Gość (5.172.*.*)
Wybór odpowiedniego mięsa to absolutny fundament udanego gulaszu. Choć mogłoby się wydawać, że każda kostka mięsa wrzucona do garnka z czasem zmięknie, rzeczywistość bywa brutalna – źle dobrany kawałek może stać się suchy, włóknisty i po prostu niesmaczny. Gulasz to danie typu „slow cooking”, co oznacza, że potrzebujemy mięsa, które kocha długie duszenie i zawiera odpowiednią ilość tkanki łącznej oraz tłuszczu.
Przyjrzyjmy się czterem najpopularniejszym opcjom, o które pytasz. Każda z nich zachowuje się w garnku inaczej, a różnice w efekcie końcowym są kolosalne.
Jeśli szukasz głębokiego, esencjonalnego smaku, wołowina nie ma sobie równych. Na gulasz najlepiej nadaje się łopatka, pręga lub karkówka wołowa. Dlaczego? Ponieważ te części zawierają dużo kolagenu. Podczas długiego duszenia kolagen rozpuszcza się i zamienia w żelatynę, która nie tylko sprawia, że mięso jest miękkie, ale też naturalnie zagęszcza sos, nadając mu aksamitną teksturę. Wołowina wymaga jednak cierpliwości – zazwyczaj potrzebuje od 2 do 3 godzin duszenia.
To najczęstszy wybór w polskich domach. Łopatka jest stosunkowo tania, ma umiarkowaną ilość tłuszczu i po około godzinie duszenia staje się bardzo delikatna. Jest mniej „ciężka” niż wołowina, ale wciąż oferuje satysfakcjonującą strukturę. To bezpieczny wybór, jeśli chcesz przygotować pyszny obiad w rozsądnym czasie.
Karkówka wieprzowa jest mocno poprzerastana tłuszczem. W przypadku gulaszu to ogromna zaleta, ponieważ tłuszcz jest nośnikiem smaku i zapobiega wysuszeniu mięsa. Gulasz z karczku będzie bardzo soczysty i „maślany”. Jeśli jednak dbasz o linię i unikasz tłustych potraw, ten wybór może wydać Ci się zbyt ciężki.
Schab to najgorszy możliwy wybór na gulasz. Jest to mięso bardzo chude i delikatne, przeznaczone do szybkiej obróbki (jak smażenie kotletów). Podczas długiego duszenia schab błyskawicznie traci soki, robi się wiórowaty i twardy. Nawet najlepszy sos nie uratuje suchych kostek schabu, dlatego lepiej zostawić go na tradycyjne schabowe.
Werdykt: Jeśli zależy Ci na tradycyjnym, szlachetnym smaku – wybierz wołowinę (łopatkę). Jeśli chcesz dania szybszego i lżejszego – postaw na łopatkę wieprzową.
Przygotowanie gulaszu bezmięsnego, który dorówna smakiem oryginałowi, jest jak najbardziej możliwe. Kluczem nie jest samo „mięso”, ale uzyskanie tzw. smaku umami oraz odpowiedniej tekstury sosu.
Zamiast mięsa możesz wykorzystać składniki, które mają „mięsistą” strukturę:
W gulaszu mięsnym smak pochodzi z tłuszczu i soków zwierzęcych. W wersji wege musisz go „oszukać”. Oto co warto dodać:
Niezależnie od tego, czy gotujesz mięso, czy warzywa, pamiętaj o kilku zasadach, które wyniosą Twoje danie na wyższy poziom:
Ciekawostka: Czy wiesz, że tradycyjny węgierski gulasz (gulyás) to w rzeczywistości zupa? To, co my nazywamy gulaszem (gęste mięso w sosie), Węgrzy określają mianem pörkölt. Prawdziwy węgierski gulasz zawsze zawiera kminek i dużą ilość słodkiej papryki w proszku, którą dodaje się do tłuszczu po zdjęciu garnka z ognia, aby nie zgorzkniała.