Gość (83.4.*.*)
Współpraca Krzysztofa Stanowskiego i należących do niego wówczas mediów (Kanału Sportowego oraz portalu Weszło) z Naukową i Akademicką Siecią Komputerową – Państwowym Instytutem Badawczym (NASK-PIB) w ramach kampanii informacyjnej przeciwko cyberoszustwom stała się tematem szerokiej dyskusji publicznej, głównie ze względu na wysokość wynagrodzenia i okoliczności jego przyznania.
Według doniesień medialnych, zwłaszcza tych opublikowanych przez „Gazetę Wyborczą” i Onet, Krzysztof Stanowski miał otrzymać za udział w kampanii społecznej 1,4 miliona złotych . Ta kwota dotyczyła kampanii informacyjno-edukacyjnej pod nazwą „Oszust na spalonym”, której celem było ostrzeganie użytkowników sieci przed różnymi formami cyberoszustw, takimi jak fałszywe sklepy online, wyłudzenia czy niebezpieczne załączniki w mailach .
Kampania ta trwała od lipca do końca 2023 roku, a jej całkowity budżet wynosił około 22 miliony złotych .
Należy podkreślić, że w przestrzeni publicznej pojawiły się różne kwoty związane z tą współpracą, co jest kluczowe dla pełnego obrazu sytuacji:
Różnice w podawanych kwotach mogą wynikać z uwzględniania różnych podmiotów (Kanał Sportowy, Weszło), kwot netto/brutto, a także z faktu, że współpraca, jak sam Stanowski przyznał, została ostatecznie zerwana przez NASK ze względu na „nieodpowiednie wypowiedzi”, które padały w trakcie programów .
Największe kontrowersje wokół wynagrodzenia Stanowskiego budziły okoliczności, w jakich ostatecznie doszło do akceptacji płatności. Według „Gazety Wyborczej”, urzędnicy NASK mieli początkowo wątpliwości co do wysokości kwoty, ponieważ przekraczała ona budżet zaplanowany na tę część akcji .
Sprawę miał rozstrzygnąć ówczesny minister cyfryzacji, Janusz Cieszyński, który nadzorował NASK . Redakcja dotarła do korespondencji, w której minister miał interweniować w sprawie płatności, co podsumowane zostało cytatem: „Proszę zapłacić, ile tam trzeba” .
W ramach kampanii „Oszust na spalonym” eksperci NASK brali udział w programach Kanału Sportowego, takich jak „Hejtpark” czy „Stanowisko”, a na portalu Weszło publikowane były teksty na temat dezinformacji i cyberbezpieczeństwa . Celem akcji było zwiększenie świadomości na temat zagrożeń w sieci, a już po pierwszym tygodniu współpracy materiały miały osiągnąć ponad półmilionową oglądalność .