Gość (83.4.*.*)
Pakowanie walizki przed wymarzonym urlopem lub ważną delegacją bywa stresujące. Większość z nas doskonale kojarzy ograniczenia dotyczące płynów w bagażu podręcznym czy zakaz przewożenia ostrych narzędzi w kabinie samolotu. Jednak istnieje grupa przedmiotów, które są w pełni legalne w codziennym życiu, a mimo to stanowią absolutne tabu dla pasażerów linii lotniczych. Nie wniesiesz ich ani na pokład, ani nie nadasz w luku bagażowym. Wynika to z rygorystycznych przepisów bezpieczeństwa IATA (Międzynarodowe Zrzeszenie Przewoźników Powietrznych), które mają na celu wyeliminowanie ryzyka pożaru, wybuchu czy skażenia na wysokości kilku tysięcy metrów.
Choć mało kto planuje zabrać do samolotu laskę dynamitu, na liście zakazanych przedmiotów znajdują się rzeczy znacznie bardziej prozaiczne. Do tej kategorii należą przede wszystkim wszelkie gazy sprężone i płyny łatwopalne, które w warunkach zmiennego ciśnienia mogą stać się śmiertelnym zagrożeniem.
W bagażu podręcznym i rejestrowanym nie mogą znaleźć się:
Wiele produktów, których używamy do sprzątania domu lub konserwacji sprzętów, znajduje się na czarnej liście lotniskowej. Ich wyciek w luku bagażowym mógłby doprowadzić do uszkodzenia konstrukcji samolotu lub zatrucia pasażerów poprzez system wentylacji.
Czego nie wolno zabierać?
Często zapominamy, że urządzenia, które działają dzięki spalaniu paliwa, są traktowane jako potencjalne bomby zapalające. Jeśli planujesz wyprawę trekkingową, musisz pamiętać, że Twoja kuchenka turystyczna musi być fabrycznie nowa lub całkowicie oczyszczona z resztek paliwa i oparów (co w praktyce jest bardzo trudne do udowodnienia kontroli bezpieczeństwa).
Warto też zwrócić uwagę na akumulatory litowo-jonowe o bardzo dużej pojemności (powyżej 160 Wh). O ile standardowe powerbanki i baterie do laptopów są dozwolone (zazwyczaj tylko w bagażu podręcznym!), o tyle potężne akumulatory stosowane np. w niektórych pojazdach elektrycznych czy profesjonalnym sprzęcie filmowym mogą być całkowicie wykluczone z transportu pasażerskiego.
Może się wydawać dziwne, że mały termometr rtęciowy jest zakazany, podczas gdy inne płyny nie. Wszystko sprowadza się do chemii. Aluminium, główny budulec samolotów, jest chronione przez cienką warstwę tlenku. Jeśli rtęć wejdzie w kontakt z czystym aluminium (np. przez małe zarysowanie), niszczy tę warstwę ochronną i reaguje z metalem, tworząc amalgamat. Proces ten postępuje niezwykle szybko i „zjada” konstrukcję samolotu, osłabiając jego strukturę. Dlatego właśnie rtęć jest jednym z najbardziej znienawidzonych przez inżynierów lotnictwa materiałów.
Zasady bezpieczeństwa mogą się nieznacznie różnić w zależności od linii lotniczej i kraju, do którego podróżujesz. Zawsze warto przed wylotem sprawdzić listę przedmiotów zakazanych na stronie przewoźnika lub lotniska (często określaną jako lista towarów niebezpiecznych – Dangerous Goods).
Pamiętaj, że próba przewiezienia przedmiotów zakazanych w obu typach bagażu może skończyć się nie tylko ich konfiskatą, ale również mandatem, a w skrajnych przypadkach – niedopuszczeniem do lotu. Jeśli masz wątpliwości co do konkretnego przedmiotu, najlepiej zostaw go w domu lub wyślij kurierem, który operuje na innych zasadach transportowych niż linie pasażerskie.