Gość (37.30.*.*)
Większość z nas kojarzy charakterystyczną fanfarę i logo z napisem „Eurovision”, które pojawia się na ekranach telewizorów tuż przed rozpoczęciem Konkursu Piosenki Eurowizji. To właśnie Europejska Unia Nadawców (ang. European Broadcasting Union – EBU) stoi za tym ogromnym przedsięwzięciem, ale jej rola w świecie mediów jest znacznie szersza niż tylko organizacja muzycznego show. To największa na świecie organizacja zrzeszająca publiczne media, która od dziesięcioleci kształtuje to, co oglądamy i czego słuchamy w Europie i poza jej granicami.
Europejska Unia Nadawców to stowarzyszenie nadawców publicznych, które powstało 12 lutego 1950 roku podczas konferencji w Torquay, w Wielkiej Brytanii. Obecnie jej siedziba znajduje się w Genewie, w Szwajcarii. Choć nazwa sugeruje zasięg wyłącznie europejski, organizacja wykracza poza granice Starego Kontynentu. Członkami EBU mogą być nadawcy z krajów należących do Europejskiej Strefy Nadawczej (zdefiniowanej przez Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny) lub krajów będących członkami Rady Europy.
W praktyce oznacza to, że do EBU należą nie tylko telewizje z Polski, Francji czy Niemiec, ale także z Algierii, Egiptu, Jordanii czy Izraela. To właśnie dzięki temu kraje spoza geograficznej Europy mogą brać udział w Eurowizji.
EBU to nie tylko biurokracja – to przede wszystkim platforma współpracy, która pozwala nadawcom publicznym przetrwać i rozwijać się w dobie komercyjnej konkurencji i cyfrowej rewolucji. Organizacja działa na kilku kluczowych polach:
Jednym z najważniejszych filarów EBU jest sieć Eurovision News. Dzięki niej stacje członkowskie (np. TVP w Polsce czy BBC w Wielkiej Brytanii) mogą błyskawicznie wymieniać się materiałami wideo z najświeższymi informacjami z całego świata. Jeśli w odległym kraju dzieje się coś ważnego, lokalny nadawca przesyła nagranie do systemu EBU, a stamtąd trafia ono do serwisów informacyjnych w całej Europie.
Kupno praw do transmisji Igrzysk Olimpijskich czy Mistrzostw Świata w piłce nożnej to koszt idący w miliardy euro. Pojedyncza stacja z mniejszego kraju mogłaby nie udźwignąć takiego wydatku. EBU negocjuje te prawa jako kolektyw, reprezentując interesy wielu nadawców publicznych jednocześnie, co pozwala nam oglądać najważniejsze wydarzenia sportowe na kanałach ogólnodostępnych, a nie tylko w płatnej telewizji.
To dzięki pracy inżynierów z EBU mamy dziś ujednolicone standardy nadawania, takie jak system RDS w radiach samochodowych czy standardy cyfrowej telewizji naziemnej. Organizacja dba o to, by technologia rozwijała się w sposób spójny, co ułatwia życie zarówno producentom sprzętu, jak i odbiorcom.
Nie da się mówić o Europejskiej Unii Nadawców, pomijając Konkurs Piosenki Eurowizji. Został on powołany do życia w 1956 roku jako eksperyment mający na celu zjednoczenie powojennej Europy poprzez rozrywkę i nowoczesną technologię (transmisję na żywo do wielu krajów jednocześnie). Dziś jest to najstarszy i najpopularniejszy konkurs muzyczny na świecie, przyciągający przed telewizory blisko 200 milionów widzów każdego roku.
Oprócz głównego konkursu EBU organizuje również Eurowizję Junior, Konkurs Eurowizji dla Młodych Muzyków oraz liczne festiwale jazzowe i folkowe, promując różnorodność kulturową kontynentu.
Polska jest aktywnym członkiem Europejskiej Unii Nadawców. Reprezentują nas dwaj nadawcy publiczni: Telewizja Polska (TVP) oraz Polskie Radio. Nasza obecność w tej organizacji pozwala polskim widzom i słuchaczom mieć dostęp do wysokiej jakości transmisji kulturalnych, sportowych i informacyjnych z całego świata. Polska dwukrotnie była gospodarzem Eurowizji Junior (w Gliwicach w 2019 roku i w Warszawie w 2020 roku), co było ogromnym wyzwaniem logistycznym i technicznym, zrealizowanym we współpracy z ekspertami z EBU.
Europejska Unia Nadawców to swoisty „strażnik” mediów publicznych. Choć dla przeciętnego widza jest niemal niewidoczna, to właśnie dzięki jej działaniu możemy cieszyć się wspólnymi przeżyciami kulturalnymi i sportowymi, które łączą miliony ludzi niezależnie od granic państwowych.