Jakie masz pytanie?

lub

Kim był „Lalek” w historii Polski?

ostatni żołnierz wyklęty historia Józefa Franczaka losy partyzanta Lalek
avatar

Gość (37.30.*.*)



Odpowiedź:

Postać Józefa Franczaka, znanego szerzej pod pseudonimem „Lalek”, to jedna z najbardziej symbolicznych i poruszających historii w powojennych dziejach Polski. Choć dla wielu osób historia II wojny światowej kończy się w 1945 roku, dla „Lalka” walka trwała niemal dwie dekady dłużej. Był on ostatnim poległym w walce żołnierzem polskiego podziemia antykomunistycznego, a jego śmierć w 1963 roku zamknęła pewien tragiczny rozdział w historii polskiego oporu.

Kim był Józef Franczak?

Józef Franczak urodził się w 1918 roku na Lubelszczyźnie. Zanim stał się legendarnym partyzantem, był zawodowym żołnierzem Wojska Polskiego. Służył w żandarmerii, a po wybuchu II wojny światowej brał udział w kampanii wrześniowej. Po agresji ZSRR na Polskę dostał się do sowieckiej niewoli, z której jednak udało mu się uciec.

Szybko zaangażował się w działalność konspiracyjną w strukturach Związku Walki Zbrojnej, a później Armii Krajowej. Jako dowódca sekcji brał udział w licznych akcjach przeciwko niemieckiemu okupantowi. Jednak to, co wydarzyło się po „wyzwoleniu” Polski przez Armię Czerwoną, zdefiniowało jego losy na resztę życia.

Dlaczego „Lalek”? Skąd wziął się ten przydomek?

Wielu historyków i pasjonatów zastanawia się, skąd u twardego partyzanta wziął się tak łagodnie brzmiący pseudonim. Wyjaśnienie jest dość prozaiczne, a zarazem ciekawe. Józef Franczak w młodości był postrzegany jako mężczyzna o nienagannej prezencji – zawsze dbał o wygląd, był schludny i przystojny. Koledzy zaczęli żartobliwie nazywać go „Lalkiem” ze względu na jego „ładną buzię” i dbałość o ubiór, co w warunkach partyzanckich było nie lada wyczynem. Z czasem przydomek ten przylgnął do niego na stałe, stając się postrachem dla funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa.

Walka, która nie chciała się skończyć

Po 1944 roku Franczak nie złożył broni. Przymusowo wcielony do armii Berlinga, zdezerterował, gdy zobaczył, jak nowa władza traktuje żołnierzy AK (m.in. po tym, jak był świadkiem wykonywania wyroków śmierci na swoich kolegach). Od tego momentu musiał się ukrywać.

Przez kolejne lata „Lalek” działał w oddziałach partyzanckich na Lubelszczyźnie, m.in. pod dowództwem Hieronima Dekutowskiego „Zapory” czy Zdzisława Brońskiego „Uskoka”. Brał udział w zamachach na funkcjonariuszy UB, milicjantów i współpracowników reżimu. Nawet gdy większość jego towarzyszy zginęła lub została aresztowana, on trwał w oporze.

Życie w ciągłym ukryciu

Najbardziej niesamowitym aspektem historii Józefa Franczaka jest fakt, że udawało mu się wymykać obławom przez 18 lat po zakończeniu wojny. Nie byłoby to możliwe bez ogromnego wsparcia lokalnej ludności. „Lalek” miał sieć zaufanych gospodarzy, którzy mimo grożących im surowych kar, dawali mu schronienie, jedzenie i informacje o ruchach bezpieki. SB (Służba Bezpieczeństwa) nadała operacji jego poszukiwania kryptonim „Pożar”, angażując setki agentów i informatorów.

Ostatnia walka w Majdanie Kozic Górnych

Koniec historii „Lalka” nastąpił 21 października 1963 roku. Został zdradzony przez bliską osobę – stryjecznego brata swojej narzeczonej, który był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie „Michał”. To on wskazał miejsce pobytu partyzanta w miejscowości Majdan Kozic Górnych.

Wioska została otoczona przez grupę operacyjną ZOMO i SB. Franczak, widząc, że nie ma drogi ucieczki, podjął ostatnią walkę. Próbował przebić się przez kordon, udając gospodarza z widłami, ale gdy został rozpoznany, wywiązała się strzelanina. Józef Franczak zginął na miejscu od postrzałów.

Dziedzictwo i pamięć o ostatnim Wyklętym

Śmierć „Lalka” była dla komunistów symbolicznym zwycięstwem, ale dla wielu Polaków stał się on symbolem niezłomności. Przez lata PRL-u pamięć o nim była systematycznie zacierana, a jego ciało zbezczeszczono (pozbawiono je głowy, którą odnaleziono i pochowano z honorami dopiero po wielu dekadach).

Dziś Józef Franczak jest postacią ikoniczną dla ruchu Żołnierzy Wyklętych. W 2008 roku został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski.

Ciekawostka: Ostatni z ostatnich

Choć Józef Franczak jest uznawany za ostatniego żołnierza poległego z bronią w ręku, warto wiedzieć, że nie był on ostatnim ukrywającym się partyzantem w ogóle. Andrzej Kiszka ps. „Dąb” ukrywał się w bunkrze w lasach janowskich aż do 1961 roku, kiedy to został aresztowany (zmarł w 2017 roku). Jednak to właśnie śmierć „Lalka” w bezpośrednim starciu zbrojnym w 1963 roku uznaje się za ostateczny, militarny koniec antykomunistycznego powstania w Polsce.

Podziel się z innymi: