Jakie masz pytanie?

lub

Jakie są argumenty za tezą i przeciw niej, że Wielka Brytania po brexicie w 2020 roku opuściła Unię Europejską oraz strefę Schengen, ale utraciła znacznie więcej korzyści ekonomicznych wskutek wyjścia ze strefy Schengen niż w wyniku opuszczenia UE?

wpływ Brexitu na handel skutki gospodarcze brexitu konsekwencje wyjścia z unii
avatar

Gość (83.4.*.*)



Odpowiedź:

Temat Brexitu i jego skutków gospodarczych to od lat jeden z najgorętszych punktów dyskusji wśród ekonomistów, polityków i zwykłych obywateli. Często pojawia się w tym kontekście pytanie o bilans zysków i strat wynikający z opuszczenia struktur unijnych oraz – co jest częstym błędem merytorycznym – strefy Schengen. Aby rzetelnie przeanalizować tę tezę, musimy najpierw wyjaśnić fundamentalną kwestię: Wielka Brytania nigdy nie była członkiem strefy Schengen. Mimo to, zmiany w zasadach podróżowania i kontroli granicznych po 2020 roku realnie wpłynęły na brytyjską gospodarkę.

Wyjaśnienie statusu Wielkiej Brytanii w strefie Schengen

Zanim przejdziemy do argumentów, warto doprecyzować fakty. Wielka Brytania, będąc członkiem Unii Europejskiej, wynegocjowała tzw. opt-out, czyli prawo do pozostania poza strefą Schengen. Oznaczało to, że nawet przed Brexitem na granicach brytyjskich odbywała się kontrola paszportowa. Jednak jako członek UE, Wielka Brytania korzystała z unijnej swobody przepływu osób.

Po 2020 roku sytuacja uległa zmianie nie dlatego, że UK "opuściło Schengen", ale dlatego, że przestały obowiązywać unijne zasady swobodnego przepływu osób i towarów w ramach Jednolitego Rynku. Teza, że utrata korzyści "typu schengeńskiego" (czyli łatwego przekraczania granic) była bardziej bolesna niż wyjście z samej UE, jest kontrowersyjna, ale można znaleźć argumenty na jej poparcie i przeciwko niej.

Argumenty za tezą: dlaczego utrudnienia w ruchu granicznym uderzyły najmocniej?

Choć formalnie nie była to strefa Schengen, to płynność ruchu na kanale La Manche była kluczowa dla brytyjskiego modelu gospodarczego "just-in-time".

Paraliż logistyczny i koszty transportu

Wprowadzenie pełnych kontroli celnych i sanitarnych na granicach (co jest efektem wyjścia z Unii, ale objawia się właśnie na przejściach granicznych) spowodowało ogromne opóźnienia. Dla wielu firm transportowych czas to pieniądz. Konieczność stania w wielokilometrowych kolejkach w Dover sprawiła, że koszty importu i eksportu drastycznie wzrosły. To właśnie ten "fizyczny" aspekt opuszczenia wspólnego obszaru bez granic jest dla wielu przedsiębiorców najbardziej odczuwalny na co dzień.

Spadek atrakcyjności turystycznej i biznesowej

Brak możliwości podróżowania na podstawie dowodu osobistego (wymóg paszportu dla obywateli UE) oraz ograniczenia czasowe w pobycie (zasada 90/180 dni) uderzyły w sektor turystyczny. Londyn, będący wcześniej hubem biznesowym, stracił na znaczeniu, ponieważ delegacje pracowników z kontynentu stały się bardziej skomplikowane pod kątem wizowym i administracyjnym. Dla branży kreatywnej, muzycznej czy modowej, bariery w przemieszczaniu się ludzi okazały się barierą nie do przeskoczenia.

Braki kadrowe w sektorze usług

Utrata swobodnego przepływu osób (często mylona z zasadami Schengen) doprowadziła do drastycznego niedoboru rąk do pracy w rolnictwie, hotelarstwie i opiece zdrowotnej. Brytyjska gospodarka była silnie uzależniona od pracowników z UE, a nagłe "zamknięcie granic" spowodowało wzrost płac (co napędziło inflację) przy jednoczesnym spadku jakości usług.

