Gość (37.30.*.*)
Deszcz w Bieszczadach ma swój niepowtarzalny urok, choć dla turystów nastawionych na zdobywanie Tarnicy czy połonin może być początkowo rozczarowaniem. Cisna, będąca sercem tych gór, oferuje jednak całkiem sporo alternatyw, które pozwolą Ci poczuć bieszczadzki klimat bez przemoczenia butów do suchej nitki. Kiedy chmury zawisną nisko nad szczytami, warto zmienić perspektywę i zamiast na szlak, udać się w miejsca, które tworzą duszę tego regionu.
Nie da się być w Cisnej i nie odwiedzić Siekierezady. To miejsce to absolutna legenda, która w deszczowe dni staje się prawdziwym schronieniem dla „zakapiorów” i turystów. Wnętrze lokalu, pełne wbitych w stoły siekier, rzeźb diabłów i mrocznych obrazów, tworzy atmosferę, której nie znajdziesz nigdzie indziej w Polsce.
Przy dźwiękach nastrojowej muzyki możesz tam spróbować lokalnego piwa lub wina, poczytać książki o Bieszczadach (których jest tam mnóstwo) lub po prostu pogapić się w ogień w kominku. To idealny moment, by poczuć ducha dawnych Bieszczadów – tych surowych, tajemniczych i nieco niepokornych. Ciekawostką jest fakt, że nazwa lokalu nawiązuje do słynnej powieści Edwarda Stachury, a samo miejsce od lat przyciąga artystów i wolne duchy.
Choć przejażdżka otwartym wagonikiem w ulewie może nie brzmieć zachęcająco, stacja główna Bieszczadzkiej Kolejki Leśnej w Majdanie (tuż obok Cisnej) oferuje coś więcej. Znajduje się tam bardzo ciekawe muzeum poświęcone historii leśnej kolei wąskotorowej. Możesz tam zobaczyć stare parowozy, wagony i dowiedzieć się, jak ogromną rolę odegrała ta kolej w zagospodarowaniu bieszczadzkich lasów.
Jeśli deszcz nie jest ulewny, a jedynie siąpi, same wagony są zadaszone, więc podróż przez lasy wciąż może być magicznym doświadczeniem. Widok mgieł unoszących się nad drzewami z okna wolno jadącego pociągu to jeden z najbardziej fotogenicznych momentów, jakie mogą Cię spotkać w górach.
Cisna i okolice to zagłębie artystów. Gdy pada, warto zrobić sobie rajd po lokalnych galeriach. Jednym z takich miejsc jest Galeria Czarny Kot. Możesz tam znaleźć unikatowe rzeźby, obrazy, biżuterię oraz ceramikę tworzoną przez lokalnych twórców. To nie są typowe pamiątki z importu, ale prawdziwe dzieła sztuki, które niosą w sobie cząstkę bieszczadzkiej natury.
Wizyta w takiej galerii to także okazja do rozmowy z właścicielami, którzy często są kopalnią wiedzy o regionie i jego historii. Często można tam kupić autorskie tomiki poezji bieszczadzkich twórców, co jest idealną lekturą na deszczowe popołudnie w pensjonacie.
Deszcz to idealna wymówka, by skupić się na turystyce kulinarnej. Cisna oferuje kilka świetnych karczm, w których zjesz dania kuchni regionalnej, łączącej wpływy łemkowskie i bojkowskie. Czego warto spróbować?
Długi obiad w przytulnej, drewnianej karczmie, gdy za oknem słychać bębnienie deszczu, to jedna z największych przyjemności, jakie oferują góry w niepogodę.
Jeśli masz do dyspozycji samochód, deszczowy dzień jest idealny na nieco dalszą wycieczkę. Około godziny drogi od Cisnej znajduje się Centrum Promocji Leśnictwa w Mucznem. Jest tam nowoczesne i interaktywne muzeum przyrodnicze, które zachwyci nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Można tam z bliska zobaczyć spreparowane zwierzęta zamieszkujące Bieszczady i dowiedzieć się wszystkiego o lokalnej florze.
Inną opcją jest wyjazd do Sanoka. Tamtejsze Muzeum Historyczne posiada największą na świecie kolekcję dzieł Zdzisława Beksińskiego. Mroczna, surrealistyczna twórczość artysty pochodzącego z Sanoka idealnie koresponduje z melancholijnym, deszczowym nastrojem. W Sanoku warto też odwiedzić Skansen (Muzeum Budownictwa Ludowego) – choć jest na zewnątrz, wiele chat można zwiedzać w środku, chroniąc się przed opadami.
Wiele pensjonatów i hoteli w Cisnej oraz pobliskim Wetlinie czy Smereku oferuje strefy spa, sauny lub balie ogrodowe pod zadaszeniem. Nie ma nic lepszego niż gorąca kąpiel w saunie, gdy temperatura na zewnątrz spada, a wilgotność powietrza rośnie. To świetny sposób na regenerację mięśni przed kolejnymi dniami wędrówek, które na pewno nadejdą, gdy tylko wyjdzie słońce.
Pamiętaj, że pogoda w Bieszczadach bywa kapryśna i zmienna. Często zdarza się, że gdy w dolinie w Cisnej pada, wyższe partie gór znajdują się ponad chmurami (zjawisko inwersji), choć wymaga to już sporego doświadczenia i odpowiedniego przygotowania sprzętowego. Jeśli jednak nie czujesz się na siłach, by walczyć z błotem na szlaku, powyższe propozycje sprawią, że Twój dzień w Cisnej będzie udany mimo braku słońca.