Gość (151.248.*.*)
Piosenka „Perdutamente” Achille Lauro, która wybrzmiała na scenie teatru Ariston podczas festiwalu Sanremo 2026, to jeden z tych momentów w historii włoskiej muzyki, które wykraczają daleko poza ramy zwykłego występu artystycznego. Choć utwór pierwotnie pojawił się na albumie „Comuni Mortali” w 2025 roku, to właśnie podczas tegorocznego festiwalu zyskał on nowy, głęboko poruszający wymiar, stając się hymnem pamięci i symbolem zbiorowej żałoby.
Występ Achille Lauro podczas drugiej nocy Sanremo 2026 nie był zwykłym elementem promocji płyty. Artysta, pełniący tego wieczoru rolę współprowadzącego u boku Carlo Contiego, zadedykował utwór ofiarom tragicznego pożaru w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana. W noc sylwestrową w klubie „Le Constellation” wybuchł ogień, który pochłonął życie wielu młodych ludzi, w tym sześciu Włochów.
Wśród ofiar był 16-letni Achille Barosi z Mediolanu. Historia chłopaka wstrząsnęła opinią publiczną, gdy media obiegło nagranie z jego pogrzebu w bazylice Sant'Ambrogio. Jego matka, Erica, zamiast tradycyjnej mowy pożegnalnej, zaśpiewała właśnie „Perdutamente” – piosenkę, którą wspólnie z synem uwielbiali nucić podczas podróży samochodem. Ten intymny gest sprawił, że utwór Lauro stał się dla Włochów symbolem przerwanego życia i miłości silniejszej niż śmierć.
Tekst „Perdutamente” to przejmująca refleksja nad ulotnością ludzkiego istnienia. Achille Lauro, znany wcześniej z prowokacji i ekstrawagancji, tym razem postawił na surową szczerość. Piosenka opowiada o uczuciu totalnym – takim, w którym człowiek zatraca się bez reszty (tytułowe „perdutamente” oznacza „beznadziejnie”, „bezpowrotnie” lub „szaleńczo”).
W kontekście tragedii w Crans-Montana niektóre wersy nabrały niemal profetycznego znaczenia:
Lauro śpiewa o „vita stupida” (głupim życiu), które jest skomplikowane, pełne błędów i kruchych relacji, ale jednocześnie jest wszystkim, co mamy. To opowieść o ludziach, którzy „żyją razem tylko po to, by się pocieszać” i o potrzebie wybaczenia sobie nawzajem, zanim muzyka ucichnie.
Podczas Sanremo 2026 Achille Lauro zaprezentował wersję o wiele bardziej podniosłą niż ta albumowa. Na scenie towarzyszyła mu sopranistka Valentina Gargano oraz dwudziestoosobowy chór. Aranżacja ta nadała piosence charakteru świeckiego requiem, co wywołało owację na stojąco i łzy u wielu widzów zgromadzonych w teatrze Ariston.
„Perdutamente” to nie tylko utwór o stracie. To przede wszystkim manifest obecności i uważności. Lauro zdaje się mówić, że skoro jesteśmy „zwykłymi śmiertelnikami” (tytuł albumu Comuni Mortali), jedyną rzeczą, która ma sens, jest kochanie „perdutamente” – do szaleństwa, bez kalkulacji, mimo świadomości, że wszystko może skończyć się w jeden moment.
Występ na Sanremo 2026 pokazał dojrzałe oblicze artysty, który potrafi przekuć osobistą wrażliwość w zbiorowe doświadczenie oczyszczenia. Dla rodzin ofiar z Crans-Montana ta piosenka stała się mostem łączącym ich z tymi, których już nie ma, a dla reszty słuchaczy przypomnieniem, by doceniać każdą wspólną chwilę.