Gość (83.4.*.*)
Internetowy slang ewoluuje w błyskawicznym tempie, a pojęcia, które jeszcze kilka lat temu znali tylko stali bywalcy niszowych forów, dziś na stałe weszły do potocznego języka młodzieży (i nie tylko). Słowa takie jak „przegryw”, „normik” czy „wygryw” pierwotnie odnosiły się głównie do mężczyzn i ich specyficznych problemów lub sukcesów w sferze społecznej i matrymonialnej. Jednak język nie lubi próżni, a zjawiska społeczne rzadko ograniczają się tylko do jednej płci.
W polskim internecie żeńskim odpowiednikiem „przegrywa” jest „przegrywka”. Choć termin ten jest rzadziej używany niż jego męski pierwowzór, opisuje bardzo podobny zestaw cech: niską samoocenę, fobię społeczną, brak sukcesów w relacjach międzyludzkich czy poczucie niedopasowania do panujących standardów piękna i sukcesu.
Warto jednak zauważyć, że w szerszym, globalnym kontekście, odpowiednikiem męskiego świata „przegrywów” (często utożsamianych z kulturą inceli) jest ruch femcel (female involuntary celibate). Femcele to kobiety, które czują się wykluczone z rynku matrymonialnego, często z powodu wyglądu, neuroatypowości lub traum. Choć dynamika tych grup różni się od męskich społeczności, rdzeń problemu – poczucie osamotnienia i alienacji – pozostaje ten sam.
W środowiskach skupionych wokół forów typu imageboard często toczy się dyskusja, czy „przegrywki” w ogóle istnieją. Część radykalnych użytkowników twierdzi, że kobieta, ze względu na biologię i dynamikę społeczną, zawsze znajdzie zainteresowanie, co miałoby wykluczać ją z definicji „przegrywu”. Jest to jednak spore uproszczenie. Problemy ze zdrowiem psychicznym, trudna sytuacja materialna czy głębokie kompleksy nie wybierają płci, a zjawisko społecznego wycofania dotyka kobiety w sposób równie dotkliwy.
Słowo „normiczka” to bezpośrednia żeńska forma „normika”. W slangu internetowym oznacza kobietę, która prowadzi „normalne”, konwencjonalne życie. Normiczka to osoba, która:
Dla „przegrywów” normiczka jest często obiektem zazdrości lub niezrozumienia, ponieważ jej życie wydaje się proste, poukładane i pozbawione egzystencjalnych lęków. W rzeczywistości termin ten bywa używany z lekkim przymrużeniem oka lub nutką ironii, sugerując pewną powierzchowność lub brak refleksji nad światem.
„Wygrywka” to kobieta, która – w oczach społeczności internetowej – „rozbiła bank”. Ma świetną pracę, atrakcyjny wygląd, udany związek i szerokie grono znajomych. To żeński odpowiednik „wygrywa”, czyli osoby, której życie układa się po prostu modelowo.
Wygrywka to postać, która emanuje pewnością siebie. Często jest to osoba, która potrafiła przekuć swoje atuty w sukces zawodowy lub towarzyski. W przeciwieństwie do normiczki, wygrywka często postrzegana jest jako ktoś, kto ma „to coś” – wyjątkową charyzmę lub umiejętności, które stawiają ją ponad przeciętnością.
Zdecydowanie tak. Choć internetowa terminologia narodziła się w środowiskach zdominowanych przez mężczyzn, opisuje ona uniwersalne mechanizmy społeczne.
Co ciekawe, termin „incel” (od którego wywodzi się duża część kultury przegrywu) został wymyślony w latach 90. przez kobietę – kanadyjską studentkę znaną jako Alana. Stworzyła ona stronę internetową „Alana's Involuntary Celibacy Project”, która miała być bezpiecznym miejscem dla osób obu płci, mających trudności ze znalezieniem partnerów. Dopiero lata później termin ten został przejęty przez radykalne męskie społeczności i zmienił swoje pierwotne znaczenie.
Podsumowując, choć formy „przegrywka”, „normiczka” i „wygrywka” mogą brzmieć nieco nienaturalnie dla osób nieprzyzwyczajonych do internetowej nowomowy, doskonale oddają one realia współczesnych podziałów społecznych, które w równym stopniu dotyczą kobiet, jak i mężczyzn.