Gość (37.30.*.*)
Bigos to danie, które w każdym polskim domu smakuje nieco inaczej. Choć klasyczna wersja opiera się głównie na kapuście i mięsie, nic nie stoi na przeszkodzie, by nieco poeksperymentować i stworzyć wersję „proteinową”, niezwykle sycącą i bogatą w tekstury. Połączenie tradycyjnej kiszonej kapusty z białą i czerwoną fasolą, grochem, soją oraz aromatyczną wątróbką to prawdziwa uczta dla podniebienia. Taka potrawa świetnie rozgrzewa, idealnie nadaje się do mrożenia i – co najważniejsze – z każdym odgrzaniem smakuje jeszcze lepiej.
Zanim przystąpisz do gotowania, upewnij się, że masz wszystkie niezbędne produkty. Ze względu na różnorodność nasion strączkowych, warto zaplanować przygotowania dzień wcześniej.
To najważniejszy etap, który decyduje o strawności dania. Sucha fasola (biała i czerwona), soja oraz groch wymagają namoczenia. Najlepiej zalać je zimną wodą w osobnych miskach na co najmniej 8-12 godzin przed gotowaniem.
Po namoczeniu odlej wodę, przepłucz ziarna i ugotuj je do miękkości w świeżej, lekko osolonej wodzie. Pamiętaj, że soja gotuje się najdłużej (może to zająć nawet 2 godziny), a groch najszybciej, dlatego warto gotować je osobno lub dodawać do garnka w odpowiednich odstępach czasu. Strączki powinny być miękkie, ale nie mogą się rozpadać – będą jeszcze „dochodzić” w kapuście.
Kiszoną kapustę odciśnij (jeśli jest bardzo kwaśna, przepłucz ją raz zimną wodą) i posiekaj. Świeżą kapustę poszatkuj drobno. Wrzuć oba rodzaje do dużego garnka z grubym dnem, zalej niewielką ilością wody (lub bulionu), dodaj liście laurowe, ziele angielskie oraz owoce jałowca. Gotuj na małym ogniu pod przykryciem przez około godzinę, aż kapusta zacznie mięknąć.
Podczas gdy kapusta się gotuje, zajmij się mięsnymi dodatkami.
Gdy mięso w kapuście jest już prawie miękkie, dodaj do garnka ugotowaną wcześniej fasolę, groch oraz soję. Wszystko dokładnie wymieszaj. To moment na doprawienie dania majerankiem, przeciśniętym przez praskę czosnkiem oraz ewentualnie koncentratem pomidorowym lub winem.
Gotuj całość na bardzo małym ogniu przez kolejne 30-40 minut, często mieszając (strączki lubią przywierać do dna). Na ostatnie 10 minut gotowania dołóż podsmażoną wątróbkę. Spróbuj i dopraw solą oraz pieprzem według uznania.
Dodatek soi i fasoli do bigosu to nie tylko kwestia smaku, ale i wartości odżywczych. Soja jest kompletnym źródłem białka roślinnego, które w połączeniu z mięsem tworzy bombę aminokwasową. Z kolei fasola czerwona dostarcza mnóstwo antyoksydantów, a groch nadaje potrawie przyjemnej, kremowej konsystencji, która naturalnie zagęszcza sos bez konieczności robienia zasmażki.
Wątróbka w bigosie to patent znany w niektórych regionach Polski jako sposób na nadanie daniu głębokiego, lekko „dzikiego” aromatu. Jeśli chcesz, aby jej smak był subtelniejszy, przed smażeniem możesz wymoczyć ją w mleku przez około 30 minut – to pozbawi ją ewentualnej goryczki i sprawi, że po ugotowaniu będzie wyjątkowo krucha.
Ze względu na obecność strączków, ten bigos jest dość gęsty. Jeśli planujesz go odgrzewać następnego dnia, warto dodać odrobinę wody lub czerwonego wytrawnego wina podczas podgrzewania. Danie to idealnie nadaje się do wekowania w słoikach (metodą tyndalizacji) lub mrożenia w porcjach. Po rozmrożeniu smakuje niemal identycznie jak świeżo po ugotowaniu.