Jakie masz pytanie?

lub

Co specjaliści sądzą o słodzeniu stewią lub miodem?

Stewia miód opinie specjalistów Porównanie stewii i miodu Zdrowe słodzenie bez cukru
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Wybór między stewią a miodem to jeden z najczęstszych dylematów osób, które chcą ograniczyć spożycie białego cukru. Choć oba produkty uchodzą za „naturalne”, specjaliści ds. żywienia i lekarze patrzą na nie z zupełnie różnych perspektyw. Wszystko zależy od tego, czy Twoim celem jest redukcja wagi, opanowanie poziomu glukozy we krwi, czy może dostarczenie organizmowi dodatkowych wartości odżywczych.

Stewia – słodycz bez kalorii pod lupą naukowców

Stewia, a właściwie glikozydy stewiolowe pozyskiwane z liści paragwajskiej rośliny Stevia rebaudiana, to absolutny hit w świecie dietetyki. Eksperci cenią ją przede wszystkim za to, że posiada zerowy indeks glikemiczny i nie dostarcza żadnych kalorii. Dla osób chorujących na cukrzycę typu 2 lub insulinooporność jest to jedno z najbezpieczniejszych rozwiązań, ponieważ nie powoduje wyrzutów insuliny.

Warto jednak wiedzieć, że stewia dostępna w sklepach często występuje w formie wysoko przetworzonego ekstraktu. Dietetycy zwracają uwagę na składy – niektóre produkty „ze stewią” zawierają wypełniacze, takie jak maltodekstryna, która ma wysoki indeks glikemiczny. Czysta stewia jest jednak uznawana przez organizacje takie jak EFSA (Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności) za w pełni bezpieczną, o ile nie przekraczamy dopuszczalnego dziennego spożycia (4 mg na kg masy ciała).

Czy stewia ma wady?

Głównym problemem, na który wskazują specjaliści, nie jest jej wpływ na zdrowie, lecz... smak. Stewia ma charakterystyczny, lekko gorzki, ziołowy posmak, który nie każdemu odpowiada. Ponadto niektóre badania sugerują, że spożywanie bardzo słodkich substancji bez kalorii może „oszukiwać” mózg, co u niektórych osób wzmaga apetyt na prawdziwe węglowodany w dalszej części dnia.

Miód – czy to faktycznie „płynne złoto”?

Miód przez wieki był traktowany jako lekarstwo i faktycznie, nauka potwierdza wiele jego prozdrowotnych właściwości. Specjaliści podkreślają, że miód to nie tylko cukier, ale także enzymy, aminokwasy, olejki eteryczne oraz polifenole o działaniu przeciwutleniającym i przeciwzapalnym. Miód gryczany czy manuka są szczególnie cenione za swoje właściwości antybakteryjne.

Z punktu widzenia dietetyka miód ma jednak jedną dużą wadę: to wciąż w dużej mierze cukry proste (fruktoza i glukoza). W 100 gramach miodu znajdziemy około 300-330 kalorii. Choć ma on nieco niższy indeks glikemiczny niż biały cukier (średnio ok. 55-60 vs 70), wciąż powoduje on wzrost poziomu cukru we krwi.

Kluczowa zasada 40 stopni

Eksperci od lat przypominają o najważniejszym błędzie: dodawaniu miodu do wrzątku. Jeśli wlejesz miód do herbaty, która ma więcej niż 40-45 stopni Celsjusza, bezpowrotnie zniszczysz cenne enzymy i witaminy. W takim przypadku miód staje się po prostu „smaczniejszym zamiennikiem cukru” o wysokiej kaloryczności, pozbawionym swoich unikalnych właściwości leczniczych.

Bezpośrednie starcie: co wybrać?

Decyzja zależy od Twojej indywidualnej sytuacji zdrowotnej. Oto jak specjaliści zazwyczaj kategoryzują te dwa produkty:

  • Dla diabetyków i osób na redukcji: Zdecydowanym faworytem jest stewia. Pozwala cieszyć się słodkim smakiem bez wpływu na glikemię i bez dodatkowych kalorii, co ułatwia utrzymanie deficytu energetycznego.
  • Dla osób dbających o odporność i aktywnych: Miód może być świetnym wyborem. Sportowcy często wykorzystują go jako naturalne źródło energii przed lub po treningu. W okresie jesienno-zimowym miód (spożywany na zimno!) wspiera układ immunologiczny.
  • Dla dzieci: Tutaj zdania są podzielone, ale wielu pediatrów sugeruje umiar w obu przypadkach. Miodu nie wolno podawać dzieciom poniżej 1. roku życia ze względu na ryzyko botulizmu dziecięcego (obecność zarodników bakterii Clostridium botulinum).

Ciekawostka o słodkości

Czy wiesz, że czysta stewia jest od 200 do nawet 300 razy słodsza od tradycyjnego cukru? To właśnie dlatego w przepisach kulinarnych używa się jej w śladowych ilościach. Z kolei miód jest o około 20-25% słodszy od sacharozy, co pozwala na użycie go w mniejszej ilości, by uzyskać ten sam poziom słodyczy.

Co na to stomatolodzy?

W debacie o słodzikach rzadko bierze się pod uwagę zdrowie zębów, a to ważny aspekt. Stomatolodzy zdecydowanie opowiadają się za stewią. Bakterie bytujące w jamie ustnej nie potrafią fermentować glikozydów stewiolowych, co oznacza, że stewia nie powoduje próchnicy. Miód, mimo swoich właściwości antybakteryjnych, zawiera cukry, które są pożywką dla bakterii próchnicotwórczych, dlatego po jego spożyciu higiena jamy ustnej jest kluczowa.

Podsumowując, specjaliści nie wskazują jednoznacznego zwycięzcy, bo oba produkty pełnią inne funkcje. Stewia to narzędzie do walki z kaloriami i wysokim cukrem, natomiast miód to naturalny suplement diety, który należy dawkować z rozwagą ze względu na jego kaloryczność.

Podziel się z innymi: