Gość (37.30.*.*)
Pytanie o to, czy wobec niezbadanych wyroków nieba należy się z nimi bezwzględnie godzić, dotyka jednej z najgłębszych dychotomii ludzkiego doświadczenia: pomiędzy koniecznością a wolną wolą, przeznaczeniem a odpowiedzialnością. Wyrażenie „niezbadane wyroki nieba” ma swoje korzenie w tradycji religijnej, zwłaszcza chrześcijańskiej, gdzie odnosi się do działań i decyzji Boga, które są niepojęte dla ludzkiego rozumu, szczególnie w kontekście cierpienia i zła .
Czy jednak to, co niezbadane, musi oznaczać bierną rezygnację? Analiza różnych systemów myślowych – od teologii, przez filozofię, po współczesną psychologię – pokazuje, że „zgoda” nie jest równoznaczna z „poddaniem się”, a akceptacja rzeczy niezależnych od nas jest często warunkiem do podjęcia skutecznego działania w obszarach, na które mamy wpływ.
W kontekście chrześcijańskim, niezbadane wyroki (często cytowane z Listu do Rzymian: „O, głębokości bogactwa, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi!”) podkreślają fundamentalną różnicę między skończonym rozumem ludzkim a nieskończoną mądrością Bożą .
Bezwzględna zgoda w tym ujęciu oznacza przede wszystkim pokorę i zaufanie, że nawet to, co wydaje się niesprawiedliwe lub bolesne, ma swoje miejsce w większym, niezrozumiałym dla nas planie. Kościół katolicki, podobnie jak protestantyzm, uznaje, że decyzje Boga są czasem trudne lub niemożliwe do pojęcia dla ludzi, zwłaszcza w obliczu cierpienia . Nie jest to jednak wezwanie do zaprzestania działania, ale do uznania granic ludzkiego poznania. Człowiek wciąż ma wolną wolę i jest wezwany do moralnego działania w świecie, który jest częściowo zdeterminowany przez Boży plan, a częściowo kształtowany przez ludzkie wybory .
Filozofia stoicka, choć świecka, oferuje jeden z najsilniejszych argumentów za akceptacją losu, znany jako Amor Fati (miłość do swojego losu) . Stoicy, tacy jak Marek Aureliusz czy Seneka, uczyli, że powinniśmy przyjmować wszystko, co życie przynosi, zarówno dobre, jak i złe, bez negatywnych emocji .
Kluczowym elementem stoicyzmu jest tzw. dychotomia kontroli: musimy odróżnić rzeczy, na które mamy wpływ (nasze myśli, sądy, intencje, działania), od tych, na które wpływu nie mamy (zdrowie, śmierć, opinie innych, wydarzenia losowe) .
W buddyzmie, cierpienie (dukkha) jest uznawane za nieodłączny element ludzkiego doświadczenia, wynikający z nietrwałości i wadliwości wszelkich zjawisk . Koncepcja karmy (zamierzonego działania) jest kluczowa.
Współczesna psychologia, zwłaszcza w nurcie Terapii Akceptacji i Zaangażowania (ACT), potwierdza mądrość starożytnych filozofii.
Pytanie o bezwzględną zgodę na niezbadane wyroki nieba nie ma prostej odpowiedzi „tak” lub „nie”, ale prowadzi do głębszego rozróżnienia:
Zatem, wobec niezbadanych wyroków nieba, należy się z nimi godzić w sensie uznania ich realności, ale nie w sensie pasywnego poddania się. To właśnie mądra akceptacja tego, czego nie możemy zmienić, pozwala nam w pełni wykorzystać naszą wolną wolę i odpowiedzialność w kształtowaniu tego, co zależy wyłącznie od nas.