Gość (83.4.*.*)
Historia rozwoju języka HTML to fascynująca podróż przez czasy, gdy internet przypominał „Dziki Zachód”. Zanim doczekaliśmy się nowoczesnego HTML5, programiści musieli mierzyć się z chaosem i brakiem jednolitych standardów. Jeśli szukasz konkretnych różnic między HTML 3.1 a HTML 3.2, musisz wiedzieć jedną kluczową rzecz: HTML 3.1 w zasadzie nigdy nie istniał jako oficjalny, sfinalizowany standard. Był on jedynie etapem przejściowym, roboczym szkicem, który ostatecznie wyewoluował w przełomowy HTML 3.2.
W połowie lat 90. sytuacja na rynku przeglądarek była napięta. Netscape i Microsoft walczyły o dominację, wprowadzając własne, niestandardowe znaczniki. W3C (World Wide Web Consortium) próbowało nad tym zapanować. Po porażce ambitnego projektu HTML 3.0, który był zbyt skomplikowany i nigdy nie wszedł w życie, zaczęto pracować nad czymś bardziej realistycznym.
HTML 3.1 był nazwą kodową dla roboczych wersji specyfikacji, które miały uporządkować to, co działo się w sieci. Nie był to jednak standard, który programiści mogli wdrożyć „jeden do jednego”. Dopiero po zebraniu wszystkich uwag i dogadaniu się z gigantami takimi jak IBM, Microsoft czy Netscape, światło dzienne ujrzał HTML 3.2, znany pod nazwą kodową „Wilbur”.
Główną różnicą między roboczymi wersjami (jak 3.1) a finalnym HTML 3.2 było to, że ten drugi stał się pierwszym standardem opracowanym i zatwierdzonym przez W3C we współpracy z producentami przeglądarek. Oto najważniejsze zmiany i nowości, które zdefiniowały tę wersję:
Choć tabele pojawiały się już we wcześniejszych propozycjach, to właśnie HTML 3.2 w pełni je usankcjonował. Pozwoliło to twórcom stron na tworzenie bardziej skomplikowanych układów graficznych (layoutów), co w tamtych czasach było prawdziwą rewolucją.
Wersja 3.2 wprowadziła znacznik <applet>, który pozwalał na osadzanie interaktywnych programów napisanych w języku Java bezpośrednio na stronach internetowych. W tamtym okresie uznawano to za przyszłość interaktywnego internetu.
Wcześniej ułożenie tekstu obok zdjęcia było udręką. HTML 3.2 wprowadził atrybuty wyrównania (align), które pozwalały na płynne oblewanie grafik tekstem, co znacznie poprawiło estetykę publikowanych treści.
Wprowadzono znaczniki <sup> oraz <sub>, co było ogromnym ułatwieniem dla osób publikujących teksty naukowe, matematyczne czy chemiczne. Wcześniejsze szkice (3.0 i 3.1) zakładały znacznie bardziej skomplikowany model matematyczny, który jednak okazał się zbyt trudny do implementacji dla ówczesnych przeglądarek.
Wizja HTML 3.0 (i jej pochodnych jak 3.1) była niezwykle ambitna – zakładała m.in. zaawansowane arkusze stylów i bardzo rozbudowane struktury dokumentów. Jednak rzeczywistość rynkowa była brutalna. Przeglądarki nie nadążały za tymi pomysłami.
HTML 3.2 był "zgniłym kompromisem", ale bardzo potrzebnym. Zamiast narzucać teoretyczne rozwiązania, W3C zebrało to, co faktycznie działało w Netscape i Internet Explorerze, i ubrało to w ramy standardu. Dzięki temu internet przestał się rozpadać na różne, niekompatybilne ze sobą wersje.
Wiele osób zastanawia się, dlaczego HTML 3.2 miał nazwę kodową „Wilbur”. W tamtym czasie W3C nadawało projektom nazwy pochodzące od postaci historycznych lub literackich. Wilbur to imię jednego z braci Wright – pionierów lotnictwa. Miało to symbolizować, że HTML w końcu „wznosi się w powietrze” jako stabilny i powszechny standard.
Jeśli mielibyśmy zestawić te dwie koncepcje w punktach, wyglądałoby to następująco:
bgcolor) czy kolory tekstu, które wcześniej były "samowolką" producentów przeglądarek.Dziś HTML 3.2 jest już tylko wspomnieniem i ciekawostką dla historyków IT, ale to właśnie on położył fundamenty pod nowoczesną sieć, jaką znamy dzisiaj. Bez uporządkowania chaosu, który panował w fazie projektowej wersji 3.1, rozwój stron internetowych mógłby potoczyć się zupełnie inaczej.