Gość (194.4.*.*)
Historia o potopie i Arce Noego to jedna z najbardziej rozpoznawalnych opowieści w dziejach ludzkości. Choć dla wielu jest to przede wszystkim przekaz o charakterze religijnym i moralnym, od wieków badacze, teolodzy i archeolodzy próbują ustalić, czy to wydarzenie miało swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości, a jeśli tak – kiedy dokładnie mogło do niego dojść. Odpowiedź na pytanie o datę potopu zależy jednak od tego, jakiego „zegara” użyjemy: biblijnego, historycznego czy geologicznego.
Jeśli chcemy wyznaczyć datę potopu, opierając się wyłącznie na tekście Biblii, musimy zagłębić się w rodowody opisane w Księdze Rodzaju. Problem polega na tym, że różne wersje Starego Testamentu podają nieco inne liczby dotyczące wieku patriarchów.
Najpopularniejszym wyliczeniem w świecie zachodnim jest to dokonane przez arcybiskupa Jamesa Usshera w XVII wieku. Opierając się na tekście masoreckim (standardowej wersji hebrajskiej), wyliczył on, że potop miał miejsce w 2348 roku p.n.e. Według tej chronologii świat został stworzony w 4004 roku p.n.e., a potop nastąpił 1656 lat później.
Istnieją jednak inne interpretacje:
Warto pamiętać, że dla wielu biblistów liczby te mają charakter symboliczny, a nie ściśle chronologiczny, co sprawia, że próba wyznaczenia konkretnego roku na ich podstawie jest traktowana raczej jako ciekawostka teologiczna niż fakt historyczny.
Biblia nie jest jedynym źródłem wspominającym o wielkiej powodzi. Bardzo podobne historie odnajdujemy w tekstach sumeryjskich i babilońskich, takich jak „Epos o Gilgameszu” czy „Atrahasis”. Ponieważ cywilizacja Mezopotamii rozwijała się między rzekami Tygrys i Eufrat, powodzie były tam codziennością.
Archeolodzy, tacy jak Sir Leonard Woolley, podczas wykopalisk w mieście Ur w latach 20. XX wieku, odkryli grubą warstwę mułu i gliny, która oddzielała dwie warstwy osadnictwa ludzkiego. Początkowo uznano to za dowód na biblijny potop. Późniejsze badania wykazały jednak, że były to powodzie lokalne, a warstwy mułu w różnych miastach (Ur, Kisz, Szuruppak) pochodzą z różnych okresów – najczęściej między 3000 a 2600 rokiem p.n.e.
Jeśli biblijny potop miałby być echem rzeczywistego kataklizmu w Mezopotamii, to najprawdopodobniej wydarzył się on około 2900 roku p.n.e., co pokrywa się z niektórymi zapisami na Sumeryjskiej Liście Królów, która dzieli władców na tych „przed potopem” i „po potopie”.
Jedną z najciekawszych teorii naukowych, która mogłaby wyjaśniać genezę legendy o potopie, jest hipoteza Williama Ryana i Waltera Pitmana z 1997 roku. Sugerują oni, że około 5600 roku p.n.e. doszło do gwałtownego podniesienia się poziomu wód w Morzu Śródziemnym.
Woda miała z ogromną siłą przerwać naturalną zaporę w miejscu dzisiejszej cieśniny Bosfor i zalać tereny wokół ówczesnego jeziora słodkowodnego, tworząc dzisiejsze Morze Czarne. Dla ludów zamieszkujących tamtejsze brzegi był to koniec świata – woda zalewała ogromne połacie lądu w tempie kilku kilometrów dziennie. Choć data ta (ok. 7600 lat temu) jest znacznie odleglejsza od chronologii biblijnej, to skala zjawiska mogła przetrwać w pamięci pokoleń jako opowieść o gniewie bogów i wielkiej arce.
Choć często kojarzymy potop z deszczem trwającym 40 dni i nocy, według Biblii całe wydarzenie – od wejścia Noego do Arki do momentu, gdy ziemia całkowicie wyschła – trwało około roku i dziesięciu dni. To znacznie dłużej, niż sugeruje popularna kultura!
Podsumowując, nie da się wskazać jednej, pewnej daty biblijnego potopu, ponieważ zależy ona od przyjętej metodologii:
Współczesna nauka (geologia i archeologia) nie potwierdza wystąpienia potopu o skali globalnej, który przykryłby najwyższe góry świata w ciągu ostatnich kilku tysięcy lat. Większość badaczy skłania się ku teorii, że biblijny opis jest teologiczną interpretacją wielkich, katastrofalnych powodzi regionalnych, które realnie dotykały mieszkańców Bliskiego Wschodu u zarania cywilizacji.