Gość (37.30.*.*)
Wyobraź sobie sytuację, w której patrzysz na drugą osobę i zupełnie nie potrafisz odgadnąć, co ona myśli, czuje lub jakie ma intencje. Dla większości z nas odczytywanie sygnałów niewerbalnych, ironii czy ukrytych motywów jest tak naturalne jak oddychanie. Jednak dla osób zmagających się z deficytami w teorii umysłu (ang. Theory of Mind – ToM), świat społeczny przypomina skomplikowaną zagadkę bez instrukcji obsługi. Zrozumienie, na czym polegają te deficyty, to klucz do lepszej komunikacji i empatii wobec osób neuroróżnorodnych.
Mimo że nazwa brzmi bardzo naukowo, teoria umysłu nie jest teorią, którą studiuje się w podręcznikach. To naturalna zdolność poznawcza, która pozwala nam przypisywać stany mentalne – takie jak przekonania, pragnienia, wiedzę czy intencje – sobie oraz innym ludziom. Dzięki niej rozumiemy, że to, co myślimy my, nie musi być tożsame z tym, co myśli ktoś inny.
Teoria umysłu pozwala nam przewidywać zachowania innych. Jeśli widzisz, że kolega szuka czegoś w szufladzie, w której zazwyczaj trzyma klucze, domyślasz się, że chce wyjść z domu, nawet jeśli ci o tym nie powiedział. Deficyt w tym obszarze sprawia, że takie „czytanie w myślach” staje się niemal niemożliwe.
Problemy z teorią umysłu nie oznaczają braku inteligencji. To raczej specyficzna trudność w przetwarzaniu informacji społecznych. Osoba z takimi deficytami może napotykać szereg barier, które dla otoczenia bywają mylące lub interpretowane jako brak wychowania.
Dla osoby z deficytem ToM język jest zazwyczaj dosłowny. Jeśli powiesz sarkastycznie: „Świetna pogoda!”, stojąc w samym środku ulewy, taka osoba może zacząć ci tłumaczyć, że przecież pada deszcz i pogoda wcale nie jest dobra. Nie wyłapuje ona rozdźwięku między słowami a intencją nadawcy.
Większość z nas kłamie w dobrej wierze, np. mówiąc komuś, że ładnie wygląda w nowej fryzurze, by nie sprawić mu przykrości. Osoba z deficytem teorii umysłu może mieć trudność ze zrozumieniem, dlaczego ktoś miałby mówić coś niezgodnego z prawdą. Sama również bywa boleśnie szczera, co w sytuacjach towarzyskich może być odbierane jako nieuprzejmość.
To jeden z fundamentów teorii umysłu. Chodzi o umiejętność zrozumienia, że ktoś może posiadać błędne informacje na dany temat. Osoba z deficytem ToM często zakłada, że skoro ona coś wie, to wszyscy inni również posiadają tę wiedzę.
W psychologii rozwojowej najsłynniejszym narzędziem do badania tej zdolności jest test Sally i Anne. Scenariusz jest prosty:
Dziecko (lub osoba dorosła) z rozwiniętą teorią umysłu odpowie, że w koszyku – bo tam Sally ją zostawiła i nie wie o zmianie. Osoba z deficytem ToM odpowie, że w pudełku – ponieważ ona sama wie, gdzie jest piłeczka, i nie potrafi oddzielić swojej wiedzy od stanu wiedzy Sally.
Deficyty te nie są jednostką chorobową samą w sobie, ale często towarzyszą różnym stanom neurologicznym i psychologicznym.
Warto rozróżnić te dwa pojęcia. Deficyt w teorii umysłu dotyczy głównie empatii poznawczej (wiem, co czujesz). Osoby np. w spektrum autyzmu często mają bardzo silną empatię afektywną (czuję to, co ty) – mogą bardzo współczuć komuś, kto płacze, ale mogą nie rozumieć poznawczego powodu, dla którego ta osoba jest smutna, jeśli nie zostanie to powiedziane wprost.
Choć deficyty te wynikają często z budowy lub funkcjonowania mózgu, nie oznacza to, że nie można poprawić swoich umiejętności społecznych. W terapii osób w spektrum autyzmu stosuje się m.in. treningi umiejętności społecznych (TUS), naukę rozpoznawania mikroekspresji twarzy czy analizowanie historyjek społecznych.
Zamiast polegać na intuicji, której brakuje, osoby te uczą się logicznych schematów: „Jeśli ktoś marszczy brwi i mówi głośniej, to prawdopodobnie jest zdenerwowany”. Jest to proces wymagający dużego wysiłku intelektualnego, ale pozwalający na znacznie lepsze funkcjonowanie w społeczeństwie.
Zrozumienie, że deficyty w teorii umysłu nie wynikają ze złej woli, ale z innego sposobu przetwarzania informacji, jest kluczowe dla budowania inkluzywnego świata. Czasami wystarczy po prostu mówić wprost, unikać dwuznaczności i być cierpliwym, by most porozumienia stał się stabilniejszy.