Jakie masz pytanie?

lub

Czy ziemniaki zawierają węglowodany i jaki mają wpływ na osoby z otyłością?

Węglowodany w ziemniakach Wpływ ziemniaków na sytość Skrobia oporna w diecie
avatar

Gość (194.4.*.*)



Odpowiedź:

Ziemniaki od lat cieszą się w Polsce niesłabnącą popularnością, ale jednocześnie narosło wokół nich mnóstwo mitów. Często słyszymy, że „tuczą” i powinny zniknąć z jadłospisu każdego, kto dba o linię. Prawda jest jednak znacznie bardziej złożona i – co ciekawe – dla wielu osób może być sporym zaskoczeniem. Ziemniaki to nie tylko źródło węglowodanów, ale też cenny element diety, o ile wiemy, jak się z nimi obchodzić.

Ile węglowodanów kryje się w ziemniaku?

Odpowiadając bezpośrednio na pytanie: tak, ziemniaki zawierają węglowodany i to one stanowią ich główny składnik energetyczny. W przeważającej mierze jest to skrobia, czyli węglowodan złożony. Jeśli przyjrzymy się liczbom, sytuacja wygląda następująco:

W 100 gramach surowych ziemniaków znajdziemy średnio:

  • Węglowodany ogółem: ok. 17–20 g
  • Błonnik: ok. 2 g
  • Białko: ok. 2 g
  • Tłuszcz: śladowe ilości (ok. 0,1 g)
  • Wartość energetyczna: ok. 75–80 kcal

Dla porównania, ugotowany makaron pszenny w 100 gramach ma około 30 g węglowodanów i 150 kcal, a ryż biały około 28 g węglowodanów i 130 kcal. Oznacza to, że ziemniaki są produktem o stosunkowo niskiej gęstości kalorycznej w porównaniu do innych popularnych „dodatków obiadowych”.

Ziemniaki a otyłość – czy naprawdę trzeba się ich bać?

W przypadku osób zmagających się z otyłością, kluczowym elementem diety jest kontrola sytości oraz ładunku glikemicznego posiłków. Ziemniaki mają w tej kwestii dwa oblicza. Z jednej strony, gotowane ziemniaki zajmują pierwsze miejsce w tak zwanym Indeksie Sytości (Satiety Index). Oznacza to, że po zjedzeniu porcji ziemniaków czujemy się najedzeni znacznie dłużej niż po zjedzeniu takiej samej liczby kalorii pochodzących z pieczywa czy makaronu. To ogromna zaleta w procesie redukcji masy ciała, ponieważ pomaga uniknąć podjadania między posiłkami.

Z drugiej strony, ziemniaki mają wysoki indeks glikemiczny (IG), co oznacza, że po ich spożyciu poziom cukru we krwi szybko rośnie, a następnie gwałtownie spada. Dla osób z otyłością, która często współwystępuje z insulinoopornością, może to być problematyczne. Istnieje jednak prosty, naukowy sposób, aby temu zaradzić.

Magia skrobi opornej

Jeśli ugotujesz ziemniaki i odstawisz je do całkowitego wystygnięcia (np. w lodówce na kilka godzin), część zawartej w nich skrobi przekształca się w tzw. skrobię oporną. Jak sama nazwa wskazuje, jest ona „oporna” na działanie enzymów trawiennych.

Działa ona podobnie do błonnika:

  1. Nie podnosi poziomu cukru we krwi tak gwałtownie.
  2. Stanowi pożywkę dla dobrych bakterii w jelitach.
  3. Obniża kaloryczność samego ziemniaka (organizm nie przyswaja z niej energii).

Co najlepsze, po ponownym podgrzaniu ziemniaków, poziom skrobi opornej pozostaje wyższy niż w świeżo ugotowanym warzywie. Dla osób z otyłością ziemniaki „z wczoraj” podane w sałatce lub odgrzane na parze są więc znacznie lepszym wyborem.

Pułapka nie leży w ziemniaku, lecz w dodatkach

Największym problemem w kontekście otyłości nie jest sam ziemniak, ale sposób jego podania. To tutaj ukryte są zbędne kalorie, które rujnują dietę.

  • Frytki i chipsy: Smażenie ziemniaków w głębokim tłuszczu drastycznie podnosi ich kaloryczność (100 g frytek to nawet 300-500 kcal zamiast 80 kcal).
  • Masło i śmietana: Tradycyjne purée z dużą ilością masła i tłustego mleka zmienia niskokaloryczne warzywo w bombę energetyczną.
  • Tłuste sosy: Ziemniaki polane sosem pieczeniowym lub okraszone boczkiem przestają być sprzymierzeńcem w walce z kilogramami.

Dla osoby z otyłością najlepszą formą będą ziemniaki gotowane w wodzie, na parze lub pieczone w mundurkach bez dodatku tłuszczu.

Wartości odżywcze, o których często zapominamy

Ziemniaki to nie tylko „puste” węglowodany. Są one doskonałym źródłem potasu, który pomaga regulować ciśnienie krwi (często podwyższone u osób z nadwagą). Zawierają również spore ilości witaminy C – choć część traci się podczas gotowania, to przy dużym spożyciu ziemniaków w naszej diecie, stanowią one jej istotne źródło. Znajdziemy w nich także witaminę B6 oraz magnez.

Ciekawostka: Najwięcej wartości odżywczych znajduje się tuż pod skórką. Dlatego najzdrowiej jest gotować ziemniaki w mundurkach lub obierać je bardzo cienko. W ten sposób zachowujemy też więcej błonnika, który jest kluczowy dla zdrowia jelit i kontroli wagi.

Podsumowując, ziemniaki mogą być wartościowym elementem diety osób z otyłością, pod warunkiem, że nie są smażone i nie występują w towarzystwie tłustych dodatków. Dzięki wysokiemu wskaźnikowi sytości mogą wręcz ułatwić proces odchudzania, pomagając kontrolować głód w ciągu dnia.

Podziel się z innymi: