Gość (37.30.*.*)
Każdy rodzic prędzej czy później mierzy się z tym pytaniem: „Mamo, tato, ale dlaczego ja muszę to robić, skoro tego nie lubię?”. Ścielenie łóżka wydaje się dorosłym błahostką, ale dla kilkulatka to często syzyfowa praca, która przerywa zabawę i wydaje się kompletnie pozbawiona sensu. Kluczem do sukcesu nie jest tutaj nakaz, ale odpowiednia narracja, która pomoże dziecku zrozumieć, że obowiązki to nie kara, ale element dbania o własny świat.
To pytanie to doskonała okazja do rozmowy o emocjach i o tym, jak funkcjonuje świat. Zamiast odpowiadać „bo ja tak mówię”, warto wyjaśnić dziecku koncepcję równowagi. Możesz użyć porównania do superbohaterów lub ulubionych bajek – nawet Batman czy Elsa muszą dbać o swoje królestwo, żeby mieć siłę i miejsce na wielkie przygody.
Wytłumacz przedszkolakowi, że w ciągu dnia robimy mnóstwo przyjemnych rzeczy (zabawa klockami, oglądanie bajek, jedzenie lodów), ale żeby te miłe chwile mogły trwać, musimy też zadbać o „bazę”. Robienie rzeczy, których nie lubimy, uczy nas siły charakteru. To tak, jak z treningiem – mięśnie rosną wtedy, gdy trochę się wysilimy. Wykonanie nielubianego zadania daje też ogromną satysfakcję „po” – to uczucie, kiedy wiemy, że daliśmy radę, jest jedną z najfajniejszych nagród.
Dla przedszkolaka argument o „estetyce wnętrza” nie istnieje. Musisz użyć języka korzyści, który trafi do jego wyobraźni. Oto kilka sprawdzonych sposobów na wytłumaczenie, po co w ogóle zawracać sobie głowę kołdrą i poduszką:
Jeśli samo tłumaczenie nie pomaga, warto wprowadzić element gry. Przedszkolaki kochają wyzwania. Możesz zaproponować „wyścig z czasem” – włącz ulubioną piosenkę dziecka i sprawdźcie, czy uda się wygładzić kołdrę, zanim skończy się refren. Innym pomysłem jest „chowanie skarbu” – pod pościelonym łóżkiem (np. pod poduszką) codziennie rano może lądować mała naklejka lub karteczka z miłym słowem, którą dziecko znajdzie dopiero wieczorem.
Pamiętaj, że motoryka mała i duża u przedszkolaka wciąż się rozwija. Wielka, ciężka kołdra może być dla niego po prostu fizycznie trudna do opanowania. Zamiast wymagać idealnie wygładzonej narzuty, doceń samą próbę. Możesz zaproponować podział ról: „Ty wygładzasz dół kołdry, a ja zajmę się poduszkami”. Z czasem dziecko nabierze wprawy i zacznie robić to samodzielnie.
Choć wydaje się to tylko prostą czynnością domową, w rzeczywistości ścielenie łóżka uczy dziecko kilku kluczowych kompetencji życiowych:
Warto wiedzieć (choć może niekoniecznie straszyć tym dziecko), że z punktu widzenia higieny, nie trzeba ścielić łóżka natychmiast po przebudzeniu. Naukowcy sugerują, że warto zostawić je na chwilę „odkryte”, aby pościel wywietrzała i straciła wilgoć zgromadzoną w nocy. To utrudnia życie roztoczom. Możesz więc powiedzieć dziecku: „Teraz jemy śniadanie, żeby pościel mogła pooddychać, a po śniadaniu ją ubierzemy”. To daje dziecku chwilę wytchnienia i pokazuje, że obowiązki mają swoje logiczne miejsce w czasie.