Gość (37.30.*.*)
Kaszanka to jeden z tych produktów, który budzi skrajne emocje – jedni ją uwielbiają, inni nie mogą na nią patrzeć. Często jednak pojawia się pytanie, czy można ją jeść prosto z lodówki, czy też „surowa” forma może nam zaszkodzić. Aby odpowiedzieć na to pytanie, musimy najpierw wyjaśnić jedną bardzo ważną kwestię: kaszanka, którą kupujemy w sklepie, technicznie nie jest surowa, ale to wcale nie oznacza, że jedzenie jej na zimno jest zawsze bezpieczne.
Większość osób używa określenia „surowa kaszanka” w odniesieniu do produktu, który nie został jeszcze poddany obróbce cieplnej w domu (np. smażeniu czy grillowaniu). W rzeczywistości jednak kaszanka przechodzi proces parzenia już na etapie produkcji. Podczas wytwarzania tego specjału, krew, kasza oraz podroby są mieszane, a następnie całe pęta trafiają do gorącej wody lub pary wodnej.
Ten proces ma na celu ścięcie krwi i ugotowanie kaszy, co sprawia, że produkt staje się zdatny do spożycia. Dlaczego więc mimo to mówi się o szkodliwości jedzenia jej bez ponownego podgrzania? Kluczem jest tutaj higiena produkcji, sposób przechowywania oraz specyfika składników, z których kaszanka się składa.
Choć proces parzenia zabija większość bakterii, kaszanka jest produktem niezwykle podatnym na psucie się. Krew i podroby to idealna pożywka dla drobnoustrojów. Jeśli w trakcie transportu, pakowania lub przechowywania w sklepie doszło do jakichkolwiek uchybień, w zimnej kaszance mogą namnażać się niebezpieczne bakterie.
Do najpoważniejszych zagrożeń należą:
Krew, będąca głównym składnikiem kaszanki, bardzo szybko ulega procesom utleniania i rozkładu. Nawet jeśli produkt był parzony, po kilku dniach w lodówce jego stabilność mikrobiologiczna drastycznie spada. Wysoka zawartość żelaza i białka sprawia, że bakterie gnilne czują się w takim środowisku jak w raju.
Jedzenie kaszanki na zimno pozbawia nas „bezpiecznika”, jakim jest wysoka temperatura. Smażenie, pieczenie czy grillowanie do momentu, aż wnętrze produktu osiągnie co najmniej 70-80 stopni Celsjusza, skutecznie neutralizuje większość żywych drobnoustrojów, które mogły pojawić się w produkcie po jego wyprodukowaniu.
Wielka Brytania ma swój black pudding, Hiszpania morcillę, a Francja boudin noir. W większości tych kultur kaszanka jest traktowana jako produkt wymagający solidnego wysmażenia. Hiszpańska morcilla często zawiera dodatki takie jak cebula czy ryż, co jeszcze bardziej zwiększa ryzyko fermentacji, jeśli produkt nie jest przechowywany w idealnych warunkach.
Dla zdrowego dorosłego człowieka zjedzenie świeżej, parzonej kaszanki na zimno zazwyczaj kończy się co najwyżej lekkim dyskomfortem trawiennym, o ile produkt był przechowywany prawidłowo. Istnieją jednak grupy osób, dla których taka przekąska jest wysoce niewskazana:
Aby cieszyć się smakiem kaszanki bez obaw o rewolucje żołądkowe, warto trzymać się kilku zasad:
Podsumowując, choć kaszanka ze sklepu nie jest surowym mięsem w dosłownym tego słowa znaczeniu, jej skład sprawia, że jedzenie jej bez ponownego podgrzania jest ryzykowne. Obróbka termiczna nie tylko poprawia walory smakowe, ale przede wszystkim gwarantuje, że posiłek będzie bezpieczny dla Twojego zdrowia.