Gość (37.30.*.*)
Zasady polskiej ortografii bywają podchwytliwe, a skracanie wyrazów to jedna z tych dziedzin, w których najłatwiej o błąd. Jeśli zastanawiasz się, czy zapisać „p.”, czy może „pkt”, odpowiedź brzmi: oba skróty są poprawne, ale stosuje się je w nieco inny sposób i w różnych kontekstach. Najbezpieczniejszym i najczęściej spotykanym wyborem jest „pkt”, jednak i tutaj czyha pułapka związana z kropką.
Najpopularniejszym skrótem od słowa „punkt” (oraz „punkty”, „punktów” itd.) jest zdecydowanie pkt. Jest on powszechnie używany w tekstach prawnych, regulaminach, scenariuszach czy przy ocenianiu testów.
Najważniejszą zasadą, o której musisz pamiętać, jest brak kropki na końcu. Dlaczego? W języku polskim obowiązuje reguła, że jeśli skrót kończy się na tę samą literę co pełny wyraz w mianowniku liczby pojedynczej (pu-n-k-t -> pkt), to kropki nie stawiamy.
Zatem poprawny zapis to:
Skrót p. również jest uznawany za poprawny, ale w praktyce używa się go znacznie rzadziej w odniesieniu do punktów. Wynika to z faktu, że litera „p” z kropką ma w polszczyźnie bardzo wiele znaczeń. Może oznaczać:
Użycie „p.” jako „punkt” może więc prowadzić do nieporozumień, zwłaszcza jeśli tekst nie jest jednoznaczny. Jeśli jednak piszesz listę i chcesz zaoszczędzić miejsce, a z kontekstu jasno wynika, o co chodzi, możesz go użyć – zawsze z kropką na końcu.
Mimo że podstawowa zasada mówi „nie stawiaj kropki po pkt”, istnieje jeden wyjątek: odmiana przez przypadki. Jeśli skrót występuje w przypadku innym niż mianownik i kończy się na inną literę niż pełny wyraz w danej formie, kropkę należy postawić.
Przykład:
Warto jednak wiedzieć, że w codziennym pisaniu, a nawet w oficjalnych pismach, najczęściej dąży się do uproszczenia i stosuje formę bez kropki jako uniwersalną, o ile nie utrudnia to zrozumienia tekstu. Jeśli skrót znajduje się na końcu zdania, kropka będąca znakiem interpunkcyjnym „pochłania” brak kropki w skrócie – stawiamy wtedy tylko jedną kropkę.
Wiesz, że zasada „ostatniej litery” dotyczy też innych popularnych skrótów? Dlatego piszemy nr (numer), dr (doktor) czy mgr (magister) bez kropki, ale już prof. (profesor) czy doc. (docent) zawsze z kropką, bo skrót kończy się wcześniej niż pełne słowo. To prosty trik, który pozwoli Ci uniknąć większości błędów w oficjalnej korespondencji.
Jeśli chcesz pisać poprawnie i profesjonalnie, trzymaj się tych trzech zasad: