Gość (37.30.*.*)
Wiele osób, w tym sami uczniowie i ich rodzice, słyszy magiczną liczbę: 8 godzin snu. To jest ten złoty standard, który ma zapewnić wypoczęty umysł i gotowość do nauki. Problem w tym, że dla większości uczniów, zwłaszcza nastolatków, 8 godzin to często za mało. To nie jest optymalna ilość, a jedynie dolna granica, która wcale nie gwarantuje pełni regeneracji.
Dlaczego więc 8 godzin snu dla ucznia to mit? Odpowiedź kryje się w intensywnym rozwoju mózgu, zmianach hormonalnych i specyfice cyklu snu w okresie dorastania.
Zacznijmy od faktów. Zalecenia ekspertów ds. snu i organizacji zdrowotnych są jasne:
Jak widać, 8 godzin to w zasadzie minimum dla starszych nastolatków, a dla młodszych uczniów jest to zdecydowanie za mało. Organizm młodego człowieka, który intensywnie rośnie i się uczy, ma po prostu dużo większe zapotrzebowanie na regenerację niż osoba dorosła, której często wystarcza 7–9 godzin.
Sen to nie jest luksus ani czas stracony – to klucz do efektywnej nauki. W nocy mózg wykonuje tytaniczną pracę, która bezpośrednio przekłada się na wyniki w szkole.
Kiedy śpisz, Twój mózg nie odpoczywa, ale porządkuje informacje. Odbywa się to w dwóch głównych fazach snu:
Jeśli uczeń śpi tylko 8 godzin (lub mniej), mózg nie ma wystarczająco dużo czasu, aby przejść przez wymaganą liczbę pełnych cykli snu (które trwają średnio 90 minut i powtarzają się 4–6 razy na noc), co skutkuje gorszym zapamiętywaniem i problemami z koncentracją następnego dnia.
Okres dorastania to czas dynamicznych zmian w układzie nerwowym. Mózg nastolatka przechodzi intensywną reorganizację, która pochłania mnóstwo energii. Sen jest niezbędny do:
Mit 8 godzin staje się szczególnie problematyczny w połączeniu z inną biologiczną zmianą u nastolatków – zespołem opóźnionej fazy snu i czuwania (DSWPD).
W okresie dojrzewania wewnętrzny zegar biologiczny (rytm okołodobowy) naturalnie przesuwa się. Oznacza to, że nastolatek zaczyna odczuwać senność później niż w dzieciństwie i później rano osiąga gotowość do wstawania.
To zjawisko prowadzi do przewlekłego niedoboru snu w dni szkolne, który jest nadrabiany w weekendy. Niestety, odsypianie nie niweluje w pełni negatywnych skutków braku snu w tygodniu.
Wielu nauczycieli i naukowców potwierdza, że uczniowie starszych klas na pierwszej godzinie lekcyjnej często nie są w stanie przyswajać wiedzy ani skupić się na zadaniach. To nie jest lenistwo, to biologia! Ich mózgi wciąż są w fazie "porannego rozruchu" z powodu opóźnionej fazy snu. Dlatego w niektórych krajach (np. USA) prowadzone są dyskusje na temat opóźnienia rozpoczęcia zajęć w szkołach średnich.
Skoro 8 godzin to za mało, co możesz zrobić, aby uczeń spał tyle, ile naprawdę potrzebuje?
Pamiętaj, sen to inwestycja w zdrowie, samopoczucie i, co najważniejsze dla ucznia, w lepsze wyniki w nauce. Nie zadowalaj się mitem 8 godzin – dąż do optymalnego czasu, którego wymaga rozwijający się organizm.