Gość (37.30.*.*)
Kiedy myślimy o władzy, przed oczami stają nam zazwyczaj rządy, prezydenci, policja i surowe paragrafy kodeksu karnego. Michel Foucault, jeden z najbardziej wpływowych filozofów i socjologów XX wieku, wywrócił jednak to klasyczne rozumienie do góry nogami. Jego zdaniem władza nie jest czymś, co posiada wyłącznie państwo i co spływa z góry na dół. Władza u Foucaulta jest rozproszona, płynna i obecna w każdej, nawet najdrobniejszej relacji społecznej.
Oznacza to, że koncepcja władzy działającej przez normy społeczne jak najbardziej odnosi się do grup rówieśniczych, paczek przyjaciół, relacji koleżeńskich, a nawet związków partnerskich. Foucault nazwał to zjawisko „mikrofizyką władzy”.
Dla Foucaulta władza nie jest rzeczą, którą można zdobyć lub przekazać. To raczej sieć relacji, która nas oplata. W grupie rówieśniczej nie potrzebujemy rządu ani policji, aby czuć presję na określone zachowania. Władza działa tu poprzez tak zwaną normalizację – proces, w którym grupa określa, co jest „normalne”, pożądane i akceptowalne, a co zostaje uznane za „odbiegające od normy” i dziwne.
To właśnie w małych grupach najsilniej odczuwamy działanie norm. Decydują one o tym, jak się ubieramy, jakiego slangu używamy, jakiej muzyki słuchamy, a nawet jakie poglądy wyrażamy. Jeśli kiedykolwiek poczułeś dyskomfort, bo ubrałeś się nieadekwatnie do okazji na spotkanie ze znajomymi, doświadczyłeś właśnie foucaultowskiej władzy normatywnej.
W klasycznym ujęciu władzy łatwo wskazać ustawodawcę – to parlament lub król. W grupie rówieśniczej sprawa jest znacznie bardziej skomplikowana. Foucault argumentowałby, że norm nie ustala jedna konkretna osoba w sposób autorytarny. Nawet jeśli w paczce znajomych istnieje naturalny lider (osoba najbardziej charyzmatyczna czy popularna), nie ma ona absolutnej władzy dekretowania zasad.
Normy w grupie rówieśniczej powstają w sposób rozproszony i organiczny poprzez:
Władza ta jest więc bezpodmiotowa – to nie „lider” zmusza nas do określonych zachowań, ale cała sieć relacji, którą wspólnie współtworzymy.
Odpowiedź brzmi: zdecydowanie nie. I sam Foucault bardzo mocno to podkreślał. Jedno z jego najsłynniejszych zdań brzmi: „Tam, gdzie jest władza, pojawia się opór”.
Ludzie rzadko podporządkowują się normom w sposób absolutny i bezrefleksyjny. Dlaczego jednak tak bardzo staramy się do nich dopasować? Wynika to z kilku mechanizmów:
Foucault opisywał to za pomocą metafory Panoptykonu – modelu więzienia, w którym więźniowie nie wiedzą, czy są w danym momencie obserwowani przez strażnika, więc na wszelki wypadek cały czas zachowują się poprawnie. W grupie rówieśniczej internalizujemy (przyjmujemy za własne) normy grupy. Nie potrzebujemy, aby znajomi nas pilnowali; sami kontrolujemy swoje zachowanie, bo chcemy być postrzegani jako „w porządku”.
Najsurowszą karą w grupie rówieśniczej nie jest przemoc fizyczna, ale ostracyzm – zignorowanie, wykluczenie z rozmowy, nieproszenie na imprezy. Strach przed samotnością i utratą statusu społecznego jest potężnym motywatorem do przestrzegania norm.
Mimo to, w każdej grupie stale dochodzi do oporu. Członkowie grupy bezustannie testują granice. Ktoś może celowo ubrać się inaczej, skrytykować dotychczasowy autorytet lub wprowadzić nowy temat rozmowy. Jeśli ten opór zyska aprobatę innych, norma zaczyna pękać i ulega transformacji.
Normy w grupach rówieśniczych i relacjach koleżeńskich są znacznie bardziej płynne i mniej trwałe niż normy prawne narzucane przez państwo. Ich żywotność i siła zależą od kilku kluczowych czynników:
Gdyby Michel Foucault żył w erze smartfonów, z pewnością uznałby media społecznościowe za doskonałe ucieleśnienie swoich teorii. Instagram, TikTok czy BeReal to współczesne narzędzia mikrofizyki władzy w relacjach koleżeńskich.
Liczba polubień, wyświetleń czy czas odpowiedzi na wiadomość stały się nowymi, cyfrowymi normami. Nie ma tu jednego odgórnego cenzora, a mimo to miliony ludzi na całym świecie dobrowolnie dopasowują swoje zachowanie, wygląd i styl życia do niewidzialnego algorytmu i ocen rówieśników. To idealny przykład tego, jak władza norm działa bez użycia jakiejkolwiek fizycznej siły.