Jakie masz pytanie?

lub

Dlaczego zrównywanie afery parabanku Amber Gold z aferą banku Credit Suisse jest krytykowane za nieuwzględnienie faktu, że Credit Suisse był wielokrotnie karany przez odpowiednie instytucje, podczas gdy Amber Gold był przez nie ignorowany?

różnice między aferami finansowymi mechanizmy nadzoru bankowego przyczyny upadku parabanków
avatar

Gość (83.4.*.*)



Odpowiedź:

Porównywanie afery Amber Gold do problemów, z jakimi borykał się przez lata Credit Suisse, to temat, który regularnie powraca w debatach publicznych i ekonomicznych. Choć oba przypadki łączy ogromna skala strat i wstrząs dla sektora finansowego, eksperci wskazują na fundamentalne różnice w działaniu organów państwowych i nadzorczych. Krytyka zrównywania tych dwóch spraw opiera się przede wszystkim na tym, jak instytucje reagowały na nieprawidłowości w obu podmiotach.

Amber Gold czyli państwo w trybie "uśpienia"

Głównym argumentem przeciwko stawianiu znaku równości między tymi aferami jest fakt, że Amber Gold funkcjonował w swoistej próżni nadzorczej, mimo że sygnały ostrzegawcze pojawiały się niemal od samego początku. Choć Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) wpisała firmę na listę ostrzeżeń publicznych już w 2009 roku, inne organy państwowe – w tym prokuratura i urzędy skarbowe – przez lata wykazywały się zadziwiającą biernością.

W przypadku Amber Gold mieliśmy do czynienia z klasyczną piramidą finansową, która udawała bezpieczny dom składowy złota. Krytycy podkreślają, że instytucje, które powinny chronić obywateli, po prostu zignorowały zagrożenie. Prokuratura wielokrotnie umarzała postępowania, a Marcin P., mimo wcześniejszych wyroków karnych, mógł bez przeszkód prowadzić działalność finansową na ogromną skalę. To właśnie to "ignorowanie" problemu przez aparat państwowy jest kluczowym elementem, który odróżnia polską aferę od szwajcarskich problemów bankowych.

Credit Suisse jako "recydywista" pod stałym nadzorem

Sytuacja Credit Suisse wyglądała zupełnie inaczej. Szwajcarski gigant nie był anonimowym parabankiem, lecz jedną z najważniejszych instytucji finansowych świata (tzw. bankiem systemowo ważnym). W przeciwieństwie do Amber Gold, Credit Suisse nie był ignorowany przez regulatorów – wręcz przeciwnie, znajdował się pod nieustanną lupą amerykańskich, brytyjskich i szwajcarskich urzędów.

Krytyka porównywania tych afer wynika z faktu, że Credit Suisse był wielokrotnie i dotkliwie karany. Bank płacił miliardy dolarów kar za m.in.:

  • pomoc w unikaniu opodatkowania,
  • udział w aferach korupcyjnych (np. w Mozambiku),
  • manipulacje rynkowe,
  • niedostateczne procedury przeciw praniu brudnych pieniędzy.

O ile w Amber Gold problemem był brak jakiejkolwiek reakcji systemu, o tyle w Credit Suisse problemem była nieskuteczność nakładanych kar, które bank traktował niemal jak "koszt prowadzenia biznesu". Instytucje nadzorcze wiedziały o problemach i reagowały na nie finansowo, co jest przeciwieństwem sytuacji, w której firma działa pod nosem służb, udając, że nadzór jej nie dotyczy.

Dlaczego to rozróżnienie jest tak istotne?

Zrównywanie tych dwóch przypadków jest uznawane za błąd logiczny, ponieważ miesza dwa różne rodzaje patologii systemowej. Amber Gold to przykład awarii państwa, które nie potrafiło wyegzekwować prawa wobec podmiotu działającego całkowicie poza systemem bankowym. Credit Suisse to z kolei przykład kryzysu wewnątrz systemu – gdzie potężna instytucja, mimo bycia częścią regulowanego rynku i opłacania gigantycznych grzywien, nadal podejmowała nadmierne ryzyko.

W przypadku Amber Gold klienci byli przekonani, że lokują pieniądze w bezpiecznym miejscu, bo "państwo przecież by nie pozwoliło na oszustwo". W Credit Suisse mieliśmy do czynienia z instytucją, która była "zbyt duża, by upaść" (too big to fail), co wymusiło ostatecznie jej przejęcie przez UBS przy wsparciu rządu, by uniknąć globalnego krachu.

Ciekawostka: Skala kar Credit Suisse

Czy wiesz, że tylko w ciągu ostatniej dekady przed swoim upadkiem Credit Suisse zapłacił łącznie ponad 10 miliardów dolarów w ramach ugód i kar? Dla porównania, całkowite straty klientów Amber Gold szacuje się na około 850 milionów złotych. Choć dla polskiego podatnika i oszukanych osób kwota Amber Gold była astronomiczna, w skali globalnych finansów i kar nakładanych na Credit Suisse, była to zaledwie ułamek kwot, jakimi operował szwajcarski bank.

Różnica w definicji "afery"

Podsumowując, krytycy wskazują, że:

  1. Amber Gold był oszustwem od samego początku (piramidą finansową), które przetrwało dzięki bezczynności instytucji.
  2. Credit Suisse był legalnie działającym bankiem, który dopuszczał się licznych nadużyć i błędów zarządczych, będąc przy tym pod stałą (choć momentami mało skuteczną) kontrolą i ponosząc realne konsekwencje finansowe swoich działań.

Właśnie dlatego twierdzenie, że obie sytuacje są "takie same", jest uznawane za nadmierne uproszczenie, które pomija kluczowy aspekt odpowiedzialności organów nadzorczych i charakteru samej działalności obu podmiotów.

Podziel się z innymi: