Gość (37.30.*.*)
Wyobraź sobie, że zamiast analizować zdjęcia satelitarne czy dane wywiadowcze dotyczące ruchów wojsk, eksperci od bezpieczeństwa narodowego siadają do lektury najnowszych powieści, tomików poezji i dramatów. Brzmi jak scenariusz filmu science-fiction? Nic bardziej mylnego. To właśnie było fundamentem Projektu Kasandra – fascynującej inicjatywy, która udowodniła, że literatura może być potężnym narzędziem analitycznym w rękach strategów.
Projekt Kasandra (niem. Projekt Cassandra) to unikalne przedsięwzięcie badawcze, które narodziło się w Niemczech. Jego głównym celem było stworzenie „literackiego systemu wczesnego ostrzegania”. Pomysłodawcy wyszli z założenia, że pisarze, jako niezwykle wrażliwi obserwatorzy rzeczywistości, często wyczuwają nadchodzące zmiany społeczne, napięcia i konflikty znacznie wcześniej niż politycy czy agencje wywiadowcze.
Inicjatywa była finansowana przez niemieckie Ministerstwo Obrony, a jej liderem został profesor Jürgen Wertheimer z Uniwersytetu w Tybindze. Zespół badawczy analizował teksty literackie z zapalnych regionów świata, szukając w nich specyficznych zmian w języku, nastroju oraz narracji, które mogłyby zwiastować wybuch przemocy lub destabilizację państwa.
Nazwa projektu nawiązuje do mitologicznej wieszczki Kasandry, córki króla Troi. Otrzymała ona od Apollina dar widzenia przyszłości, ale jednocześnie została przeklęta – nikt nigdy nie wierzył w jej przepowiednie. To tragiczna metafora: Kasandra widziała upadek Troi, ale jej ostrzeżenia zostały zignorowane.
W kontekście projektu nazwa ta miała przypominać, że sygnały o nadchodzących katastrofach często są widoczne „czarno na białym” w kulturze, ale decydenci mają tendencję do ich lekceważenia, skupiając się wyłącznie na twardych danych ekonomicznych i militarnych.
Mechanizm działania Projektu Kasandra opierał się na analizie tzw. „emocjonalnej temperatury” tekstów. Badacze nie szukali w książkach konkretnych dat czy planów ataku, lecz subtelnych przesunięć w tkance społecznej. Oto co brano pod uwagę:
Według profesora Wertheimera, literatura jest jak sejsmograf – rejestruje drżenia, których nie widać jeszcze na powierzchni, ale które zwiastują potężne trzęsienie ziemi.
Choć metoda ta może wydawać się kontrowersyjna dla tradycyjnych analityków, Projekt Kasandra odnotował kilka sukcesów. Analizy tekstów literackich z lat 90. XX wieku z regionu Bałkanów wstecznie potwierdziły, że w tamtejszej twórczości wyraźnie widać było narastający nacjonalizm i przygotowanie mentalne do krwawej wojny domowej. Projekt wskazywał również na niepokojące sygnały płynące z literatury w regionach takich jak Afryka Północna przed Arabską Wiosną czy Kaukaz przed eskalacją konfliktów.
Mimo obiecujących wyników i ogromnego zainteresowania mediów, Projekt Kasandra napotkał na poważne przeszkody. W 2020 roku niemieckie Ministerstwo Obrony podjęło decyzję o wstrzymaniu finansowania. Oficjalne powody były złożone, ale nieoficjalnie mówiło się o trudnościach w przełożeniu „miękkich” analiz literackich na konkretne wytyczne dla wojska.
Dla wielu wojskowych i polityków metoda oparta na czytaniu powieści była zbyt abstrakcyjna i trudna do zweryfikowania za pomocą standardowych procedur. Doszło do klasycznego starcia dwóch światów: nauk humanistycznych i twardej polityki bezpieczeństwa.
Nawet jeśli projekt nie jest już kontynuowany w swojej pierwotnej formie, pozostawił po sobie ważną lekcję. Pokazał, że kultura nie jest tylko rozrywką, ale lustrem, w którym odbijają się najgłębsze lęki i aspiracje społeczeństw.
W dobie algorytmów i sztucznej inteligencji, Projekt Kasandra przypomina o wartości ludzkiej intuicji i wrażliwości. Czasami jedna powieść może powiedzieć o nadchodzącym kryzysie więcej niż tysiąc raportów statystycznych, pod warunkiem, że znajdzie się ktoś, kto będzie chciał ją uważnie przeczytać.
Warto wiedzieć, że nie tylko Niemcy interesowali się wpływem literatury na politykę. W czasie zimnej wojny CIA aktywnie wspierało wydawanie i dystrybucję książek (np. „Doktora Żywago” Borysa Pasternaka), wierząc, że literatura może być skutecznym narzędziem „miękkiej siły” (soft power) i wpływać na zmianę myślenia ludzi w bloku wschodnim. Projekt Kasandra był jednak unikalny, bo zamiast używać literatury do zmiany przyszłości, starał się ją wykorzystać do jej odczytania.