Gość (37.30.*.*)
To pytanie, które na pierwszy rzut oka wydaje się proste, ale dotyka fundamentalnych praw fizyki i geografii rządzących naszą planetą. Choć mogłoby się wydawać, że ogromny ocean powinien bez trudu „wdrzeć się” do koryta rzeki, w rzeczywistości dzieje się dokładnie odwrotnie. Głównym powodem, dla którego woda z mórz nie wpływa do rzek, jest ukształtowanie terenu oraz siła grawitacji.
Najważniejszym czynnikiem jest fakt, że rzeki płyną z góry na dół. Każda rzeka ma swoje źródło na pewnej wysokości nad poziomem morza – mogą to być góry, wyżyny lub po prostu nieco wyżej położone tereny nizinne. Zgodnie z zasadami fizyki, woda zawsze porusza się w kierunku najniższego punktu, przyciągana przez grawitację.
Ujście rzeki to zazwyczaj najniższy punkt jej biegu, znajdujący się na poziomie morza. Ponieważ woda w rzece znajduje się „wyżej” (nawet jeśli jest to różnica zaledwie kilku metrów na przestrzeni wielu kilometrów) niż woda w morzu, posiada ona energię potencjalną, która zamienia się w energię kinetyczną (ruch). Ten ciągły napór wody płynącej z lądu tworzy naturalną barierę, która wypycha wodę morską i nie pozwala jej wpłynąć w głąb lądu.
Ciekawym aspektem fizycznym jest również różnica w gęstości wody. Woda morska jest słona, co sprawia, że jest gęstsza i cięższa od wody słodkiej. Gdy te dwie masy spotykają się u ujścia, zachodzą interesujące zjawiska:
Aby lepiej zrozumieć, dlaczego rzeka wygrywa to starcie, przeanalizujmy to jako układ sił:
Wynik: Rzeka skutecznie blokuje dostęp morza do swojego koryta dzięki energii uzyskanej z różnicy wysokości.
Mimo że ogólna zasada mówi o wypływaniu rzek do mórz, istnieją sytuacje, w których woda morska tymczasowo wdziera się w głąb lądu. Zjawisko to nazywamy cofką.
Cofka występuje najczęściej podczas silnych sztormów lub bardzo silnych wiatrów wiejących od strony morza w stronę lądu. Wiatr dosłownie „pcha” masy wody morskiej pod prąd rzeki, co może prowadzić do podtopień i wzrostu zasolenia w dolnym biegu rzeki. Innym powodem są przypływy – w niektórych miejscach na świecie (np. w ujściu Amazonki czy rzeki Severn w Wielkiej Brytanii) przypływ jest tak silny, że tworzy tzw. nudę (fale przypływową), która wędruje w górę rzeki, pokonując jej naturalny nurt.
Czy wiesz, że Amazonka wtłacza do Oceanu Atlantyckiego tak ogromne ilości słodkiej wody, że nawet kilkaset kilometrów od brzegu woda w oceanie jest wciąż niemal słodka? Żeglarze w dawnych czasach mogli czerpać wodę pitną prosto z oceanu, nie widząc jeszcze lądu na horyzoncie, właśnie dzięki niesamowitej sile naporu tej potężnej rzeki.
Woda z mórz nie wpływa do rzek głównie dlatego, że rzeki znajdują się w ciągłym ruchu wywołanym grawitacją. Aby woda morska mogła wpłynąć do rzeki na stałe, poziom oceanów musiałby podnieść się na tyle, by zniwelować nachylenie terenu, co w wielu miejscach oznaczałoby całkowite zalanie dolin rzecznych. Dopóki góry są wyższe niż poziom morza, rzeki będą płynąć w jednym, ustalonym kierunku.