Gość (37.30.*.*)
Zastanawiając się nad przeniesieniem biznesu do Czech lub po prostu analizując tamtejszy rynek pracy, często natykamy się na skrót OSVČ. Krótka odpowiedź brzmi: tak, czeska OSVČ (Osoba samostatně výdělečně činná) jest bezpośrednim odpowiednikiem polskiej JDG (Jednoosobowej Działalności Gospodarczej). Choć koncepcja prowadzenia biznesu na własny rachunek jest w obu krajach niemal identyczna, diabeł tkwi w szczegółach, czyli w podatkach, składkach i biurokracji.
W obu przypadkach mówimy o osobie fizycznej, która prowadzi działalność zarobkową we własnym imieniu, na własny rachunek i na własną odpowiedzialność. Jeśli planujesz przeprowadzkę biznesową za południową granicę, warto poznać różnice, które sprawiają, że czeski system jest często uważany za bardziej przyjazny dla przedsiębiorcy.
Zarówno w Polsce, jak i w Czechach, założenie takiej formy działalności wiąże się z podobnymi fundamentami prawnymi. Oto najważniejsze cechy wspólne:
To właśnie tutaj zaczynają się największe różnice, które sprawiają, że wielu polskich przedsiębiorców (szczególnie z branży IT czy wolnych zawodów) z zazdrością spogląda na Czechy. Czeski system oferuje rozwiązania, które w Polsce mają swoje odpowiedniki, ale często są mniej korzystne lub bardziej skomplikowane.
W Czechach niezwykle popularne jest rozliczanie kosztów za pomocą tzw. ryczałtu wydatkowego. Nie musisz zbierać faktur za paliwo, sprzęt czy wynajem biura. Zamiast tego, od swojego przychodu odejmujesz określony procent (np. 60% dla większości wolnych zawodów lub 80% dla rzemiosła) i traktujesz to jako koszt. Podatek płacisz tylko od pozostałej kwoty. W Polsce ryczałt od przychodów ewidencjonowanych działa inaczej – tam płacisz podatek od całego przychodu, nie mogąc odliczyć żadnych kosztów.
To "święty Graal" czeskiej przedsiębiorczości dla mniejszych firm (z przychodem do 2 mln CZK rocznie). Przedsiębiorca wpłaca co miesiąc jedną, stałą kwotę, która zawiera w sobie: podatek dochodowy, składkę emerytalną oraz ubezpieczenie zdrowotne. Nie trzeba składać rocznego zeznania podatkowego ani prowadzić skomplikowanej księgowości. To rozwiązanie znacznie prostsze niż polski Ład czy standardowe rozliczenia w JDG.
W Polsce wysokość składek ZUS jest często przedmiotem gorących dyskusji. W Czechach system jest skonstruowany nieco inaczej. Składki dla OSVČ są obliczane na podstawie osiągniętego dochodu z poprzedniego roku, ale istnieją kwoty minimalne (tzw. minimální zálohy).
Ciekawostką jest to, że czeskie ubezpieczenie zdrowotne jest powszechnie uważane za oferujące lepszy dostęp do specjalistów i krótsze kolejki niż polski NFZ, przy relatywnie podobnych obciążeniach procentowych dla przedsiębiorcy.
Mimo że OSVČ to odpowiednik JDG, czeskie prawo bardzo rygorystycznie podchodzi do zjawiska, które w Polsce nazywamy "ukrytym etatem". W Czechach funkcjonuje termin Švarcsystém.
Jeśli jako OSVČ pracujesz tylko dla jednego klienta, korzystasz z jego biura, jego laptopa i masz wyznaczone godziny pracy przez "szefa", czeski urząd skarbowy może uznać to za nielegalne omijanie prawa pracy. Kary za Švarcsystém są bardzo wysokie, zarówno dla przedsiębiorcy, jak i dla firmy zlecającej. W Polsce walka z fikcyjnym samozatrudnieniem również trwa, ale czeskie kontrole bywają w tym zakresie bardziej skrupulatne.
Decyzja o przeniesieniu działalności do Czech nie powinna opierać się wyłącznie na chęci płacenia niższych podatków. Aby legalnie być czeską OSVČ, zazwyczaj powinieneś posiadać tam tzw. ośrodek interesów życiowych lub faktycznie wykonywać tam działalność.
Podsumowując najważniejsze różnice:
Choć OSVČ i JDG to "biznesowe rodzeństwo", czeska wersja wydaje się być bardziej liberalna dla małego przedsiębiorcy, o ile pamięta on o przestrzeganiu zasad dotyczących unikania pracy etatowej pod przykrywką firmy.