Gość (37.30.*.*)
Kiedy myślimy o owcy, przed oczami natychmiast staje nam puszysta, śnieżnobiała chmurka pasąca się na zielonej łące. Ten obraz jest tak głęboko zakorzeniony w naszej kulturze, że rzadko zastanawiamy się, dlaczego właściwie te zwierzęta są białe. Czy natura naprawdę stworzyła je w tak mało maskującym kolorze? I co z powiedzeniem o „czarnej owcy” – czy takie zwierzęta w ogóle istnieją w świecie rzeczywistym, a może da się spotkać nawet owce... czerwone? Przyjrzyjmy się bliżej fascynującej historii, genetyce i rasom tych niezwykłych zwierząt.
Dzisiejszy wygląd owiec domowych to nie zasługa matki natury, lecz tysięcy lat celowej działalności człowieka. Dzikie przodkinie naszych owiec, takie jak muflony, wcale nie były białe. Ich futro miało barwy maskujące – odcienie brązu, szarości i beżu, które pozwalały im wtapiać się w górzysty i trawiasty krajobraz, chroniąc przed drapieżnikami.
Wszystko zmieniło się około 10 tysięcy lat temu, gdy ludzie udomowili te zwierzęta. Początkowo hodowano je głównie dla mięsa i mleka, jednak z czasem odkryto niezwykłe właściwości ich okrywy. Wtedy narodziła się potrzeba posiadania białego runa. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: białą wełnę można łatwo pofarbować na dowolny kolor. Ciemna, brązowa lub czarna wełna bardzo słabo poddawała się barwieniu, co ograniczało możliwości produkcji kolorowych ubrań, które w dawnych czasach były symbolem statusu społecznego.
Przez wieki hodowcy konsekwentnie krzyżowali ze sobą osobniki o jak najjaśniejszym runie, eliminując z hodowli te o ciemnym zabarwieniu. W ten sposób gen odpowiedzialny za biały kolor stał się dominujący w większości nowoczesnych ras.
Z punktu widzenia genetyki, biały kolor u większości współczesnych owiec domowych jest cechą dominującą. Odpowiada za to konkretny gen (związany z locusem Agouti), który blokuje produkcję ciemnego pigmentu (melaniny) w wełnie. Oznacza to, że jeśli owca odziedziczy gen „biały” od jednego z rodziców, jej wełna będzie jasna, nawet jeśli drugi rodzic przekazał gen ciemnego umaszczenia.
Powiedzenie o „czarnej owcy w rodzinie” nie wzięło się znikąd. Czarne owce jak najbardziej istnieją i nie są jedynie wytworem ludzkiej wyobraźni!
W białych stadach od czasu do czasu rodzi się czarne jagnię. Dzieje się tak, ponieważ geny odpowiedzialne za ciemne umaszczenie (czarne lub brązowe) są zazwyczaj recesywne. Aby na świat przyszła czarna owieczka w tradycyjnym stadzie, oboje rodzice (choć sami są całkowicie biali) muszą być nosicielami tego ukrytego, recesywnego genu. Kiedy te dwa geny spotkają się u potomka, rodzi się czarne jagnię. Dla dawnych pasterzy taka owca była mniej wartościowa (ze względu na trudną do pofarbowania wełnę), stąd też negatywne zabarwienie tego związku frazeologicznego.
Warto wiedzieć, że istnieją rasy owiec, u których czarny kolor jest normą, a nie rzadkim przypadkiem. Należą do nich m.in.:
Czy owce mogą być czerwone? Jeśli wyobrazimy sobie kolor jaskrawej, strażackiej czerwieni, to w naturze taka owca oczywiście nie występuje (chyba że pasterz oznaczy ją specjalnym sprayem identyfikacyjnym!). Jednak w języku zoologii i hodowli terminem „czerwony” określa się zwierzęta o umaszczeniu rdzawym, miedzianym, ognistobrązowym lub rudym.
W tym sensie czerwone owce jak najbardziej istnieją – zarówno w stanie dzikim, jak i jako wyspecjalizowane rasy domowe!
W Azji Środkowej żyje dziki gatunek owcy – urial (Ovis vignei), który w języku polskim bywa nazywany po prostu owcą czerwoną. Charakteryzuje się on pięknym, czerwono-brązowym futrem, które doskonale maskuje go na tle suchych, górzystych i stepowych terenów.
Wśród owiec domowych znajdziemy kilka niezwykłych ras, które dumnie noszą miano „czerwonych”:
Czy wiesz, że niektóre owce rodzą się czarne lub czerwone, a z wiekiem stają się jasne? To zjawisko jest powszechne u wielu ras. Na przykład jagnięta wspomnianej owcy kalifornijskiej czerwonej rodzą się rdzawe, a owiec karakułowych – czarne. W miarę jak rosną, działanie promieni słonecznych oraz naturalne procesy starzenia się komórek pigmentowych sprawiają, że ich wełna płowieje, stając się szara, kremowa lub jasnobrązowa.
Świat owiec jest znacznie bardziej kolorowy, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Choć to białe owce zdominowały nasze pastwiska ze względów czysto praktycznych, natura i pasja hodowców zachowały dla nas pełną paletę barw – od głębokiej czerni, przez rudości, aż po miedzianą czerwień.