Gość (2a02:a448::::::bbd)
Wyobraź sobie sielski obrazek: różowe prosię kojarzące się głównie z radosnym taplaniem się w błocie na wiejskim podwórku. A teraz przenieś ten obraz na środek jeziora lub błękitnego oceanu. Brzmi jak abstrakcja? Nic bardziej mylnego! Choć dla wielu osób może to być zaskoczeniem, prosiaki i dorosłe świnie to naturalnie utalentowani pływacy, którzy radzą sobie w wodzie zadziwiająco dobrze.
Krótka odpowiedź brzmi: tak, i to całkiem nieźle! Świnie nie potrzebują żadnego treningu, aby utrzymać się na powierzchni wody. Posiadają wrodzony instynkt, który sprawia, że po znalezieniu się w głębokiej wodzie natychmiast zaczynają przebierać nogami w sposób przypominający popularny styl "pieska".
Ich budowa ciała, mimo że wydaje się dość masywna i mało opływowa, w rzeczywistości sprzyja pływaniu. Warstwa tłuszczu, którą posiadają te zwierzęta, zapewnia im naturalną wyporność, ułatwiając unoszenie się na tafli wody. Dzięki silnym nogom potrafią pokonywać całkiem spore dystanse, jeśli zajdzie taka potrzeba.
W naturze zwierzęta rzadko robią coś bez wyraźnego powodu. W przypadku świń motywacji do wejścia do wody jest kilka:
Najbardziej spektakularnym dowodem na pływackie umiejętności tych zwierząt jest "Pig Beach" (Big Major Cay) na Bahamach. Na tej niezamieszkanej przez ludzi wyspie żyje kolonia dzikich świń, które stały się światową atrakcją turystyczną.
Zwierzęta te nie tylko brodzą przy brzegu, ale wypływają daleko w głąb krystalicznie czystego oceanu, aby przywitać łodzie z turystami, licząc na przekąski. To zjawisko pokazuje, że świnie potrafią przystosować się nawet do słonej wody morskiej, o ile mają z tego wymierne korzyści (w tym przypadku darmowy lunch).
Choć fizycznie każde zdrowe prosię potrafi pływać, nie każde musi to kochać. Podobnie jak u ludzi, u świń występują różnice charakterologiczne. Niektóre osobniki są odważne i z ciekawością wskakują do zbiorników wodnych, inne mogą być bardziej ostrożne i unikać zamoczenia racic.
Warto jednak pamiętać, że małe prosięta są bardziej narażone na wychłodzenie organizmu. Jeśli hodowca pozwala im na kontakt z wodą, musi zadbać o to, by mogły się szybko wysuszyć i ogrzać, ponieważ ich termoregulacja nie jest jeszcze tak sprawna jak u dorosłych osobników.
W dawnych wierzeniach ludowych krążył mit, jakoby świnie podczas pływania miały podcinać sobie gardła własnymi ostrymi racicami przednich nóg. To absolutna nieprawda. Anatomia świni i sposób, w jaki porusza nogami w wodzie, całkowicie wykluczają taką możliwość. Ich ruchy są skierowane w dół i do tyłu, co pozwala im sprawnie płynąć do przodu bez ryzyka zranienia się.
Mimo że pływanie kojarzy nam się z czystością, a taplanie w błocie z brudem, dla świni obie te czynności służą temu samemu celowi – higienie termicznej. Błoto dodatkowo pełni funkcję naturalnego kremu z filtrem UV oraz ochrony przed insektami. Jeśli jednak świnia ma dostęp do czystej wody, chętnie z niej skorzysta, udowadniając, że stereotyp "brudasa" jest dla tych inteligentnych zwierząt bardzo krzywdzący.
Pływanie to dla prosiaków nie tylko umiejętność przetrwania, ale często także forma zabawy i relaksu. Jeśli więc kiedyś zobaczysz świnię w jeziorze, nie musisz rzucać się na ratunek – prawdopodobnie bawi się ona lepiej niż Ty!