Gość (37.30.*.*)
Branie kredytu lub pożyczki to poważna decyzja finansowa, która często wymaga wsparcia osób trzecich. Banki, chcąc zminimalizować ryzyko, proponują różne rozwiązania – od dołączenia drugiej osoby do umowy, po zabezpieczenie spłaty przez tzw. żyranta. Choć na pierwszy rzut oka role współpożyczkobiorcy i poręczyciela mogą wydawać się podobne, w rzeczywistości niosą ze sobą zupełnie inne konsekwencje prawne i finansowe. Zrozumienie tych różnic jest kluczowe, zanim zdecydujesz się podpisać jakiekolwiek dokumenty w banku.
Współpożyczkobiorca to osoba, która przystępuje do umowy kredytowej razem z głównym wnioskodawcą. Od samego początku staje się ona pełnoprawną stroną umowy. Najczęściej z takim rozwiązaniem spotykamy się w przypadku małżeństw zaciągających kredyt hipoteczny, ale współpożyczkobiorcą może być też partner, członek rodziny, a nawet osoba niespokrewniona.
Głównym celem powołania współpożyczkobiorcy jest zwiększenie zdolności kredytowej. Bank sumuje dochody wszystkich osób przystępujących do długu, co pozwala na uzyskanie wyższej kwoty finansowania. Warto jednak pamiętać o zasadzie odpowiedzialności solidarnej. Oznacza to, że bank może żądać spłaty całej raty od dowolnej z osób – jeśli jedna osoba przestanie płacić, obowiązek ten w całości spada na drugą, bez względu na to, jak umówiły się między sobą prywatnie.
Poręczyciel, potocznie nazywany żyrantem, pełni w procesie kredytowym zupełnie inną funkcję. Nie jest on stroną, która "bierze" pieniądze z banku. Jego rola polega na zagwarantowaniu, że dług zostanie spłacony, jeśli kredytobiorca nie wywiąże się ze swojego zobowiązania. Poręczyciel jest więc "planem awaryjnym" dla banku.
Podpisując umowę poręczenia, składasz oświadczenie, że spłacisz kredyt za kogoś innego, gdy ta osoba zawiedzie. Dopóki kredytobiorca terminowo wpłaca raty, poręczyciel nie odczuwa żadnych bezpośrednich skutków finansowych (nie płaci rat), ale jego sytuacja prawna jest ściśle powiązana z losem długu.
Choć obie role wiążą się z ryzykiem konieczności spłaty cudzego długu, różnią się one w kilku fundamentalnych kwestiach:
Wycofanie się z roli współpożyczkobiorcy lub poręczyciela w trakcie trwania umowy jest możliwe, ale zazwyczaj bardzo trudne. Wymaga to zgody banku (tzw. aneksowanie umowy). Bank zgodzi się na taki krok tylko wtedy, gdy pozostały kredytobiorca wykaże się wystarczającą zdolnością kredytową, by samodzielnie udźwignąć dług, lub gdy zostanie przedstawione inne, równie mocne zabezpieczenie.
Warto wiedzieć, że śmierć współpożyczkobiorcy nie powoduje wygaśnięcia długu – obowiązek spłaty przechodzi na spadkobierców. W przypadku poręczyciela sytuacja wygląda podobnie: zobowiązanie z tytułu poręczenia wchodzi w skład masy spadkowej, co oznacza, że dzieci lub małżonek zmarłego żyranta mogą odziedziczyć obowiązek spłaty cudzego kredytu.
Zanim zdecydujesz się zostać współpożyczkobiorcą lub poręczycielem, dokładnie przeanalizuj swoją sytuację finansową. Pamiętaj, że:
Decyzja o wsparciu kogoś w kredycie powinna opierać się na ogromnym zaufaniu, ale przede wszystkim na chłodnej kalkulacji ryzyka. Zarówno współpożyczkobiorca, jak i poręczyciel biorą na siebie ciężar, który może trwać przez wiele lat.