Gość (83.4.*.*)
Pomysł powołania organizacji takiej jak UNIWEF (United Nations International Women’s Emergency Fund) często pojawia się w dyskusjach nad tym, jak skuteczniej wspierać kobiety na całym świecie. Choć nazwa ta bezpośrednio nawiązuje do UNICEF-u, w strukturach ONZ istnieje już podmiot o zbliżonych celach – UN Women. Jednak zestawienie hipotetycznego UNIWEF-u z działającym od lat UNFPA (Funduszem Ludnościowym Narodów Zjednoczonych) pozwala dostrzec istotne różnice w podejściu do praw kobiet, zdrowia i rozwoju społecznego.
Aby zrozumieć różnice, musimy najpierw przyjrzeć się fundamentom UNFPA. Jest to agencja ONZ, której mandat koncentruje się przede wszystkim na zdrowiu reprodukcyjnym i seksualnym. Jej działania są ściśle powiązane z demografią i dynamiką populacji.
W praktyce UNFPA dba o to, aby każda ciąża była chciana, każdy poród bezpieczny, a potencjał każdego młodego człowieka został w pełni wykorzystany. Organizacja ta zajmuje się dostarczaniem środków antykoncepcyjnych, szkoleniem położnych, walką z małżeństwami dzieci oraz przeciwdziałaniem przemocy ze względu na płeć, ale zawsze w kontekście zdrowia i praw reprodukcyjnych.
Gdyby UNIWEF powstał na wzór UNICEF-u, jego charakter byłby znacznie szerszy i bardziej "interwencyjny". UNICEF (Fundusz Narodów Zjednoczonych na rzecz Dzieci) zajmuje się dzieckiem całościowo: od szczepień, przez edukację, po ochronę przed wyzyskiem i pomoc w sytuacjach kryzysowych.
Hipotetyczny UNIWEF nie skupiałby się więc tylko na zdrowiu reprodukcyjnym (jak robi to UNFPA), ale na kobiecie jako pełnoprawnym uczestniku życia społecznego i gospodarczego w każdym aspekcie.
To najczęstsze pytanie, jakie pojawia się w tym temacie. UN Women (ONZ Kobiety) to jednostka powstała w 2010 roku, która łączy w sobie funkcje badawcze, doradcze i promujące równość płci. Jest to jednak organ bardziej polityczny i koordynujący.
Różnica między UNIWEF a UN Women byłaby podobna do różnicy między agencją doradczą a jednostką operacyjną. UNIWEF miałby prawdopodobnie znacznie większy budżet operacyjny na bezpośrednią pomoc (podobnie jak UNICEF ma ogromne środki na leki czy żywność dla dzieci), podczas gdy UN Women skupia się na zmianach w prawie i standardach międzynarodowych.
Wprowadzenie organizacji o strukturze UNIWEF mogłoby zmienić sposób, w jaki świat postrzega pomoc kobietom. Obecnie wiele programów pomocowych traktuje kobiety instrumentalnie – jako matki (w kontekście zdrowia dzieci) lub jako "klucz do rozwoju demograficznego" (w kontekście UNFPA).
UNIWEF, czerpiąc z dziedzictwa UNICEF-u, mógłby postawić kobietę w centrum jako podmiot, który potrzebuje ochrony i wsparcia nie tylko ze względu na rolę w rodzinie, ale ze względu na jej przyrodzone prawa.
Warto wiedzieć, że oryginalna nazwa UNICEF to United Nations International Children's Emergency Fund. Słowo "Emergency" (ratunkowy) zostało później usunięte z oficjalnej nazwy, ale skrót pozostał. Propozycja nazwy UNIWEF idealnie kopiuje ten schemat, sugerując, że sytuacja kobiet w wielu miejscach na świecie wciąż wymaga działań o charakterze ratunkowym, a nie tylko długofalowych strategii.
Jeśli mielibyśmy to uprościć:
Choć obecnie te role są rozproszone między różne agendy, idea powołania jednej, silnej organizacji "funduszowej" na wzór UNICEF-u wciąż pozostaje żywa w debatach nad przyszłością pomocy humanitarnej.