Słowa wcielonego”.
Historia odrzucenia postanowień z Chalcedonu przez Armenię ma też swój dramatyczny wątek polityczny. W 451 roku, kiedy biskupi obradowali w Chalcedonie, Ormianie toczyli walkę o przetrwanie. Trwała wtedy wielka wojna z Persami, którzy próbowali siłą narzucić Armenii zoroastryzm.
W tym samym roku rozegrała się słynna bitwa pod Awarajr. Choć Ormianie ponieśli w niej ogromne straty, ich opór sprawił, że Persowie ostatecznie zrezygnowali z prób przymusowej konwersji. Z powodu wojny ormiańscy hierarchowie nie mogli uczestniczyć w soborze. Kiedy kurz bitewny opadł, a wieści o nowych dogmatach dotarły do Armenii, zostały one odrzucone na synodzie w Dwinie w 506 roku. Uznano je za sprzeczne z naukami św. Cyryla Aleksandryjskiego, który był dla Ormian największym autorytetem.
Częstym błędem, powielanym nawet w starszych podręcznikach, jest nazywanie Kościoła ormiańskiego „monofizyckim”. To spore uproszczenie, które sami Ormianie uważają za krzywdzące.
Współczesny dialog ekumeniczny między Watykanem a Eczmiadzynem (centrum duchowym Armenii) doprowadził do wniosku, że różnice te mają charakter głównie terminologiczny, a nie doktrynalny. Obie strony wierzą w to samo, używając po prostu innych słów do opisania tej samej tajemnicy wiary.
Warto pamiętać, że Armenia jest uznawana za pierwszy kraj, który przyjął chrześcijaństwo jako religię państwową. Stało się to w 301 roku n.e., czyli kilkanaście lat przed tym, jak cesarz Konstantyn Wielki ogłosił edykt mediolański w Imperium Rzymskim. Kluczową postacią był tu św. Grzegorz Oświeciciel, który ochrzcił króla Tiridatesa III. To właśnie od imion apostołów – Judy Tadeusza i Bartłomieja, którzy według tradycji przynieśli wiarę na te tereny – pochodzi nazwa „Apostolski”.
Jeśli kiedykolwiek odwiedzisz Armenię lub ormiańską katedrę (np. we Lwowie), zauważysz kilka unikalnych cech, które odróżniają tę tradycję od katolicyzmu czy prawosławia bizantyjskiego:
Apostolski Kościół Ormiański pozostaje więc dumnym strażnikiem tradycji przedchalcedońskiej, łącząc w sobie głęboką teologię starożytności z niezwykle trudną historią narodu, który przetrwał wieki prześladowań, zachowując swoją wiarę w nienaruszonym stanie.