Gość (5.172.*.*)
Wiele osób zastanawia się, dlaczego Świadkowie Jehowy, jako związek wyznaniowy, mają tak specyficzne podejście do pewnych powszechnie akceptowanych w społeczeństwie zwyczajów i praktyk. Odmowa obchodzenia urodzin czy imienin, unikanie karnawału, a zwłaszcza zakaz przetaczania krwi, często budzą ciekawość, a niekiedy i kontrowersje. Odpowiedź na to pytanie leży w ich głębokim przekonaniu, że należy ściśle trzymać się zasad zawartych w Biblii i unikać wszystkiego, co ma pogańskie korzenie lub jest sprzeczne z ich rozumieniem świętości życia i krwi.
Głównym powodem, dla którego Świadkowie Jehowy nie obchodzą urodzin i imienin, jest ich przekonanie, że zwyczaje te nie podobają się Bogu, a ich korzenie sięgają pogaństwa.
Według Świadków Jehowy, obchodzenie urodzin ma swoje źródło w starożytnych wierzeniach pogańskich. Historycznie, zwyczaj ten wiązał się z poglądem, że w dniu urodzin dana osoba była szczególnie narażona na ataki "złych duchów i sił", a obecność przyjaciół i składanie życzeń miało zapewniać jej ochronę. Inne opracowania wskazują, że rejestry urodzin były niezbędne do sporządzania horoskopów, opartych na astrologii. Biblia natomiast potępia magię, wróżbiarstwo i spirytyzm (Powtórzonego Prawa 18:14; Galatów 5:19-21).
Co ciekawe, Biblia wspomina tylko o dwóch przypadkach obchodzenia urodzin, i oba dotyczą osób, które nie wyznawały prawdziwej religii: egipskiego faraona oraz króla Heroda Antypasa. W obu tych przypadkach doszło do śmierci człowieka (podczas uczty faraona stracono nadwornego piekarza, a podczas urodzin Heroda – Jana Chrzciciela). Dla Świadków Jehowy te przykłady sugerują negatywne postrzeganie tych uroczystości.
Ponadto, pierwsi chrześcijanie "uważali świętowanie czyichkolwiek urodzin za obyczaj pogański" i nie obchodzili ich. Świadkowie Jehowy starają się naśladować wzór apostołów i wczesnych uczniów Jezusa. Jedynym wydarzeniem, które nakazano chrześcijanom upamiętniać, jest śmierć Jezusa, a nie jego narodziny czy własne urodziny (Łukasza 22:17-20).
Zakaz uczestnictwa w karnawale wynika z jego charakteru, który Świadkowie Jehowy uznają za sprzeczny z biblijnymi zasadami moralnymi.
W Biblii, w Chrześcijańskich Pismach Greckich (Nowym Testamencie), słowo przetłumaczone jako „hulanka” (kòmos) pojawia się trzy razy i zawsze ma negatywne znaczenie (Rzymian 13:13; Galatów 5:21; 1 Piotra 4:3). Słowo to ma korzenie w niesławnych starożytnych świętach, takich jak te ku czci Dionizosa i Bachusa, które były synonimem hulaszczych zabaw i często wiązały się z niemoralnym zachowaniem.
Świadkowie Jehowy dążą do tego, by trzymać się zasady, by unikać rzeczy, które mają związek z bezprawiem i ciemnością (2 Koryntian 6:14-17). Uważają, że współczesny karnawał, często kojarzony z nadużywaniem alkoholu, rozwiązłością i przesadną swobodą, jest zbyt podobny do tych starożytnych, potępianych przez Biblię hulanek.
Kwestia transfuzji krwi jest najbardziej znanym i często najbardziej kontrowersyjnym zakazem Świadków Jehowy. Ma on charakter religijny, a nie medyczny.
Głównym powodem odmowy transfuzji jest literalne rozumienie i przestrzeganie biblijnych nakazów dotyczących powstrzymywania się od krwi. Nakazy te znajdują się zarówno w Starym, jak i Nowym Testamencie, na przykład:
Świadkowie Jehowy interpretują ten nakaz jako zakaz wprowadzania krwi do organizmu w jakiejkolwiek formie, włączając w to transfuzję.
Według wierzeń Świadków Jehowy, krew symbolizuje życie, a życie należy do Boga. Powstrzymywanie się od krwi jest więc wyrazem szacunku dla Boga jako Dawcy życia (Kapłańska 17:14).
Warto podkreślić, że Świadkowie Jehowy nie odrzucają opieki medycznej. Wręcz przeciwnie, aktywnie poszukują i korzystają z metod leczenia i operacji bez użycia krwi, a ich stanowisko przyczyniło się do rozwoju tzw. chirurgii bezkrwawej, która jest obecnie stosowana u wielu pacjentów na całym świecie. Odmawiają przetaczania krwi pełnej i jej czterech głównych składników (krwinki czerwone, krwinki białe, płytki krwi, osocze), ale akceptują zastosowanie frakcji krwi, co podlega osobistej decyzji każdego wyznawcy. Zwykle noszą przy sobie dokument, w którym wyrażają swój sprzeciw wobec transfuzji krwi.