Gość (37.30.*.*)
Wiele osób zastanawia się, jak wygląda kwestia podpisywania umów przez osoby niepełnoletnie, zwłaszcza gdy w procesie uczestniczy rodzic. Sytuacja, w której rodzic i małoletni (powyżej 13. roku życia) wspólnie podpisują dokument – na przykład umowę najmu laptopa czy sprzętu sportowego – jest dość częsta. Czy w takim przypadku potrzebne jest dodatkowe, oddzielne pismo z potwierdzeniem, czy sam podpis rodzica na umowie załatwia sprawę?
Zgodnie z polskim Kodeksem cywilnym, dzieci po ukończeniu 13. roku życia nabywają tzw. ograniczoną zdolność do czynności prawnych. Oznacza to, że mogą one zawierać umowy, ale do ich ważności zazwyczaj potrzebna jest zgoda przedstawiciela ustawowego (najczęściej rodzica).
Jeśli małoletni zawrze umowę bez uprzedniej zgody rodzica, mamy do czynienia z tzw. czynnością prawną kulejącą (negotium claudicans). Taka umowa nie jest od razu nieważna, ale znajduje się w stanie „zawieszenia”. Staje się w pełni ważna dopiero wtedy, gdy rodzic ją potwierdzi.
Przechodząc do sedna pytania: tak, wspólne zawarcie umowy przez rodzica i małoletniego jest uznawane za udzielenie zgody (lub potwierdzenie czynności) w sposób dorozumiany lub bezpośredni.
Jeśli rodzic widnieje na umowie jako współnajemca lub po prostu składa podpis obok podpisu dziecka, wyraża w ten sposób swoją wolę i akceptację dla tej czynności. Z prawnego punktu punktu widzenia nie ma potrzeby sporządzania osobnego dokumentu zatytułowanego „Potwierdzenie”, ponieważ fakt, że rodzic uczestniczy w tej samej czynności prawnej i ją podpisuje, jest najbardziej jednoznacznym dowodem na to, że wyraża na nią zgodę.
Warto jednak pamiętać o kilku istotnych detalach:
Choć w przypadku wynajmu laptopa rzadko dochodzi do komplikacji, prawo przewiduje sytuację, w której rodzic nie może reprezentować dziecka. Chodzi o art. 98 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego. Zgodnie z nim, rodzic nie może reprezentować dziecka przy czynnościach prawnych między dziećmi pozostającymi pod ich władzą rodzicielską, ani przy czynnościach między dzieckiem a jednym z rodziców (chyba że chodzi o bezpłatne przysporzenie, np. darowiznę, lub o alimenty).
W sytuacji, gdy rodzic i dziecko występują razem po jednej stronie umowy przeciwko podmiotowi zewnętrznemu (Podmiotowi X), zazwyczaj nie ma mowy o konflikcie interesów. Jednak w teorii, gdyby interesy rodzica i dziecka w tej konkretnej umowie były sprzeczne (np. spór o to, kto odpowiada za zniszczenie sprzętu), mogłoby to rodzić pytania prawne. W codziennych sprawach, takich jak wynajem sprzętu, przyjmuje się jednak, że wspólny podpis jest w pełni wystarczający i skuteczny.
Warto dodać, że małoletni powyżej 13. roku życia nie potrzebuje zgody rodzica do umów należących do „powszechnie zawieranych w drobnych bieżących sprawach życia codziennego”. Zakup biletu do kina, drobne zakupy spożywcze czy kupno taniej gry komputerowej to czynności, które nastolatek może wykonać całkowicie samodzielnie, a rodzic nie musi ich w żaden sposób potwierdzać. Wynajem laptopa zazwyczaj przekracza ten zakres, dlatego udział rodzica jest tu kluczowy.
Jeśli Podmiot X wymaga podpisu obu stron, najlepiej, aby na umowie znalazła się adnotacja lub po prostu dwa czytelne podpisy. Dla pełnego bezpieczeństwa prawnego podmiotu wynajmującego, obok podpisu rodzica może pojawić się dopisek: „Działając w imieniu własnym oraz wyrażając zgodę na czynność prawną małoletniego [Imię i Nazwisko]”. Nie jest to jednak wymóg ustawowy – sam podpis rodzica pod treścią umowy, w której dziecko jest wymienione jako strona, jest wystarczającym dowodem akceptacji.
Podsumowując, nie musisz przygotowywać dodatkowych pism. Wspólne przystąpienie do umowy i jej podpisanie przez rodzica „uzdrawia” czynność prawną małoletniego w momencie jej dokonywania.