Gość (37.30.*.*)
Temat różnic pokoleniowych na rynku pracy to obecnie jeden z najgorętszych wątków w literaturze z zakresu zarządzania i psychologii organizacji. Pracodawcy coraz częściej zgłaszają trudności w komunikacji z najmłodszymi pracownikami (Pokoleniem Z), co rodzi pytania o podłoże naukowe tych obserwacji. Choć w świecie akademickim unika się generalizowania i stygmatyzowania całych grup, istnieją konkretne analizy i koncepcje, które rzucają światło na zjawisko zmiany postaw wobec autorytetu pracodawcy i obowiązków służbowych.
W psychologii organizacji terminem często pojawiającym się w kontekście najmłodszych pokoleń jest „psychological entitlement”, czyli psychologiczne poczucie uprawnienia. Badania prowadzone m.in. przez prof. Jean Twenge, autorkę głośnych publikacji o różnicach międzypokoleniowych, wskazują na wzrost indywidualizmu i oczekiwań wobec otoczenia u osób urodzonych po 1995 roku.
Zjawisko to nie wynika jednak z „lenistwa”, lecz z innej konstrukcji kontraktu psychologicznego. Dla starszych pokoleń (Baby Boomers, Gen X) praca była często wartością samą w sobie lub środkiem do przetrwania, co wiązało się z naturalną akceptacją hierarchii. Dla Pokolenia Z praca jest tylko jednym z elementów życia, a autorytet pracodawcy nie jest dany „z góry” – musi zostać wypracowany poprzez szacunek i autentyczność. Badania wskazują, że trudność w akceptowaniu poleceń w wyznaczonym czasie często wynika z braku poczucia sensu danego zadania, a nie z chęci łamania zasad.
Pytanie o wpływ ochrony prawnej (takiej jak polski Kodeks pracy) na postawy pracowników jest niezwykle ciekawe. Analizy ekonomiczne i socjologiczne wskazują, że silna ochrona stosunku pracy w połączeniu z niskim bezrobociem (tzw. rynek pracownika) znacząco zmienia układ sił.
Badania sugerują, że trudność w akceptowaniu sztywnych ram czasowych może wynikać z faktu, że Pokolenie Z wychowało się w świecie asynchronicznym. Internet pozwala na załatwienie niemal wszystkiego „on demand”, ale w dowolnym momencie. Przeniesienie tego modelu na grunt zawodowy sprawia, że sztywne godziny pracy wydają się im archaiczne i nielogiczne, jeśli zadanie można wykonać o innej porze.
Analizy dotyczące postawy „wdzięczności za obecność” często odwołują się do teorii wymiany społecznej. W tradycyjnym modelu to pracownik był wdzięczny za etat. Obecnie, ze względu na demografię (brak rąk do pracy), nastąpiło odwrócenie tej dynamiki.
Badania Deloitte i PwC nad Pokoleniem Z regularnie pokazują, że dla tych osób praca nie jest tożsamością. Jeśli pracodawca nie oferuje wartości dodanej (rozwoju, misji, elastyczności), pracownik nie czuje lojalności. Zjawisko to jest potęgowane przez media społecznościowe, które promują „job hopping” jako najszybszą drogę do podwyżki. W efekcie pracodawcy odnoszą wrażenie, że młodzi ludzie oczekują nagród za samo pojawienie się w biurze, podczas gdy z ich perspektywy jest to po prostu świadomość własnej wartości rynkowej w dobie deficytu talentów.
Nauka nie potwierdza jednoznacznie, że młode pokolenie jest „gorsze” czy „mniej pracowite”. Wskazuje raczej na:
Warto zauważyć, że wiele z tych „trudnych” zachowań to mechanizmy obronne przed wypaleniem zawodowym, które w poprzednich pokoleniach było tematem tabu. To, co pracodawcy postrzegają jako problem z akceptacją poleceń, często jest próbą renegocjacji przestarzałych metod zarządzania, które nie przystają do współczesnych realiów technologicznych i społecznych.