Gość (37.30.*.*)
Problem z brakiem aktualizacji wolnego miejsca na dysku po usunięciu nagrań PVR (Personal Video Recorder) jest frustrujący, ale zaskakująco powszechny. Zamiast cieszyć się dodatkowymi gigabajtami na kolejne odcinki ulubionego serialu, widzisz wciąż tę samą, kurczącą się liczbę. Przyczyn takiego stanu rzeczy może być kilka – od prostych błędów w oprogramowaniu, po specyficzny sposób zarządzania plikami przez producentów telewizorów.
Wiele nowoczesnych telewizorów (szczególnie tych opartych na systemie Android TV lub Google TV) działa podobnie jak komputery. Kiedy wybierasz opcję „usuń”, plik nie jest fizycznie wymazywany z powierzchni dysku, lecz trafia do ukrytego folderu pełniącego funkcję kosza. Ma to chronić użytkownika przed przypadkowym skasowaniem ważnych materiałów.
Dopóki kosz nie zostanie opróżniony, system nadal widzi te pliki jako zajmujące miejsce. Warto poszukać w menu nagrań opcji takich jak „Zarządzaj pamięcią” lub „Opróżnij kosz”. Czasami telewizor automatycznie usuwa te pliki dopiero po kilku dniach lub gdy faktycznie zabraknie miejsca na nowe nagranie, co prowadzi do mylnego wrażenia, że licznik GB „stoi w miejscu”.
Czasami rozwiązanie jest banalnie proste: system operacyjny telewizora po prostu nie odświeżył informacji o dostępnej przestrzeni. Telewizory to dzisiaj skomplikowane komputery, które czasem „zawieszają się” na poziomie wyświetlania statystyk.
Jeśli usunąłeś nagrania, a licznik ani drgnął, spróbuj wykonać następujące kroki:
Często po „twardym” restarcie system wymusza ponowne skanowanie struktury plików i poprawnie przelicza wolne miejsce.
Kolejnym powodem, dla którego liczba wolnych gigabajtów wydaje się stała, jest funkcja Timeshift (pauzowanie telewizji na żywo). Wiele modeli telewizorów podczas pierwszego przygotowania dysku do nagrywania rezerwuje stałą, dużą część pamięci właśnie na ten cel.
Przykładowo, jeśli masz dysk 500 GB, telewizor może „na sztywno” zająć 50 GB na buforowanie obrazu na żywo. Ta przestrzeń jest traktowana jako zajęta przez system, niezależnie od tego, czy aktualnie coś nagrywasz, czy nie. W takim przypadku usuwanie Twoich własnych nagrań zwiększy pulę wolnego miejsca, ale tylko w obrębie pozostałych 450 GB. Jeśli system pokazuje „całkowitą dostępną pamięć” po odjęciu rezerwacji systemowych, zmiany mogą być mniej widoczne, niż byśmy się spodziewali.
Telewizory korzystają ze specyficznych systemów plików (często są to formaty Linuxowe, takie jak EXT4, lub dedykowane systemy producenta). Jeśli dysk był wielokrotnie odłączany w trakcie pracy lub nastąpiła przerwa w dostawie prądu, struktura plików mogła ulec uszkodzeniu.
W takiej sytuacji system „gubi się” w obliczeniach. Widzi, że plik został usunięty z listy, ale nie potrafi poprawnie oznaczyć tych sektorów na dysku jako wolnych.
Najskuteczniejszą, choć drastyczną metodą, jest formatowanie dysku z poziomu menu telewizora.
Uwaga: Ta czynność bezpowrotnie usunie wszystkie dotychczasowe nagrania! Jeśli jednak błąd z licznikiem GB się powtarza, formatowanie przywróci poprawną strukturę partycji i odblokuje całą dostępną przestrzeń.
Czy wiesz, że większość nagrań wykonanych za pomocą funkcji PVR jest szyfrowana? Producenci telewizorów (ze względu na prawa autorskie i umowy z nadawcami) stosują zabezpieczenia DRM. Oznacza to, że dysk sformatowany przez telewizor Samsunga prawdopodobnie nie zostanie odczytany przez telewizor Sony, a po podłączeniu do komputera system może go widzieć jako „uszkodzony” lub „niezainicjowany”. Co więcej, nagrania są przypisane do konkretnego egzemplarza procesora w Twoim telewizorze – jeśli wymienisz płytę główną w serwisie, stare nagrania mogą przestać działać.
Jeśli borykasz się z tym problemem, sprawdź kolejno:
W większości przypadków winowajcą jest po prostu opóźnienie w aktualizacji danych przez system operacyjny telewizora, który priorytetyzuje płynność wyświetlania obrazu nad precyzją statystyk dysku.