Argumenty przeciw tezie: dlaczego wyjście z UE było ważniejsze?

Większość ekonomistów uważa jednak, że to opuszczenie Jednolitego Rynku i Unii Celnej, a nie same kwestie graniczne, stanowiło główny cios dla PKB Wielkiej Brytanii.

Utrata dostępu do Jednolitego Rynku

Wyjście z UE oznaczało, że brytyjskie firmy straciły bezproblemowy dostęp do rynku liczącego 450 milionów konsumentów. To nie tylko kwestia kontroli na granicach, ale przede wszystkim barier regulacyjnych. Produkty z UK muszą teraz spełniać unijne normy, co wymaga dodatkowych certyfikatów i testów. To uderzyło w sektor motoryzacyjny, chemiczny i farmaceutyczny znacznie mocniej niż same kolejki w portach.

Cios w sektor usług finansowych

Londyńskie City przez dekady było finansową stolicą Europy dzięki tzw. paszportowaniu usług. Po wyjściu z UE brytyjskie banki i firmy ubezpieczeniowe straciły prawo do swobodnego oferowania usług w całej Unii. Tysiące miejsc pracy i miliardy funtów kapitału przeniosły się do Paryża, Frankfurtu czy Amsterdamu. Tego efektu nie da się przypisać kwestiom "schengeńskim" – to czysty skutek politycznego opuszczenia struktur UE.

Spadek inwestycji zagranicznych

Wielka Brytania była postrzegana jako brama do Europy dla inwestorów z USA czy Japonii. Po Brexicie ta rola przestała istnieć. Niepewność prawna i konieczność budowania osobnych łańcuchów dostaw dla UK i dla UE sprawiły, że bezpośrednie inwestycje zagraniczne (FDI) w Wielkiej Brytanii znacząco spowolniły w porównaniu do innych krajów G7.

Porównanie skutków: co waży więcej?

Analizując dane makroekonomiczne, trudno obronić tezę, że to "brak Schengen" (czy raczej utrudnienia w ruchu osób) był bardziej kosztowny niż wyjście z UE jako całości. Według raportów m.in. Office for Budget Responsibility (OBR), Brexit trwale obniżył potencjał brytyjskiego PKB o około 4%.

Większość tego spadku wynika z:

  1. Barier handlowych (cła, biurokracja, normy).
  2. Spadku inwestycji (brak pewności co do przyszłych relacji z UE).
  3. Utraty paszportowania usług finansowych.

Problemy na granicach, które moglibyśmy utożsamiać z brakiem udogodnień typu Schengen, są jedynie "wierzchołkiem góry lodowej" i fizycznym objawem głębszych zmian strukturalnych wynikających z opuszczenia Unii Europejskiej.

Ciekawostka: Common Travel Area

Warto wiedzieć, że mimo Brexitu, Wielka Brytania i Irlandia nadal utrzymują tzw. Common Travel Area (CTA). Dzięki temu obywatele obu tych krajów mogą podróżować, mieszkać i pracować u sąsiada bez żadnych wiz i pozwoleń, niemal tak, jakby granica nie istniała. To unikalne rozwiązanie, które przetrwało wyjście UK z Unii i jest dowodem na to, że kwestie ruchu osobowego można regulować niezależnie od członkostwa w UE czy Schengen.

Podsumowanie analityczne

Choć utrudnienia w podróżowaniu i logistyce są najbardziej widocznym i irytującym skutkiem Brexitu dla przeciętnego obywatela, to twarde dane ekonomiczne wskazują, że to opuszczenie Jednolitego Rynku i Unii Celnej wyrządziło gospodarce największe szkody. Teza postawiona w pytaniu jest więc trudna do obrony w świetle faktów ekonomicznych, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że Wielka Brytania formalnie nigdy w strefie Schengen nie była. Skutki "graniczne" są po prostu częścią składową szerszego kosztu wyjścia z Unii Europejskiej.

Podziel się z innymi: