Gość (37.30.*.*)
Zastanawiasz się, czy Twój ulubiony kwiatek w wazonie „zwiądł” czy „zwiędł”? To jedno z tych pytań, które potrafią wprawić w zakłopotanie nawet osoby sprawnie posługujące się polszczyzną. Język polski bywa przewrotny, zwłaszcza gdy w grę wchodzą oboczności samogłosek „ę” oraz „ą”. Jeśli szukasz szybkiej odpowiedzi, mamy dobrą wiadomość: obie formy są poprawne, choć ich status w codziennym użyciu nieco się różni.
Zgodnie z zasadami współczesnej polszczyzny, obie formy czasu przeszłego od czasownika „zwiędnąć” są dopuszczalne. Możesz więc powiedzieć, że tulipan „zwiędł” albo „zwiądł”, i w obu przypadkach nie popełnisz błędu językowego.
Warto jednak wiedzieć, że:
Wszystkiemu winna jest historia naszego języka i skomplikowana odmiana czasowników zakończonych na „-nąć”. W języku polskim istnieje tendencja do wymiany samogłosek nosowych (ę : ą) w różnych formach tego samego wyrazu.
W przypadku czasownika „zwiędnąć”, w rodzaju męskim czasu przeszłego historycznie dominowała forma z „ą” (podobnie jak w słowach: dął, wziął, zajął). Jednak z biegiem lat forma „zwiędł” (z zachowaniem „ę” z bezokolicznika) stała się na tyle popularna, że słowniki uznały ją za równorzędną, a z czasem nawet za domyślną.
Co ciekawe, w pozostałych rodzajach i liczbach „ę” pozostaje nienaruszone. Mówimy zatem:
To kolejny częsty dylemat. Czy kwiatek „zwiędł”, czy może „zwiędnął”? Tutaj zasada jest dość prosta: forma „zwiędł” (krótsza) jest uznawana za wzorcową i bardziej elegancką. Forma „zwiędnął” (dłuższa) jest dopuszczalna w języku potocznym, ale w oficjalnym piśmie lub starannej mowie lepiej jej unikać.
Podobną sytuację mamy z innymi czasownikami, takimi jak:
Skoro już mowa o więdnięciu, czy wiesz, że istnieją rośliny zwane „zmartwychwstankami”? Przykładem jest róża jerychońska. Nawet jeśli wygląda na to, że całkowicie „zwiądł” (lub „zwiędł”!) i wysechł na wiór, po podlaniu potrafi w ciągu kilku godzin całkowicie się zazielenić i rozwinąć. To fascynujący przykład przetrwania w ekstremalnych warunkach, który sprawia, że zasady gramatyki wydają się przy tym całkiem proste.
Jeśli piszesz wypracowanie, artykuł lub po prostu chcesz brzmieć nowocześnie, wybierz formę „zwiędł”. Jest ona najbardziej uniwersalna i bezpieczna w każdej sytuacji. Jeśli natomiast piszesz wiersz lub stylizowaną powieść i zależy Ci na nieco staroświeckim, podniosłym tonie, forma „zwiądł” będzie świetnym wyborem.
Najważniejsze to pamiętać, że w rodzaju żeńskim i nijakim nie mamy już wyboru – tam zawsze króluje litera „ę”. Twoja roślina zawsze więc „zwiędła”, niezależnie od tego, jak bardzo tradycyjny styl wypowiedzi preferujesz.