Jakie masz pytanie?

lub

Jakie były argumenty za wykorzystaniem narodowych stereotypów i przeciwko niemu w występie Donatana i Cleo z utworem „My Słowianie” podczas Konkursu Piosenki Eurowizji w 2014 roku?

stereotypy w popkulturze kontrowersje wokół My Słowianie polski występ Eurowizja
avatar

Gość (83.4.*.*)



Odpowiedź:

Występ Donatana i Cleo na Konkursie Piosenki Eurowizji w 2014 roku z utworem „My Słowianie” był jednym z najbardziej komentowanych wydarzeń w historii polskiego udziału w tym widowisku. Choć od finału w Kopenhadze minęła już dekada, dyskusja o tym, czy pokazanie „słowiańskiej krwi” w tak przerysowany sposób było genialnym posunięciem marketingowym, czy raczej szkodliwym powielaniem klisz, wciąż powraca przy okazji kolejnych edycji konkursu.

Ironia czy szczera promocja? Argumenty za wykorzystaniem stereotypów

Zwolennicy występu Donatana i Cleo podkreślali przede wszystkim jego warstwę ironiczną. Sam Donatan wielokrotnie zaznaczał w wywiadach, że utwór oraz towarzysząca mu oprawa wizualna miały być satyrą na to, jak Zachód postrzega Europę Wschodnią. Wykorzystanie hiperbolicznych obrazów – pięknych kobiet w skąpych strojach ludowych, ubijających masło czy piorących na tarce – miało puszczać oko do widza i pokazywać, że mamy do siebie dystans.

Kolejnym argumentem „za” była skuteczność w przebiciu się do masowej świadomości. Eurowizja to konkurs, w którym trzeba zostać zapamiętanym w ciągu zaledwie trzech minut. Wyraziste, barwne kostiumy oparte na ludowych wzorach (tzw. etno-design) oraz dynamiczna choreografia sprawiły, że Polska wyróżniała się na tle popowych ballad. Promowano w ten sposób słowiańską urodę i energię, co przełożyło się na ogromną popularność utworu w internecie – teledysk bił rekordy wyświetleń na YouTube jeszcze przed samym konkursem.

Warto też zauważyć, że dla wielu widzów był to powiew świeżości. Zamiast kopiować zachodnie wzorce, Polska postawiła na coś unikalnego, co – mimo że oparte na stereotypie – było zakorzenione w lokalnej kulturze i estetyce.

Czy to poszło za daleko? Argumenty przeciwko takiemu wizerunkowi

Przeciwnicy występu, w tym wielu krytyków muzycznych i socjologów, podnosili argumenty o szkodliwym uprzedmiotowieniu kobiet. Scena z ubijaniem masła przez modelkę Olę Ciupę stała się symbolem tzw. „male gaze” (męskiego spojrzenia), gdzie kobiece ciało służy jedynie jako atrakcyjny rekwizyt mający przyciągnąć uwagę. Krytycy twierdzili, że zamiast promować kulturę, występ promował seksizm pod płaszczykiem folkloru.

Innym ważnym argumentem przeciwko było utrwalanie negatywnych stereotypów o Europie Wschodniej jako o regionie zacofanym, gdzie jedynym atutem są „ładne dziewczyny”. Zamiast nowoczesnego kraju, Polska zaprezentowała się jako skansen, co dla części opinii publicznej było krzywdzące i nie oddawało rzeczywistego stanu polskiej kultury czy społeczeństwa w XXI wieku.

Pojawiły się również głosy, że ironia, o której wspominali twórcy, była zbyt subtelna lub wręcz nieczytelna dla zagranicznego odbiorcy. Bez znajomości kontekstu polskiego rynku muzycznego i wcześniejszych działań Donatana, widz z Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii mógł odebrać występ dosłownie – jako kiczowatą i przaśną prezentację, co mogło budzić raczej politowanie niż podziw dla dystansu artystów.

Głos ludu kontra ocena jury – wielki rozdźwięk

Ciekawostką, która najlepiej obrazuje kontrowersje wokół tego występu, jest ogromna różnica w punktacji między widzami a profesjonalnym jury. Gdyby o wynikach decydowali wyłącznie ludzie wysyłający SMS-y, Donatan i Cleo zajęliby bardzo wysokie, 5. miejsce w finale. Widzowie w takich krajach jak Wielka Brytania, Irlandia czy Norwegia przyznali Polsce maksymalne noty, doceniając rozrywkowy charakter show.

Jednak jurorzy byli znacznie surowsi – w ich rankingu Polska znalazła się na odległym, 23. miejscu. To właśnie przez niskie noty od ekspertów, którzy ocenili występ jako zbyt kontrowersyjny i mało artystyczny, ostatecznie „My Słowianie” uplasowało się na 14. pozycji. Ten rozdźwięk do dziś jest podawany jako przykład tego, jak różnie można interpretować wykorzystanie narodowych stereotypów w popkulturze.

Czy wiedziałeś, że...?

Kostiumy, w których wystąpiła Cleo i jej tancerki, stały się po Eurowizji prawdziwym hitem sprzedażowym. Stylizowany folklor wszedł do mody ulicznej, a projektanci zaczęli chętniej sięgać po motywy łowickie czy góralskie, łącząc je z nowoczesnymi krojami. Choć występ budził kontrowersje natury etycznej, bez wątpienia przyczynił się do renesansu mody na polskie wzornictwo ludowe.

Podziel się z innymi: