Gość (37.30.*.*)
Jazda na niestandardowych konstrukcjach, takich jak tandemy czy triplety wyposażone w dodatkowe pedały ręczne i pozbawione siodełek, to temat, który łączy w sobie inżynierię sportową, fizjoterapię oraz pasję do ekstremalnego wysiłku. Choć takie maszyny rzadko spotyka się na ścieżkach rowerowych, specjaliści od biomechaniki i treningu ogólnorozwojowego dostrzegają w nich ogromny potencjał, ale też zwracają uwagę na konkretne wyzwania techniczne.
Łączenie pedałowania nogami i rękami na jednym pojeździe wieloosobowym to rozwiązanie, które zamienia rower w maszynę do treningu całego ciała (total body workout). Fizjoterapeuci podkreślają, że zaangażowanie kończyn górnych do napędu pozwala na odciążenie nóg i bardziej równomierne rozłożenie wydatku energetycznego. W przypadku tandemów i tripletów kluczowa jest tu jednak synchronizacja – wszyscy użytkownicy muszą pracować w tym samym rytmie, co wymaga ogromnego skupienia i zgrania zespołu.
Brak siodełka, czyli jazda w pozycji stojącej, drastycznie zmienia biomechanikę ruchu. Specjaliści wskazują, że taka pozycja wymusza stałe napięcie mięśni głębokich (core) oraz stabilizatorów kręgosłupa. Jest to doskonały sposób na wzmocnienie sylwetki, jednak dla osób nieprzyzwyczajonych może prowadzić do szybkiego zmęczenia mięśni stabilizujących miednicę. Eksperci od ergonomii zaznaczają, że jazda na stojąco eliminuje problem ucisku na tkanki miękkie w okolicach krocza, co jest częstą dolegliwością na tradycyjnych rowerach, ale przenosi cały ciężar ciała na stawy skokowe, kolanowe i nadgarstki.
Zastosowanie zapięć (pasków lub systemów zatrzaskowych) zarówno na dłonie, jak i na stopy, jest rozwiązaniem zapożyczonym z profesjonalnego kolarstwa torowego oraz handbike’ów (rowerów napędzanych rękami). Z punktu widzenia fizyki, zapięcia pozwalają na generowanie mocy nie tylko podczas naciskania na pedał, ale także w fazie podciągania go do góry.
Specjaliści ds. bezpieczeństwa ostrzegają jednak przed "sztywnym" przypinaniem dłoni do kierownicy/pedałów ręcznych w ruchu ulicznym. O ile w przypadku stóp wypięcie się z pedałów SPD jest odruchem, o tyle zablokowane dłonie mogą uniemożliwić szybką reakcję w sytuacji awaryjnej, np. przy próbie podparcia się podczas upadku. Dlatego też takie rozwiązania rekomendowane są głównie na zamkniętych torach lub w kontrolowanych warunkach treningowych.
Nie ma jednej, uniwersalnej liczby kilometrów, którą specjaliści uznaliby za optymalną dla każdego. Wszystko zależy od stopnia wytrenowania grupy. Niemniej jednak, ze względu na ogromny wydatek energetyczny i angażowanie niemal wszystkich grup mięśniowych, eksperci sugerują następujące podejście:
Kwestia obuwia na rowerze typu tandem czy triplet budzi wiele emocji, zwłaszcza w kontekście jazdy boso. Oto jak rozkładają się opinie specjalistów:
Zdecydowana większość ortopedów i trenerów zaleca jazdę w butach z twardą podeszwą. Dlaczego? Ponieważ twarda podeszwa równomiernie rozkłada nacisk na całą stopę, chroniąc rozcięgno podeszwowe przed nadmiernym rozciąganiem. Buty chronią również palce przed uderzeniami o elementy konstrukcyjne roweru czy podłoże.
Jest to rozwiązanie najmniej polecane. Skarpetka nie zapewnia żadnej ochrony, a co gorsza – jest śliska. Na pedałach (szczególnie tych z zapięciami) stopa w skarpetce może się przesuwać, co prowadzi do otarć i braku stabilności, co na tandemie wieloosobowym jest skrajnie niebezpieczne.
Choć istnieje ruch "barefoot cycling", specjaliści podchodzą do niego sceptycznie w kontekście rowerów wyczynowych. Jazda boso pozwala na lepsze "czucie" maszyny i jest naturalna dla stopy, ale niesie ze sobą ryzyko:
Jeśli jednak ktoś decyduje się na jazdę boso, eksperci radzą, by robić to wyłącznie na miękkich, szerokich pedałach platformowych i na bardzo krótkich dystansach rekreacyjnych.
Czy wiesz, że najdłuższy tandem świata został zbudowany w Holandii i mierzył ponad 35 metrów? Mogło na nim jechać jednocześnie kilkadziesiąt osób! Choć był to raczej pokaz inżynieryjnej fantazji niż praktyczny środek transportu, pokazuje to, jak wielki potencjał drzemie w konstrukcjach wieloosobowych. W przypadku tripletów z pedałami ręcznymi, kluczem do sukcesu nie jest jednak długość roweru, a idealna synchronizacja "silników ludzkich", która pozwala osiągać prędkości nieosiągalne dla pojedynczego rowerzysty przy tym samym poziomie zmęczenia.