Gość (37.30.*.*)
Wybór między portretem a zdjęciem całej sylwetki to jedna z pierwszych decyzji, przed którymi staje fotograf planujący sesję z dorosłą osobą. Choć oba rodzaje zdjęć przedstawiają człowieka, ich cel, technika wykonania i sposób opowiadania historii znacząco się od siebie różnią. Zrozumienie tych różnic to klucz do tego, by Twoje zdjęcia przestały być przypadkowymi pstryknięciami, a stały się świadomymi kadrami.
Najprościej mówiąc, różnica tkwi w skali i punkcie ciężkości. Zdjęcie portretowe (często utożsamiane z tzw. ciasnym portretem) skupia się przede wszystkim na twarzy, mimice i emocjach. To tutaj najważniejsze są oczy, które często nazywa się „zwierciadłem duszy”. W portrecie tło zazwyczaj schodzi na dalszy plan – jest rozmyte (mamy wtedy do czynienia z małą głębią ostrości), aby nic nie odciągało uwagi od fotografowanej osoby.
Z kolei zdjęcie sylwetki (w żargonie fotograficznym nazywane planem pełnym) pokazuje postać od stóp do głów. Tutaj twarz jest tylko jednym z elementów kompozycji. Kluczowe stają się: mowa ciała, ubiór, proporcje figury oraz relacja modela z otoczeniem. Zdjęcie sylwetki mówi nam więcej o tym, gdzie dana osoba się znajduje i co robi, podczas gdy portret mówi nam o tym, kim ta osoba jest w danym momencie.
Warto też wspomnieć o technicznym aspekcie – do portretów zazwyczaj używamy obiektywów o dłuższej ogniskowej (np. 85 mm lub 135 mm), które ładnie „spłaszczają” rysy twarzy. Zdjęcia sylwetki często wykonuje się szerszymi obiektywami (np. 35 mm), by zmieścić w kadrze nie tylko człowieka, ale i kawałek jego świata.
Świat fotografii ludzi jest niezwykle bogaty. Jeśli planujesz sesję lub chcesz rozwijać swoje portfolio, warto poznać najpopularniejsze gatunki, które rządzą się własnymi prawami:
W fotografii portretowej istnieje niepisana zasada: jeśli oczy nie są ostre, zdjęcie zazwyczaj trafia do kosza. Dlaczego? Ludzki mózg jest zaprogramowany tak, by w pierwszej kolejności nawiązywać kontakt wzrokowy. Gdy patrzymy na zdjęcie, podświadomie szukamy oczu. Jeśli są one wyraźne, nawiązujemy więź z osobą na zdjęciu. Co ciekawe, profesjonalni fotografowie często używają tzw. catchlights – to te małe białe kropki w źrenicach, które są odbiciem źródła światła. Sprawiają one, że oko wygląda na „żywe” i pełne blasku. Bez nich spojrzenie może wydawać się matowe i nieobecne.
Jeśli dopiero zaczynasz, zastanów się, co chcesz przekazać. Jeśli Twoim celem jest pokazanie emocji, smutku, radości czy zadumy – wybierz ciasny portret. Jeśli jednak chcesz pokazać dynamikę, styl ubioru modela lub piękne miejsce, w którym się znajdujecie – odejdź kilka kroków i zrób zdjęcie całej sylwetki. Najlepsze sesje zdjęciowe to takie, które łączą oba te podejścia, tworząc spójną i ciekawą historię o człowieku.